Wymóg zazielenienia i dopłaty do roślin wysokobiałkowych - to główne powody, dzięki którym powierzchnia upraw strączkowych gwałtownie wzrosła. Na polach wielu gospodarstw takich roślin nie było od lat. W grupie tej dominują groch i łubin. Na popularności ostatnio zyskała także nowa u nas roślina: soja. - To właśnie o jej zbiór jest najwięcej pytań - zauważa Marek Kałędkiewicz, specjalista ds. wsparcia produktu z Claas Polska. - Nie jest to roślina ciężka do omłotu, choć nasiona są bardziej miękkie niż na przykład grochu. W żadnym z naszych kombajnów nie powinno być problemu z ustawieniem maszyny do zbioru tej rośliny.

STANDARDOWE SITA POWINNY WYSTARCZYĆ

Właściwie każdy kombajn zbożowy w standardowym wyposażeniu ma wszystko, co jest potrzebne do zbioru strączkowych. Jeśli jednak ktoś się nastawia na specjalizację w tym zakresie, może pomyśleć o kilku dodatkowych elementach, które pozwolą na wydajniejszy zbiór, a przede wszystkim podniosą jakość pozyskiwanych nasion. - Jeśli ktoś zbiera strączkowe z niewielkich powierzchni, to standardowe sita żaluzjowe w zupełności mu wystarczą. Straty są minimalne, poniżej dziesiętnych procenta. Jeśli ktoś młóci na przykład bardzo dużo grochu, to zalecane jest sito płaskie, otworkowe z oczkami o średnicy 12 mm. Wtedy mamy pewność zbioru materiału najwyższej czystości i najniższych strat - mówi Kałędkiewicz.

W przypadku zbioru soi, zalecane jest zastosowanie perforowanego dna przenośnika ziarnowego. To dlatego, że uszkodzone, połamane ziarno tej rośliny jest podatne na porażenie grzybami, co może mieć negatywne skutki podczas jego przechowywania. Dzięki otworom w podłodze przenośnika podczas przemieszczania nasion następuje dodatkowa separacja uszkodzonego ziarna - kawałki nasion są odsiewane. - Można powiedzieć, że jest to trzeci etap separacji sitami. W Polsce jest bardzo małe zainteresowanie tego typu rozwiązaniem. Natomiast mieliśmy sporo pytań o ten element w przypadku kombajnów przywiezionych z zagranicy. Zastosowanie go ma sens, jeśli ziarno trafia bezpośrednio do przechowywania i nie jest najpierw poddawane czyszczeniu - m ówi Kałędkiewicz.