PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

EHR dla każdego ciągnika

EHR dla każdego ciągnika

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 16-11-2013 08:51

Tagi:

Nawet w starszych modelach ciągników w prosty sposób można zamienić dźwignię sterowania podnośnikiem na elektryczny panel EHR . Koszt modyfikacji jest niewielki, komfort pracy zdecydowanie wyższy.



System EHR zdecydowanie zwiększa komfort pracy ciągnikiem.

Nasz czytelnik Radosław Pietrzkowski udowadnia, że takie rozwiązanie niewielkim kosztem można zastosować nawet w Ursusie C-360.

Zaczęło się od "sześdziesiątki"

EHR, czyli elektrohydrauliczny układ sterowania trzypunktowym układem zawieszenia, to dzisiaj niemal standard w ciągnikach średniej i dużej mocy.

Podnosi on w dużym stopniu komfort obsługi podnośnika. Ten pożyteczny dodatek można zamontować także w starszych, prostych ciągnikach.

- Pierwsze modyfikacje w maszynach zacząłem wprowadzać już w 2008 r. Nad EHR-em zacząłem pracować na Ursusie C-360, który jest w naszym kilkuhektarowym gospodarstwie - mówi Radosław Pietrzkowski. Młody konstruktor z Tuszyna w woj. łódzkim kończy właśnie studia w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie na kierunku mechatronika.

Układ został założony w "sześćdziesiątce" w 2008 r. Działa bez zastrzeżeń do tej pory. Jak jednak twierdzi konstruktor, założenie sterownika do Ursusa wiązało się wieloma przeróbkami.

Dlatego zaczął później pracować nad prostszym zestawem, który każdy mógłby szybko zamontować w swoim ciągniku - oczywiście samodzielnie. Takie rozwiązanie powstało kilka miesięcy temu. Pierwszy montaż został zrealizowany na ciągniku Zetor Proxima 85 należącym do urzędu gminy w Tuszynie.

- Z tego miejsca chciałbym podziękować burmistrzowi Witoldowi Małeckiemu, który pozwolił na wprowadzenie modyfikacji do Zetora - mówi Pietrzkowski.

Bez modyfikacji układu hydraulicznego

Zestaw składa się z panelu do sterowania, modułu elektronicznego i siłownika elektrycznego sterującego rozdzielaczem podnośnika. Zasilanie jest podłączane do modułu - sterownika, który jest "mózgiem" zestawu. Steruje on siłownikiem elektrycznym na podstawie sygnału wysłanego z podręcznego panelu EHR. Według Pietrzkowskiego, opracowany przez niego zestaw powinien pasować do większości ciągników, ponieważ siłownik jest montowany do mechanicznej dźwigni sterowania podnośnikiem. Nie trzeba więc ingerować nawet w rozdzielacz.

Nie ma tu mowy również o wprowadzaniu drogich elementów elektroniki, takich jak elektrozawory.

− Myślę, że zestaw będzie się nadawał do większości ciągników. Jest to tańsze rozwiązanie niż wymiana na rozdzielacze elektryczne i na mniej trwałe. Urządzenie jest teraz po miesiącu testów, działa prawidłowo.

W międzyczasie poprawiałem program. Jest to ciągle wersja testowa, ale sprawdza się. Zetor wyposażony w EHR Pietrzkowskiego pracuje codziennie z kosiarką bijakową przez wiele godzin przy wykaszaniu gminnych dróg. Zimą gminny ciągnik pracuje przy odśnieżaniu dróg.

Panel sterowania zawiera przycisk podnoszenia/opuszczania oraz dwa pokrętła - regulacji poziomu opuszczania i maksymalnego podnoszenia.

Montaż siłownika wymagał jedynie rozpięcia dźwigni sterowania podnośnikiem, który w Zetorze znajduje się z tyłu pod kabiną. Dostęp do tego elementu w tym modelu ciągnika jest łatwy. Z drugiej strony siłownik zamontowano w otwory śrub mocujących błotnik. Po zamontowaniu wszystkich elementów zestawu, wymagał on jeszcze dostrojenia i regulacji, m.in. stopień wysunięcia podnośnika, żeby podnośnik pracował w pełnym zakresie roboczym. Regulację wykonuje się za pomocą śrub regulacyjnych po zdjęciu panelu sterownika.

- Jest to zestaw podstawowy. Jeśli ktoś chciałby jakieś dodatkowe funkcje, to oczywiście można to zrobić, ale musiałbym nad tym popracować.

Precyzyjnie i komfortowo

Dzięki zastosowaniu EHR podnośnikiem steruje się bardzo wygodnie i precyzyjnie.

Elektryczny siłownik działa również dostatecznie szybko. Siłownik nie ogranicza działania podnośnika, a sterowanie jest dużo bardziej precyzyjnie. - Dokładność pozycjonowania podnośnika jest 10-20 razy dokładniejsza niż w przypadku regulacji ręcznej, która zawsze będzie się odbywała skokowo - przekonuje konstruktor i jednocześnie zapewnia o wysokiej trwałości zestawu ze względu na wysoką jakość użytych komponentów wchodzących w jego skład.

− W czasie jazdy dźwignia podnośnika potrafi się przesunąć i podnośnik opada. Jeśli dokręci się regulację ciaśniej, wtedy ciężko się ją obsługuje. Tutaj poziom opuszczania ustawiam sobie pokrętłem, zablokuję i podnośnik dobrze utrzymuje zadaną pozycję. Regulacja jest precyzyjna, nie trzeba "wajchować", nie boli ręka, a panel jest bardzo poręczny - mówi Grzegorz Pietrzkowski, ojciec konstruktora, który jest na stałe zatrudniony jako operator gminnego ciągnika.

Młody konstruktor planuje sprzedaż modułów EHR. - Teraz, kiedy jestem jeszcze w fazie testów, cena całego zestawu kształtowałaby się znacząco poniżej 1 tys. zł - wyjaśnia Pietrzkowski.

- To niski koszt, biorąc pod uwagę, że w nowym ciągniku za wyposażenie w EHR trzeba dopłacić co najmniej kilka tysięcy złotych.

Kolejne plany

Skonstruowany zestaw EHR w zamyśle konstruktora jest częścią większego zestawu.

Pietrzkowski zamierza dołożyć komputerek pokładowy - na przykład tablet. Będzie on pracował w systemie Android i bezprzewodowo łączył się na przykład z komputerem EHR, który ma zdecydowanie więcej możliwości.

- Potem dochodzi na przykład łącze ISOBUS i sterowanie zaczepionymi narzędziami w tym na przykład sekwencyjne.

W najbliższych planach ma podłączenie przez bluetooth do tabletu, z którego można by prowadzić precyzyjne sterowanie dodatkowymi funkcjami.

Jako pierwszą chce wprowadzić regulację prędkości opadania podnośnika, gdyż o tę właśnie funkcję pytają najczęściej osoby zainteresowane zakupem modułowego EHR. Dla czego tablet lub smartfon, a nie rozbudowany panel EHR? - Im bardziej rozbudowany panel EHR, tym więcej miejsca zajmuje i jest droższy. W przypadku zastosowania na przykład tabletu, ograniczenie miejsca na sterowanie praktycznie nie istnieje. Tworzę teraz własną aplikację do obsługi EHR.

Właśnie zabieram się do testu czegoś podobnego. Sterownik elektroniczny może być ukryty gdziekolwiek w ciągniku, potrzebne mu jest tylko zasilanie - na przykład prądem z zapalniczki.

Po zbliżeniu się do ciągnika lub wejściu do kabiny, tablet lub smartfon - po wcześniejszym sparowaniu - będzie mógł się z nim samoczynnie połączyć bezprzewodowo. Oczywiście, więcej funkcji będzie dostępnych w bardziej zaawansowanych konstrukcjach ciągników, ze sterowaniem mechanicznym możliwości będą mniejsze, trzeba bowiem dołożyć tutaj odpowiednie czujniki. Dodatkowo odpowiednie złącze pozwoliłoby na sterowanie elektrycznymi układami zaczepionych maszyn, na przykład na obsługę ścieżek technologicznych w siewniku czy też ustawianie całych sekwencji pracy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • piotr 2014-09-24 21:42:21
    mtz ma innego rodzaju rozdzielacz niż ursus 60 czy 80 i pochodne
  • Cat 2013-11-28 15:52:02
    A może jakiś namiar na Tego wynalazce chętnie bym założył taki wynalazek w swoim MTZ-cie.
  • Jacek 2013-11-19 19:48:38
    Świetny pomysł nie mogę doczekać się oferty na allegro (przydałobysię w MTZ-cie :P )
  • yrek 2013-11-16 16:43:07
    mtz-ty czekają.... na takie ulepszenie
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.68.137
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!