Jak wygląda diagnoza ciągnika za pomocą hamowni zaprezentowała firma Piomar podczas jednego ze spotkań Case Demo Tour. Urządzenie jest na stałe na wyposażeniu serwisu firmy.

Jak mówi Stanisław Ślifirczyk, szef serwisu Piomar, zakup hamowni to kosztowna ale dla serwisu niezastąpiona inwestycja, która pozwala na wstępne diagnozy usterek. Często pomiary hamownią wykonuje się przed przekazaniem ciągnika do klienta. Dane z pomiaru są zapisywane i archiwizowane i przy ewentualnej późniejszej wizycie serwisowe, usterce, można ponownie dokonać pomiaru i porównać dane. Przyczyn spadku mocy może być kilka: kiepskiej jakości paliwo, zapchane filtry ale również silnik czy układ wtrysku paliwa.

Podczas spotkania polowego urządzenie zostało podłączone do ciągnika Case IH Farmall U 95. Przed przeprowadzeniem pomiaru hamownią, do komputera połączonego z urządzeniem (bezprzewodowo lub za pomocą kabla) wpisywanych jest szereg danych. Kilka z nich dotyczy danych testowanej maszyny, a więc markę, podana przez producenta moc znamionową, a następnie dane takie jak: temperatura powietrza i ciśnienie atmosferyczne.

Podłączony do przekaźnika wałka WOM ciągnik ustawia się na maksymalne obroty silnika. Ponadto w danych na komputerze wpisuje się obroty minimalne, do których wykonywany jest pomiar. Pomiar rozpoczyna się od maksymalnych obrotów silnika, po czym urządzenie stopniowo zwiększa obciążenie na WOM (hamuje) i obroty silnika spadają aż do zaprogramowanych obrotów minimalnych, na przykład 1400 obr./min.

Podczas pomiaru na wykresie programu komputerowego można śledzić aktualne obroty silnika, moc na wałku i moment obrotowy.

Pomiar hamownią trwa do kilkunastu minut. - Mierzymy moc nominalną silnika. A że pomiar jest wykonywany na WOM, przyjmuje się straty wynikające z przekładni na poziomie 10-15 proc. - mówi Zbigniew Grzelak z Case IH.

Przedstawiciele Case IH mówią, że jeszcze się nie zdarzyło aby któryś z nowych ciągników „nie trzymał" mocy. Zazwyczaj mają większą moc. Przykładem był zbadany ciągnik Case IH Farmall 95U o mocy maksymalnej 99 KM.

- W tym przypadku ciągnik mógłby mieć na wałku nawet o 15 KM mniej, czyli 74 KM. Hamownia pokazuje natomiast 97,6 przy 1954 obr./min. - mówi Grzelak. Maksymalny moment obrotowy - 399,4 Nm został osiągnięty niemal przy 1500 obr./min. Jednocześnie Grzelak zapewnia o prawidłowych wskazaniach dynamometru. Urządzenie co roku przechodzi przegląd legalizacyjny.