PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Dobór olejów silnikowych i przekładniowo-hydraulicznych

Autor: Grzegorz Szularz

Dodano: 18-12-2017 16:01

Tagi:

Jaki olej wybrać? Czy można zaoszczędzić? Instrukcja podaje, jakie parametry ma mieć środek smarny w danym układzie, ale takie parametry spełnia wiele olejów, a ceny są zróżnicowane. Czy w takim przypadku jest coś, na co jeszcze warto lub nawet trzeba zwrócić uwagę?



Gdy ciągnik lub inna maszyna jest na gwarancji, doborem oleju zajmuje się autoryzowany serwis i właściciel sprzętu właściwie nie ma wpływu na to, czym dany układ będzie "zalany". Jednak gdy kończy się gwarancja, użytkownik staje przed dylematem: stosować dalej oleje oryginalne czy poszukać zamienników? Wszak wiele z nich spełnia zasadnicze wymogi producentów maszyn. Czy jednak spełnienie określonej funkcji przez grupę olejów oznacza, że są takie same?

LEPKOŚĆ - SŁOWO KLUCZ

Oleje smarowe to mieszanina węglowodorów różnego pochodzenia: mineralne powstają z ropy naftowej, a syntetyczne - w wyniku złożonych procesów chemicznych (estryfikacji czy polimeryzacji). Oczywiście, w olejach również znajdziemy różnego rodzaju dodatki, których dobór jest wynikiem badań i doświadczeń koncernów zajmujących się petrochemią. Bez względu na to, z jakim olejem mamy do czynienia (przekładniowym, silnikowym, mineralnym czy syntetycznym), jego kluczowe cechy podczas doboru będą określone kilkoma podstawowymi parametrami.

Lepkość to jeden z podstawowych parametrów, istotny na tyle, że wszelkie oznaczenia olejów silnikowych to właśnie zaszyfrowane wartości lepkości. Pierwsza liczba przed literą "W" oznacza lepkość w niskich temperaturach, zaś za "W" podana jest lepkość w wysokiej temperaturze. Jeżeli oznaczenie składa się tylko z jednej wartości, np. 10W lub 20, to mamy do czynienia z olejem sezonowym zimowym lub letnim. Lepkość oleju powinna być dobrana w taki sposób, aby sprostać warunkom klimatycznym, w jakich pracuje dana maszyna - stąd wytyczne producentów oparte są na podstawie przeciętnej temperatury otoczenia.

W przypadku olejów silnikowych i przekładniowych obowiązują różne szeregi oznaczeń. To oczywiście nie stanowi problemu w przypadku doboru oleju osobno do przekładni i osobno do silnika, gorzej jeżeli potrzebny nam jest olej uniwersalny. - Odnośnie klasy lepkości olejów UTTO (Universal Tractor Transmission Oil) i silnikowych to istnieją powiązania. W praktyce klasa lepkości olejów typu UTTO jest podawana częściej w formie znanej z olejów silnikowych, np. Fuchs Agrifarm UTTO MP SAE 10W-30. W zaleceniach producentów również tego typu klasa lepkości jest podawana częściej niż SAE 75W-80 jak dla oleju przekładniowego - wyjaśnia Lech Lasek, menedżer produktu ds. motoryzacyjnych środków smarnych F uchs Oil Corporation.

3.jpg
3.jpg

UNIWERSALNY NIE OZNACZA DOWOLNY

Obecna generacja UTTO, znanego wcześniej jako THF (Transmission Hydraulic Fluid), to nic innego, jak specjalny olej przekładniowo-hydrauliczny przygotowany z myślą o jednoczesnej pracy w skrzyni biegów, sprzęgłach, mokrych hamulcach, a także jako olej hydrauliki siłowej. To rozwiązanie jest bardzo często spotykane np. w ciągnikach rolniczych. Odmiana o oznaczeniu STOU możne być stosowana także w silniku.

Różnice pomiędzy zwykłym olejem przekładniowym czy silnikowym a olejem uniwersalnym są znaczące. Przede wszystkim oleje UTTO umożliwiają poprawną pracę wszelkich układów ciernych zanurzanych w kąpielach olejowych (hamulce, sprzęgła), zapewniając właściwą trwałość okładzin ciernych, eliminowanie pisków i dobre odprowadzanie ciepła. Poza tym oleje uniwersalne mają zmniejszoną skłonność do pienienia się, co jest kluczowe w przypadku stosowania wspólnego obiegu z hydrauliką siłową.

Jeżeli chodzi o klasyfikację, to wszystkie informacje, jakie przytoczyliśmy przy okazji rozszyfrowania zwykłych olejów silnikowych, będą aktualne. Na opakowaniach olejów uniwersalnych UTTO również znajdziemy klasyfikację SAE oraz API. Różnicę stanowi dopisek "uniwersalny" lub "przekładniowo-hydrauliczny", zaś w miejsce liter pojawi się GL, oznaczające możliwość zastosowania do przekładni, oraz cyfra od 1 do 6 mówiąca o parametrach oleju pod kątem zastosowań, gdzie są przekładnie zębate (w przypadku olejów UTTO najczęściej mamy do czynienia z API GL-4).

CZY OLEJE MOŻNA MIESZAĆ?

Mieszanie olejów nie jest polecane, ale dopuszczalne wśród płynów należących do tej samej rodziny (np. przekładniowe lub silnikowe) i mających taką samą lepkość, np. 80W-90, oraz taką samą jakość (np. GL-4). O ile warunkowo (na krótki czas) można by dopuścić do zmieszania olejów o różnych lepkościach, to pomieszanie różnych klas jakości czy rodzin może okazać się opłakane w skutkach. - Generalnie nie zaleca się mieszania różnych typów olejów. Chodzi o to, że taka mieszanina może nie spełniać oczekiwanych parametrów. Jeżeli mamy oleje tego samego typu spełniające takie same lub bardzo zbliżone normy, to w zdecydowanej większości przypadków można je mieszać. Natomiast w sytuacji, gdy np. w przekładni jest nieznany olej, zalecana jest pełna wymiana - p recyzuje Lech Lasek.

O CO CHODZI Z POPIOŁAMI?

W obliczu nowoczesnych układów oczyszczania spalin doszły nowe parametry, jak chociażby zawartość SAPS, czyli: popiołu (SA), fosforu (P), siarki (P). Olej ma ogromny wpływ na stan filtra DPF, dlatego podczas wybierania oleju należy bezwzględnie wybierać oleje o ograniczonej zawartości popiołu siarczanowego, zwane często niskopopiołowymi ("low-SAPS"). Popiół powstaje z nieorganicznych cząstek stałych, tworzących się wskutek spalania niewielkich ilości oleju silnikowego w cylindrze. Nawet w nowoczesnych silnikach takie spalanie występuje i nie jest ono niczym nadzwyczajnym. Owe cząstki to niektóre dodatki uszlachetniające wchodzące w skład oleju (antyoksydanty, detergenty czy środki zmniejszające zużycie tzw. anti-wear).

Powstały popiół przyspiesza zapychanie się kanalików we wkładzie filtra DPF, tworząc zwartą i w praktyce niemożliwą do wypalenia masę. Dodatkowo, jeżeli związki zawierają siarkę, mogą wejść w reakcje z powierzchnią kanalików i spowodować jej degradację. Wówczas nawet intensywne płukanie regeneracyjne i wypalanie w piecu nic nie da i wkład filtra nadaje się tylko do utylizacji. W olejach niskopopiołowych ilość tych substancji jest zredukowana lub - o ile to możliwe - zastąpiona takimi, które zawierają mniej siarki czy fosforu.

SPECJALNY DO DPF?

Jeżeli w układzie wylotowym maszyny znajduje się filtr DPF, warto zainwestować w dobry olej, zwłaszcza że niskopopiołowy nie musi iść w parze z wysoką ceną. Przykładowo: syntetyczny olej Mobil Delvac w wersji niskopopiołowej (10W-40 XHP LE) to wydatek rzędu 16 zł za litr, podczas gdy 10W-40 MX Extra o wyższej zawartości substancji dających popiół to koszt 14,6 zł za litr. Trochę więcej niż za podstawowy olej (10W-40 Rimula R5E - 17 zł za litr) zapłacimy, stawiając na markę Shell - 10W-40 Rimula R6M dla silników z DPF to 20 zł za litr. U krajowego producenta Orlen Oil nie dostaniemy całkowicie niskopopiołowego oleju, lecz za najbardziej odsiarczony olej: Agro Novo 15W-40 (mid-SAPS, czyli średnia zawartość popiołu, fosforu i siarki) zapłacimy ok. 11,70 zł za litr, podczas gdy podstawowy 15W-40 Agro Basic przyjdzie nam zapłacić zaledwie 2 zł mniej, a więc ok. 9,70 zł za litr.

Biorąc pod uwagę koszt ewentualnych napraw (o kosztach regeneracji filtra DPF można przeczytać na portalu farmer.pl) i możliwych strat poniesionych w wyniku przestoju maszyny, warto zainwestować w odpowiedni olej i wymiany zgodnie z zaleceniami. Dopłata rzędu 200-300 zł, przy całkowitym koszcie wymiany, jest wielokrotnie niższa niż nowy wkład DPF.

NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PRZY WYBORZE OLEJU PRZEKŁADNIOWEGO

Podstawową zasadą jest to, aby olej spełniał normę, jaka jest wymagana przez producenta maszyny rolniczej. - Jeżeli wymaganiem jest np. olej spełniający normę SAE 10W-30, JDM J20C, to należy wybrać produkt, który na etykiecie czy też w informacji technicznej ma wymienione te normy. Kolejną kwestią jest wybór konkretnego produktu. Może być tak, że dany producent ma kilka olejów, które spełniają w części takie same normy. Te produkty będą się jednak różniły. Należy rozumieć, że norma określa pewne minimum do spełnienia. Produkt może spełniać normę z mniejszym lub większym naddatkiem. Cena wynika też z tego, jak wygląda powtarzalność produkcji oraz kontrola jakości u danego producenta - wyjaśnia Lech Lasek.

Tym, czego powinniśmy bezwzględnie przestrzegać i co musi być zweryfikowane, to lepkość i jakość oleju. Jeżeli dla naszej maszyny, np. do mechanizmu różnicowego, przewidziano oleje klasy API GL-4, to kupno oleju spełniającego API GL-5 nie ma uzasadnienia ekonomicznego, lecz z technicznego punktu widzenia jest prawidłowe. Natomiast w odwrotnym przypadku możemy doprowadzić do przyspieszonego zużycia zębów kół przekładni. W praktyce na dobór oleju wpływ ma o wiele więcej czynników. - Istnieje wiele typów skrzyń biegów stosowanych w maszynach rolniczych. Niektóre starsze, ręczne, pracują na olejach typowo przekładniowych. Przykładowo, gdy wymagany jest olej API GL-5 SAE 80W-90, wystarczy olej taki, jak Agrifarm Gear 80W-90. W przypadku ciągników rolniczych bardzo duża ilość rozwiązań zaleca jeden olej do skrzyni i hydrauliki, gdyż układ jest połączony. Narzuca to pewne wymagania na środek smarny. Przykładowo: w maszynach Johna Deere’a znaczna część skrzyń biegów wymaga olejów typu UTTO z normą JDM J20C. W przypadku ciągników Fendt, ze skrzyniami bezstopniowymi Vario, konieczne jest stosowanie olejów bardzo odpornych na wysokie temperatury i dlatego zalecenia producenta to STOU, API GL-4, SAE 10W-40 (np. Agrifarm STOU MC SAE 10W-40). W najnowszych maszynach McCormick czy Landini wymagania również są bardzo restrykcyjne. Do skrzyń powershift "Roboshift" należy stosować wyłącznie olej spełniający normę ZF TE-ML 06N, SAE 10W-30. Widać zatem, że nie da się ustalić uniwersalnych wymagań, a co za tym idzie, nie można rekomendować jednego oleju chociażby ze względu na wymagania przekładni - dodaje Lech Lasek z Fuchs Oil Corporation.

Warto więc zwrócić uwagę na to, jakie są rekomendacje firm produkujących przekładnie. Najwartościowszymi aprobatami będą te, które informują, że dany olej jest bezpośrednim zamiennikiem oleju fabrycznego o oznaczeniu zgodnym z tym, które powinniśmy mieć w instrukcji.

Artykuł ukazał się w grudniowym wydaniu miesięcznika FARMER 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (9)

  • Jondyr 2017-12-27 11:42:32
    Ja leję rzepakowy z biedronki i jako motodoktor 2 kostki smalcu i od wymiany do wymiany nic nie ubywa.
  • patryk1278 2017-12-27 10:25:54
    ja w tym roku postanowilem kupic olej silnikowy przez internet i wybralem sklep amjoil.
  • T.B. 2017-12-19 14:00:40
    Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego Aral Megaturboral 10W40 kosztuje 36 zł za litr, a odmiana VR więcej i do tego poleca je zetor. Do swojego bez DPF wlałem John Deere PLUSII 15W40 za 20 zł, przy kolejnej wymianie wypróbuję Mobil Delvac 10W40.
  • c 330m 2017-12-19 10:31:37
    znajomy chciał żebym jego 60tka pobronował pole i co zauważyłem że moje 30tka lepiej idzie to dopiero jest Polska moc !!!!!
  • Ludwik 2017-12-19 08:15:44
    @Polska moc i niezawodność. Załóż opony od tego new holland do swójej 60. Nie ma bata, zeby 3 obrotowej na II klasie na 25 cm nie pociągnęła...
  • Polska moc i niezawodnosc 50 lat w polu bez serwisu 2017-12-18 21:03:48
    W mojej C - 360 olej w skrzyni nie wymieniany od nowosci czyli od czasu generała Jaruzelskiego za to o silnik dbam bardziej zalewam go przepałem z new hollanda od sasiada kupił 2 lata temu i jeszcze dobrze 100 mtg nie zrobi i juz zmiena no jak tak mozna brazowiutki olej jak wlałem do 60 to mało zaczepu nie wyrwała jak wiozlem pszenice na skup.
  • gruby 2017-12-18 18:13:45
    To ASF przeszedł już z trzody na silniki i skrzynie... pora umierać
  • wujo stasiu 2017-12-18 18:10:44
    ja leje do mtz hipol i jest dobrze
  • inwestor 2017-12-18 17:01:01
    I dobrze przyjdzie niedługo ASF i nie będzie żal jak to wszystko diabli wezmą.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.97.221
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!