Większość ciągników rolniczych z fabryczna kabiną posiada różnego rodzaju nagrzewnice, które znacznie podnoszą komfort pracy podczas mrozów. Oprócz podwyższenia temperatury, pracująca nagrzewnica ogranicza roszenie szyb. Niestety w starszych modelach oraz ciągnikach z niefabryczną kabiną może brakować tego ważnego elementu wyposażenia.

Przykładami ciągników, w których producent nie zastosował nagrzewnicy są najmniejsze ursusy: C-330 i C-360. Podczas silnych mrozów, brak ogrzewania jest dość problematyczny, tym bardziej że są to zwykle ciągniki pomocnicze, często wykorzystywane na codzień także zimą.

Nagrzewnica wodna

Najbardziej popularnym systemem ogrzewania jest nagrzewnica wodna. Jest to takie same urządzenie jak w samochodach osobowych. Nagrzewnica wodna jest swojego rodzaju chłodnicą, dzięki której ciepło z płynu chłodniczego jest przekazywane do kabiny. Nagrzewnice najczęściej montowane są do błotnika bądź prawych drzwi ciągnika. Przewody zasilające nagrzewnicę w ciepły płyn, można podłączyć do obiegu np. przed pompą wodną, dzięki czemu obieg będzie wymuszony pracą pompy.

Moc grzewcza uniwersalnej nagrzewnicy, to około 4 KW. Nagrzewnice mogą być wyposażone w dmuchawę wspomagającą przepływ powietrza, zwykle silnik dmuchawa ma moc ok. 50-100 W i potrzebuje zasilania 12 V. Taka nagrzewnica np. wyprodukowana przez firmę Tenere, kosztuje na jednym z portali aukcyjnych 400-600 zł. Natomiast nowa nagrzewnica dedykowana dla Ursusa C-385 (bez nadmuchu) kosztujew sklepie Grene 253 zł.

Osoby dysponujące odrobiną czasu oraz lubiące majsterkować, mogą pokusić się o zaadaptowanie nagrzewnicy samochodowej (kosztującej na tzw. szrocie kilkadziesiąt złotych).

Inne nagrzewnice

Jeśli jednak silnik naszego ciągnika nie jest chłodzony płynem, tak jak ma to miejsce w Władimircu T-25, możemy zastosować np. nagrzewnice elektryczne. Takie urządzenie można kupić już za około 30-50 zł. Jest ono zasilane z gniazdka zapalniczki 12 V z grzałką mocy 150-200 W.

Aby ogrzewanie przebiegało sprawnie musimy zadbać o szczelność kabiny. Dlatego przed zimą warto uzupełnić brakujące szyby oraz uszczelki. Jeśli mamy więcej czasu. możemy wykonać nawiew na szyby, co ma szczególne znaczenie podczas wjazdów do budyków inwentarskich, gdzie w niskich temperaturach szybko skrapla się na nich woda. Można to zrobić np. za pomocą rur PCV połączonych z nagrzewnicą.