O konieczności utrzymywania oleju w jak największej czystości pisaliśmy już w naszym cyklu o racjonalnej gospodarki olejowej w gospodarstwie kilkakrotnie. Olej musi mieć odpowiednią czystość nie tylko w trakcie eksploatacji, lecz także już „na starcie”. Chodzi o to, by do maszyny dostarczyć olej, o jak najlepszej czystości, a potem ją utrzymywać na odpowiednim poziomie.

Ustalając klasę czystości dla całej maszyny, należy wybrać klasę zalecaną dla jej najbardziej wymagających podzespołów (pozostałe podzespoły, o mniej rygorystycznych wymaganiach, tylko na tym skorzystają). Należą do nich układy hydrauliczne, a zwłaszcza serwozawory, których wymagania, co do czystości oleju, sięgają nawet klasy 12/10/7. O klasach czystości ISO 4406 pisaliśmy więcej w numerze 7. Dla przypomnienia: oznaczenie składa się z trzech liczb symbolizujących zawartość cząstek o różnych rozmiarach w mililitrze cieczy. Im liczby są mniejsze, tym olej jest czystszy.

Wyznaczonym celem jest więc określona czystość oleju, nieosiągalna tradycyjnymi sposobami. Dlatego należy stworzyć możliwość dodatkowej filtracji oleju, do poziomu wymaganego przez maszyny. Dlaczego konieczne jest filtrowanie także nowego oleju? Odpowiedź jest prosta. Większość cząstek zanieczyszczających olej odpowiedzialnych za nagłe awarie maszyn jest niewidoczna gołym okiem i ma rozmiary 15–40 mikronów (milionowych części metra, czyli tysięcznych części milimetra!). Wielką niszczącą rolę odgrywają także cząstki o wielkości poniżej 15 mikronów (m.in. dlatego norma czystości ISO 4406 określa liczbę cząstek większych od 2, od 5 i od 15 mikronów). Tymczasem powszechnie stosowane układy filtracyjne maszyn (filtry pełnego przepływu) oddzielają zanieczyszczenia o wielkości powyżej 25 mikronów.

Następnym krokiem będzie dostarczenie oleju do maszyny w taki sposób, aby uniemożliwić (a przynajmniej ograniczyć) przedostanie się zanieczyszczeń do cieczy w trakcie jej przenoszenia czy nalewania (aplikacji) do maszyny. Innymi słowy chodzi tu o drogę z beczki do układu olejowego. Pojemniki otwarte (np. wiadro cynkowe) czy innego zastosowania (np. butelka po soku) stwarzają możliwość degradacji oleju jeszcze przed wlaniem do maszyny. Z drugiej strony możliwa jest też sytuacja, gdy olej trafia do maszyny bezpośrednio z agregatu filtracyjnego. W zależności od metody zalewania układu, moment filtracji i kontroli oleju może być różny.

Metoda pierwsza
Rozpoczyna ją przelanie oleju z pojemnika magazynowego (np. beczki) do mniejszego (od 1 do 20 litrów), w którym olej zostanie przeniesiony do maszyny (należy pamiętać o wymaganiach, które powinny spełniać takie pojemniki – pisaliśmy o tym w numerze 11). Ważne jest, aby na tym etapie, w trakcie przelewania, dokonać filtracji oleju do poziomu wyższego od wymaganego. Do tego służy specjalny agregat filtracyjny.

Drugim krokiem w tej metodzie jest przeniesienie pojemnika do maszyny. Jeśli pojemnik spełnia wymagania w zakresie bezpieczeństwa czystości transportowanej cieczy, nie trzeba się martwić, ile to potrwa. W przeciwnym razie warto tę drogę maksymalnie skrócić, aby zminimalizować czas, w którym olej jest narażony na działanie czynników zewnętrznych. Ostatni krok to wlanie oleju do maszyny. Pojemniki typu Oil Safe są wyposażone w lejek, co w znacznej mierze wyklucza przedostanie się zanieczyszczeń podczas nalewania.
Metoda druga
W tej metodzie olej nalewa się do układu olejowego maszyny rolniczej prosto z pojemnika magazynowego przez system filtracyjny, z kontrolą czystości on-line (czyli w trakcie nalewania). Może to wyglądać dwojako. W pierwszym wariancie beczka oleju wyjeżdża z magazynu na specjalnym wózku (mini platformie), a na oddzielnym wózku wyjeżdża agregat. Agregat pobiera olej z beczki, filtruje i podaje olej do maszyny. W wariancie drugim agregat olejowy stanowi zintegrowany zestaw pojemnika na olej z agregatem filtracyjnym. Niezależnie od wariantu należy pamiętać, by wlewając olej do maszyny przy użyciu filtra, szczelnie przykręcić wąż do miejsca wlewu. Zapobiegnie to przedostawaniu się zanieczyszczeń z zewnątrz. Trzeba też zwrócić uwagę na rodzaj stosowanego agregatu filtracyjnego. Działania profilaktyczne będą skuteczne wówczas, gdy będzie on eliminował co najmniej cząstki stałe i wodę, dwóch najgroźniejszych wrogów maszyn.

Własny agregat
Gotowe agregaty filtracyjne są bardzo drogie, kosztują często kilkadziesiąt tysięcy złotych. Warto więc zastanowić się nad rozwiązaniem tańszym, ale dającym te same efekty. Agregat można wykonać samemu z gotowych elementów. Jego sercem będzie system OLFS (z angielskiego: Off Line Filtration System), czyli poza układowy system filtracyjny spełniający (a nawet przewyższający) wymagania stawiane urządzeniom tego typu w zakresie usuwania zanieczyszczeń stałych i absorpcji wody. Do tego dochodzi pompa olejowa, silnik elektryczny (230 lub 380 V) i węże hydrauliczne. Dla łatwiejszego transportu OLFS można umieścić na spawanej ramie, do której w dolnej części montuje się dwa kółeczka. OLFS mocuje się za pomocą 4 śrub, do których urządzenie ma już przygotowane otwory. Sam agregat to koszt 6,5 tys. zł, natomiast koszt innych materiałów i robocizny (bez silnika i pompy) nie powinien przekroczyć 300 zł. Na koniec należy podłączyć węże, których koszt uzależniony jest od długości (od 30 do 200 zł/m).

Podsumowując: łączny koszt zbudowania własnego agregatu nie przekroczy z pewnością kwoty 8 tys. zł.

Jeśli szacowany koszt wydaje się zbyt duży, warto zastanowić się nad wspólnym zbudowaniem zestawu do filtrowania –nie jest on przecież używany codziennie. Dodatkowo może służyć również do filtracji oleju podczas eksploatacji.

Ważne działania
Można zadać pytanie: skąd wiadomo, jaka jest czystość oleju po jego wlaniu. Przecież w układzie zostały resztki starego, przepracowanego oleju, pogarszającego stan nowego! To prawda. Między innymi dlatego podejmuje się trzy ważne działania:
  • płukanie/czyszczenie układu przed wlaniem oleju właściwego;
  • czystość oleju wlewanego do układu jest wyższa, ponieważ ulegnie on pewnemu zanieczyszczeniu starym;
  • po wlaniu oleju do układu należy kontrolować jego czystość i filtrować go do momentu osiągnięcia wymaganej klasy czystości dla cieczy pracującej – celu czystości zakładanego dla danej maszyny. Czyszczenie za pomocą agregatu odbywa się w obiegu zamkniętym: olej jest pobierany z układu i wężem odprowadzającym z powrotem do niego wraca.

Autor jest twórcą ePIOS – Edukacyjnego Programu Międzynarodowego Towarzystwa Olejowego

Źródło: "Farmer" 15/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!