Elektronika stała się nieodłącznym elementem wyposażenia maszyn rolniczych. Część tego rodzaju układów jest stosowana z konieczności, na przykład sterowniki (inaczej komputery lub moduły) silników napędowych, dzięki którym dawka paliwa może być podawana bardziej precyzyjnie, co ma wpływ na spełnienie obligatoryjnych norm emisji spalin.

Jednak zdecydowaną większość układów producenci montują po to, aby zwiększyć komfort i wydajność pracy. Przekładnie ze zmianą biegów pod obciążeniem, elektrohydrauliczny rewers, elektroniczne sterowanie podnośnikiem (EHR) czy załączanie przyciskiem wałka WOM i kontrola jego prędkości na wyświetlaczu - to zaledwie kilka ważniejszych elementów, do sterowania których wykorzystywane są moduły elektroniczne.

Temu, kto doświadczył pracy choćby tylko z ww. rozwiązaniami, trudno będzie się przesiąść na maszynę, gdzie do obsługi każdego z elementów potrzeba mniej lub bardziej topornych dźwigni.

Ciągle jednak nowoczesne rozwiązania budzą w użytkownikach maszyn obawy o awaryjność i koszty napraw. Faktem jest, że bez specjalistycznej wiedzy i narzędzi serwisowych nawet dobry mechanik (wyspecjalizowany w układach mechanicznych) nie poradzi sobie z ewentualnymi usterkami. Obiegowe opinie o problemach z takimi układami i "kosmicznych" cenach napraw mogą zniechęcić niejednego potencjalnego kupującego sprzęt.

AWARYJNE CZY ŹLE TRAKTOWANE?

Układy elektroniczne są dzisiaj obecne nie tylko w dużych, skomplikowanych maszynach, takich jak ciągniki, kombajny czy sieczkarnie polowe, lecz także w rozsiewaczach, siewnikach, prasach czy złożonych maszynach uprawowych. Ogólnie rzecz biorąc, elementy elektroniczne nie zużywają się tak, jak elementy mechaniczne, bo nie ma w nich elementów ciernych. Obserwuje się w nich jedynie starzenie się, a to zachodzi w dość powolnym tempie, zazwyczaj znacząco przewyższającym żywotność danej maszyny.

Specjaliści od napraw elektroniki zgodnie podkreślają, że niemal wszystkie usterki układów sterujących wynikają z winy użytkownika, a nie niedoskonałości układów. - Ogólnie przyjęło się, że elektronika w maszynach jest najbardziej zawodna. Jeśli maszyna zatrzyma się, to znaczy, że winna jest elektronika. Nieprawda. W większości przypadków elektronika zabezpiecza przed uszkodzeniami mechanicznymi bądź przy uszkodzeniu danego elementu powoduje, że awarii nie ulegną kolejne - mówi Mariusz Godziewski z firmy Agro-Serwis w Siedlcach.