PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jak zadbać o akumulator zimą?

Jak zadbać o akumulator zimą? Żeby sprawnie użytkować maszyny zimą, trzeba o nie dbać przez pozostałe pory roku. Fot. K. Hołownia

Autor: Grzegorz Szularz

Dodano: 17-01-2016 17:02

Tagi:

Co zrobić, aby nasza maszyna zawsze była gotowa do pracy? Jak uniknąć ciągłego doładowywania akumulatora i jak o niego zadbać, by posłużył nam przez kilka lub nawet kilkanaście sezonów? Zebraliśmy dotychczasową wiedzę i przekuliśmy ją w kilka przydatnych wskazówek.



Sprawdź bilans energetyczny, nie tylko zimą, ale przez cały rok

W przypadku maszyn wyposażonych w prądnice prądu stałego (DC), jest niemal oczywiste, że akumulatory stale bywają niedoładowane. Zwłaszcza, gdy prądnica przepracowała już wiele godzin i może warto by było zastanowić się nad kontrolą jej stanu technicznego lub modernizacją, polegającą na zamianie na alternator. Tu możemy jedynie poradzić, aby do minimum ograniczyć korzystanie z urządzeń elektrycznych, oczywiście o ile nie wpłynie to negatywnie na bezpieczeństwo.

Gdy maszyna wyposażona jest w alternator, bilans powinien być dodatni, czyli akumulator zawsze będzie doładowywany, jeśli nie wyłączamy maszyny zbyt często. Częste uruchamianie silnika w znacznym stopniu obciążają akumulator rozładowując go, a krótki czas pracy uniemożliwa uzupełnienie energii zużytej na rozruch.

Warto jednak sprawdzić, czy wskazania dotyczące napięć w układzie elektrycznym są zgodne z danymi w karcie maszyny. W tym celu mierzymy, jakie jest napięcie w układzie zarówno, gdy silnik pracuje jak i na wyłączonym motorze.

Zbyt niskie napięcie, oznacza, że akumulator nie będzie w pełni doładowywany, natomiast zbyt wysokie napięcie spowoduje jego przyśpieszone zużycie. Błędne napięcie powinno nam zasugerować, że wypadałoby przyjrzeć się regulatorowi napięcia lub alternatorowi, a także sprawdzić napięcie paska.

W przypadku pomiaru natężenia, musimy dysponować miernikiem dostosowanym do dużych prądów (np. z bocznikiem). Jeżeli takowego nie posiadamy, warto po prostu udać się do warsztatu i poprosić o sprawdzenie naszej instalacji. Taka czynność nie zajmuje wiele czasu. Polega na zmierzeniu, ile prądu pobiera instalacja w czasie postoju, a ile podczas pracy. Czasem wadliwie podłączony alarm lub radio mogą zbyt mocno obciążać akumulator ewentualnie pobierać prąd w czasie postoju.

Zadbaj o właściwy olej

Warto zadbać o właściwy olej silnikowy, bowiem źle dobrany może stawiać zbyt duże opory, co wymaga dłuższego kręcenia rozrusznikiem, a więc zwiększa pobór prądu. Wbrew wielu obiegowym opiniom, olej powinno się wybierać także biorąc pod uwagę strefę klimatyczną. Ten fakt powinien być oczywisty, w końcu nie tak dawno porzuciliśmy stosowanie olejów sezonowych (zima, lato) na rzecz wielosezonowych. Dla naszej strefy najczęściej zalecanymi są 5W30 lub 10W40. Popularny 15W40, już poniżej -10 oC powoli zaczyna zamieniać się w coś, co konsystencją przypomina smar.

Oczywiście przejście z oleju mineralnego na półsyntetyczny może być problematyczne, warto jednak rozważyć taką decyzję przy okazji na przykład remontu silnika. 

Zapomniany rozrusznik

Często za kiepski rozruch całą winę zrzucamy na akumulator, podczas gdy zapominamy o rozruszniku. Warto pamiętać, że choć sam rozrusznik może być obliczony na wiele tysięcy startów, to poszczególne elementy mogą wymagać wcześniejszej kontroli lub wymiany.

Jednymi z najczęstszych powodów "słabego kręcenia" są zużyte szczotki, łożyska i tulejki. Szczególnie wytarte łożyska osi, których opór obrotu jest znacznie większy niż przewidziano, mogą działać jak hamulec pogarszając pracę rozrusznika, który jako silnik prądu stałego działa wedle zasady: większy opór mechaniczny - większy prąd pobierany z akumulatora (całkowicie zablokowany rozrusznik, może pobrać tyle prądu, że w końcu ulegnie spaleniu).

Dlatego zwłaszcza przed okresem zimowym warto dokonać przeglądu rozrusznika oraz wszystkich połączeń elektrycznych, czy są czyste, dobrze dokręcone i na żadnym z przewodów nie ma przebicia.

Ważny stan akumulatora

Akumulator powinien być utrzymywany w stanie suchym i czystym, a sposób jego zamocowania musi być pewny. Jego przemieszczanie się podczas pracy może spowodować poluzowanie klem, a to uniemożliwia sprawny przepływ prądu. Warto zabezpieczyć oczyszczone zaciski choćby najpowszechniejszą i najtańszą wazeliną bezkwasową – to w zupełności wystarczy, aby je zakonserwować.

Jeżeli maszyna będzie przez dłuższy czas nieużywana (np. kombajn), warto zdemontować akumulatory i przechowywać je w suchym i w miarę ciepłym miejscu (co najmniej 5 oC), co jakiś czas sprawdzając ich napięcie i doładowując prostownikiem (co najmniej raz w miesiącu).

Oczywiście, gdy maszyny nie odstawiamy całkowicie i użytkujemy tylko czasem, np. mniejszy ciągnik kilka razy w miesiącu do odśnieżania, to również warto raz na trzy-cztery tygodnie skontrolować stan naładowania akumulatora i zadbać o doładowanie jeżeli wystąpi taka potrzeba.

Czy warto zainwestować w ocieplacz akumulatora?

Wiele porad zaczyna się właśnie od wspomnienia, że takie coś trzeba kupić. Cóż, jeżeli dbamy o naszą maszynę przez cały rok., stosujemy właściwy olej, mamy sprawny rozrusznik, alternator i za pomocą prostych, podstawowych mierników badamy stan akumulatora, raczej nie powinniśmy mieć większych problemów z uruchomieniem maszyny, nawet jeżeli trzymamy ją "pod chmurką".

Większość „ocieplaczy” składa się z materiałowego pokrowca, w ścianki którego wszyte są wstawki z pianki lub styropianu, czasem z dodatkową warstwą materiału podobnego do watoliny. Z punktu widzenia temperatur, zastosowanie takiego „ubranka” dla akumulatora na pewno nie spowoduje przegrzania podczas pracy ciągnika. A podczas postoju z pewnością odseparuje go od szybkiego wychładzania przez wiatr.

To, co warto sprawdzić przed zakupem, to czy producent przewidział otworki do odprowadzania gazów, czy izolacja termiczna występuje z każdej strony (ścianki, spód, góra). Z naszej strony dodamy, że wypadałoby, aby taki pokrowiec był niepalny.

Na koniec, kilka faktów związanych z akumulatorami:

 - Nawet nowy, w pełni naładowany akumulator, w temperaturze -20 oC ma zaledwie 40% mocy rozruchowej jaką posiadałby w temperaturze 25 oC;
- Akumulator w ogrzewanym pomieszczeniu (20 oC) naładuje się szybciej niż w nieogrzewanym;
- Każdy akumulator, bez względu na technologię, ulega samorozładowaniu;
- Akumulatory bezobsługowe rozładowują się wolniej;
- Niskie temperatury spowalniają samorozładowywanie się;
- Elektrolit w pełni naładowanego akumulatora, nie zależnie od pojemności, zamarznie w -65 oC;
- Rozładowany akumulator, po pewnym czasie ulegnie zasiarczeniu (osiadanie siarczanu ołowiu na   płytach, co obniża pojemność akumulatora);
- Nadmierne i częste przeładowywanie akumulatora powoduje przyśpieszone zużycie płyt;
- Niższe napięcie, mniejsza gęstość elektrolitu, powoduje, że zamarza on w wyższej temperaturze: 11 V = 1,1 g/cm3 – zamarza już w -9 oC;
- Obniżanie temperatury, powoduje zmniejszenie efektywnej pojemności akumulatora:

+25 C – 100% wartości bazowej w Ah

0 C – 80% wartości bazowej w Ah

-10 C – 70% wartości bazowej w Ah

-25 C – 60% wartości bazowej w Ah.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • chłop z mazowsza 2016-01-18 21:54:53
    Na wsi gdzie chłop jest traktorzystą i mechanikiem w jednej osobie to cały ten artykuł brzmi jak zbiór komunałów
  • Cat 2016-01-18 11:51:27
    @333 i tu jesteś w błędzie z własnego doświadczenia (toyota carina 2,0TD) na liczniku 350 tyś od 170 tyś zalany 15W40 ,zimą świece dwa razy grzałem aby zapalić przy przebiegu 250 tyś do silnika zalany (pomyłkowo) 5W50 i życie powróciło do silnika że o spalaniu nie wspomnę (wiedziałem kiedy ile pali prowadziłem ścisłe zapiski) Toyota poszła do ludzi i już dobija do 400 tyś. Podobnie miałem w Tarpanie z silnikiem Perkinsa olej zalecany to superol CC zimą miskę grzałem (lutlampą) aby zapalić , znajomy przyniósł z PKS-u olej Fuscha , Tarpan zapalał po jednym grzaniu świecy.Obecnie w C360 zalany Turdus a w MTZ Shell Rimula.
  • 333 2016-01-17 23:17:09
    (do ja )z tego co mi wiadomo to raczej nie chodzi o to że oleje syntetyczne są za rzadkie lub zbyt drogie (20-25 zł /l dobrej klasy olej syntetyczny), tylko że oleju syntetycznego nie zalewa się po oleju mineralnym a raczej większość C360 na takich chodzi , gdyż oleje syntetyczne mają właściwości rozpuszczające osad z olejów mineralnych co może spowodować zatkanie kanałów smarownych i... resztę dopowiedz sobie sam
  • red 2016-01-17 22:42:20
    Oleje i pozostałe płyny eksploatacyjne mamy na uwadze, niebawem zabierzemy się za te tematy
  • ja 2016-01-17 20:03:05
    W sprawie olejów jest mnóstwo nieporozumień. Wielu ludzi (również mechaników) wierzy, że olej syntetyczny 0W30 jest zbyt rzadki do zastosowania w ciągniku Ursus C360. Może warto to wyjaśnić? Mnie przed stosowaniem tego oleju powstrzymuje koszt i warunki eksploatacji - ciągnik zimą nie jest uruchamiany.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.239.233
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!