Gdy ciągnik lub inna maszyna jest na gwarancji, doborem oleju zajmuje się autoryzowany serwis i właściciel sprzętu właściwie nie ma wpływu na to, czym dany układ będzie "zalany". Jednak gdy kończy się gwarancja, użytkownik staje przed dylematem: stosować dalej oleje oryginalne czy poszukać zamienników? Wszak wiele z nich spełnia zasadnicze wymogi producentów maszyn. Czy jednak spełnienie określonej funkcji przez grupę olejów oznacza, że są takie same?

LEPKOŚĆ - SŁOWO KLUCZ

Oleje smarowe to mieszanina węglowodorów różnego pochodzenia: mineralne powstają z ropy naftowej, a syntetyczne - w wyniku złożonych procesów chemicznych (estryfikacji czy polimeryzacji). Oczywiście, w olejach również znajdziemy różnego rodzaju dodatki, których dobór jest wynikiem badań i doświadczeń koncernów zajmujących się petrochemią. Bez względu na to, z jakim olejem mamy do czynienia (przekładniowym, silnikowym, mineralnym czy syntetycznym), jego kluczowe cechy podczas doboru będą określone kilkoma podstawowymi parametrami.

Lepkość to jeden z podstawowych parametrów, istotny na tyle, że wszelkie oznaczenia olejów silnikowych to właśnie zaszyfrowane wartości lepkości. Pierwsza liczba przed literą "W" oznacza lepkość w niskich temperaturach, zaś za "W" podana jest lepkość w wysokiej temperaturze. Jeżeli oznaczenie składa się tylko z jednej wartości, np. 10W lub 20, to mamy do czynienia z olejem sezonowym zimowym lub letnim. Lepkość oleju powinna być dobrana w taki sposób, aby sprostać warunkom klimatycznym, w jakich pracuje dana maszyna - stąd wytyczne producentów oparte są na podstawie przeciętnej temperatury otoczenia.

W przypadku olejów silnikowych i przekładniowych obowiązują różne szeregi oznaczeń. To oczywiście nie stanowi problemu w przypadku doboru oleju osobno do przekładni i osobno do silnika, gorzej jeżeli potrzebny nam jest olej uniwersalny. - Odnośnie klasy lepkości olejów UTTO (Universal Tractor Transmission Oil) i silnikowych to istnieją powiązania. W praktyce klasa lepkości olejów typu UTTO jest podawana częściej w formie znanej z olejów silnikowych, np. Fuchs Agrifarm UTTO MP SAE 10W-30. W zaleceniach producentów również tego typu klasa lepkości jest podawana częściej niż SAE 75W-80 jak dla oleju przekładniowego - wyjaśnia Lech Lasek, menedżer produktu ds. motoryzacyjnych środków smarnych F uchs Oil Corporation.