Zarządzający gospodarstwem rolniczym musi cały czas monitorować stan wzrastających upraw. Tylko jak to precyzyjnie robić z poziomu ziemi? Tu z pomocą przychodzi dron, czyli bezpilotowy system latający, który z powietrza robi setki zdjęć za pomocą specjalnej kamery multispektralnej.

Dzięki jej użyciu uzyskujemy dwie mapy - standardową ortofotomapę w świetle widzialnym (RGB) oraz mapę w bliskiej podczerwieni (NIR). Dzięki nałożeniu obu map na siebie można precyzyjnie określić stopień zdrowotności roślin, a co za tym idzie efektywniej zaplanować nawożenie upraw i zaoszczędzić nawet do 30 proc. wydatków na nawozy.

Metoda jest już dostępna i korzystają z niej pierwsze gospodarstwa rolne w Polsce. System wykorzystania dronów w rolnictwie precyzyjnym wdrożyła m.in. firma Fotomapy z Grodziska Dolnego na Podkarpaciu we współpracy ze szwajcarską firmą Pix4D.

W 2014 roku spółka Fotomapy wykonała na zamówienie Rolniczo-Wytwórczego Kombinatu Spółdzielczego w Dębnie (powiat leżajski) serię nalotów w celu opracowania mapy zdrowotności roślin (mierzoną współczynnikiem NDVI). Dzięki analizie otrzymanych z nalotu danych klient otrzymał szczegółowe informacje na temat wzrostu upraw i zapotrzebowania w poszczególnych obszarach na mniejsze lub większe nawożenie. To pozwoliło na dokładne sprawdzenie dotychczasowej polityki nawozowej i zaproponowanie zmian, mających na celu zwiększenie efektywności gospodarstwa.

- Nasze gospodarstwo ma 700 ha i koszty nawożenia stanowią znaczną pozycję w naszym budżecie. Dzięki danym dostarczonym nam przez Fotomapy i porównaniu ich z naszymi dotychczasowymi informacjami o naszych glebach, dokonaliśmy audytu dotychczasowych obszarów zmiennego nawożenia. To pozwoli nam od przyszłego roku obniżyć koszty zakupu nawozu. Dodatkowo mogliśmy dokładnie obliczyć powierzchnie naszych działek rolnych, co wykorzystamy już od przyszłego sezonu w rozliczeniach z ARiMR. - mówi Edward Słabiak z Rolniczo-Wytwórczego Kombinatu Spółdzielczego w Dębnie.

- Wprowadzenie nowej technologii na rynek usług dla producentów rolniczych nie było by możliwe bez kilkuletniego doświadczenia z polskimi dronami Pteryx oraz oprogramowaniem Pix4D Mapper, które zamienia setki a czasem tysiące uzyskanych zdjęć na mapy, oraz oblicza współczynniki zdrowotności roślin. Jako pomiarów dodatkowych można użyć również skaningu elektromagnetycznego, jak i badań próbek ziemi . - mówi Tomasz Maik, prezes Fotomapy sp. z o. o.