PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

John Deere 7010 - wdzięczny w naprawie

Mimo legendarnej już solidności wykonania i niskiej awaryjności ciągników John Deere 7010, również i w tych maszynach po latach użytkowania nie sposób ustrzec się awarii i zużycia niektórych elementów. Dotyczą one zazwyczaj intensywnie pracujących zespołów, takich jak TUZ czy amortyzacja przedniej osi.



Mimo iż mija już niemal półtorej dekady od zakończenia produkcji ciągników John Deere serii 7010 (lata produkcji: 1997- 2003), maszyny te w wielu gospodarstwach, w których pracują od nowości, są ciągle pełnowartościową siłą roboczą, a ich właściciele nawet nie myślą o ich sprzedaży. To także poszukiwany i ceniący się towar na rynku wtórnym. Jak podkreślają mechanicy i użytkownicy tych maszyn, silnik, układ wtryskowy czy przekładnie powershift należą do elementów, o których awaryjność należy się martwić w ostatniej kolejności. Na jakie elementy warto zatem zwrócić uwagę, posiadając lub chcąc kupić taką kilkunastoletnią maszynę? Zapytaliśmy o to w firmie Agrotechnika w Ciciborze Dużym (woj. lubelskie), gdzie na warsztat trafił ciągnik John Deere 7710. Maszyna była na chodzie, ale jej właściciel po latach intensywnego użytkowania postanowił wykorzystać zimowy przestój w pracy, aby doprowadzić traktor do pełnej funkcjonalności i zminimalizować ryzyko awarii w kolejnym sezonie prac. Główne problemy, jakie trapiły traktor, to: luzy tylnego trzypunktowego układu zawieszenia (TUZ) oraz niedziałająca amortyzacja przedniej osi. Do tego jeszcze doszły drobne usterki układu elektrycznego i niesprawny fotel operatora.

ZLIKWIDOWAĆ LUZY NA TUZ

Do typowych napraw należy m.in. wymiana sworzni łączących ramiona podnośnika z wieszakami belek, a także wymiana dwóch tulei na osi, do której mocowane są ramiona podnośnika. Zużycie tulei powoduje wyczuwalne luzy na podnośniku. Jeśli nie zostaną na czas wymienione, postępujące ich zużycie może spowodować ich uszkodzenie lub przesunięcie na środek osi, a tym samym powodować jeszcze większe luzy na podnośniku i charakterystyczne "bicie" podczas pracy z zaczepionymi narzędziami.

Jeśli regulacja pracy podnośnika (pozycyjna-siłowa) nie działa lub funkcjonuje nieprawidłowo, przyczyną może być nieprawidłowe działanie czujnika, który jest umieszczony na belce, do której mocowane są na przegubach kulowych dolne cięgła tylnego TUZ. Wystarczy niewielki luz na sworzniach mocujących, aby regulacja przestała działać. Na szczęście, w tym miejscu luzy pojawiają się bardzo rzadko. - Luzy na podnośniku powodują błędne odczyty czujnika na belce uciągu narzędzia. A to przekłada się na błędy sterownika EHR i powoduje jego nieprawidłowe działanie, na przykład "nie widzi" on pośrednich pozycji, a tylko minimalne - mówi Walentyn Demczuk, mechanik prowadzący naprawę ciągnika.

Kolejnym elementem jest wymiana uszczelnień siłowników podnośnika. Kiedy należy wykonać taką czynność? Prostym testem jest kontrola szybkości opadania cięgieł po ustawieniu podnośnika w pozycji opuszczania bez zaczepionego narzędzia. Jeśli ramiona opadają bardzo wolno lub wcale - nawet na ciepłym oleju - najprawdopodobniej oznacza to uszkodzenie pierwszych uszczelniaczy, tzw. zgarniających, i nagromadzenie kurzu, który zaciska się na gładzi tłoczysk. Na pewno nie można czekać z wymianą uszczelnień do pojawienia się wycieków. - Brak wymiany uszczelnień może powodować zarysowania lustra tłoczyska i wycieki oleju, których nie usunie się, wymieniając uszczelniacze - przestrzega Demczuk.

Po wymianie zużytych części pozostaje skalibrowanie czujnika uniesienia narzędzia (znajduje się on nad prawym ramieniem podnośnika). W ciągnikach serii 7010 nie był jeszcze stosowany program Service Advisor, umożliwiający diagnostykę i kalibrację za pomocą podłączonego komputera. Tu kalibracje (nie tylko podnośnika) odbywają się więc przez odpowiednią sekwencję różnych czynności (wyjęcia odpowiednich bezpieczników, załączenia zapłonu, świateł awaryjnych, przełączników pracy podnośnika itp.).

OŚ NIE AMORTYZUJE

Druga zasadnicza usterka, jaka trapiła ten traktor, to zupełnie niedziałająca amortyzacja przedniej osi. Uszkodzona została membrana jednego z akumulatorów hydrauliczno-gazowych. To prawdopodobnie efekt zużycia eksploatacyjnego. Warto jednak pamiętać, że zużycie membrany może przyspieszyć ubytek azotu z części gazowej amortyzatora. Wzrasta wtedy ciśnienie wywierane na membranę przez olej i w efekcie może dojść do jej uszkodzenia. Dlatego trzeba pamiętać, aby co pewien okres serwis sprawdził stan membrany i ewentualnie uzupełnił gaz. Jeśli w akumulatorze zaczyna brakować gazu, większą jego część wypełnia niekurczliwy olej i zawieszenie staje się "twarde", przy czym regulacja pozycji będzie ciągle działała. Uszkodzonej membrany nie naprawia się. Wymieniany jest cały akumulator. Przy okazji przeglądu warto zwrócić uwagę, czy nie ma zapoceń olejowych i ewentualnie wymienić uszczelnienia.

Podczas naprawy układu amortyzacji przedniej osi wyszła na jaw inna usterka - niesprawny potencjometr położenia przedniej osi. Jak to często bywa, usterka to wynik zaniechania naprawy innego elementu - wcześniej uszkodzonego akumulatora hydrauliczno-gazowego. Jak mówi Walentyn Demczuk, najprawdopodobniej po pierwszej usterce ktoś specjalnie lub przypadkowo odłączył cięgno sterujące potencjometrem. Nieużywany przez długi okres potencjometr uległ uszkodzeniu imusiał być wymieniony.

PODSUMOWANIE

Jak mówią mechanicy, traktory z tej serii to stosunkowo proste maszyny, wdzięczne w naprawach ze względu na niewielki udział elektroniki. Naprawy dotyczą przede wszystkim elementów, które z czasem ulegają zwykłemu zużyciu, a więc: sworznie, różnego rodzaju uszczelniacze, tuleje i niejednokrotnie czujniki lub potencjometry. Co warto podkreślić, to umiarkowane ceny oryginalnych części zamiennych. Wykonanie pracy warto zlecić wykwalifikowanemu serwisowi, chociażby ze względu na niezbędną wiedzę dotyczącą kalibracji układów czy potrzebę - choć w tym przypadku sporadyczną - użycia specjalistycznych narzędzi.

Artykuł ukazał się w lutowym numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (12)

  • rolas 2017-03-13 18:51:59
    może i szybciej ale tak czy siak kilka tys. w ciągu kilku lat to nie to samo co przez kilka pokoleń
  • rolas 2017-03-12 14:47:43
    jest pewna różnica między przerobieniem kilkuset ha rocznie a kilkuset ha w ciągu 20 lat życia maszyny... nic dziwnego, że 30ki mtzy i inne się nie psują, jak rocznie popyrkają sobie na areale wielkości przeciętnego poletka na którym taki jd pracuje przez dzień dwa bo trzeba jechać na kolejne... swoje zarobił to i remont mu się należy
  • Typ 2017-03-12 08:16:45
    Widzę że nie którzy nie potrafią odróżnić zużycia od awarii... Szkoda że autor nie podał przebiegu maszyny...
  • roman 2017-03-11 22:38:47
    Zachodnie traktory są przereklamowane
  • mm 2017-03-11 21:01:01
    A sąsiadowi skrzynia biegów padła . Nawet dwudziestu lat nie wytrzymała. Drobnostka ,trzydzieści tysięcy naprawa.Dobrze ,że ma Ursusa .Bo inaczej to chomonto i po polu ze zwijającą zapier....
  • ajato 2017-03-11 19:42:02
    @mistrz nie jestem zlosliwy, ale znajdz sobie jakies forum polityczne, bo to jest akurat serwis o jumzach itp...
  • Mistrz 2017-03-11 18:47:46
    U KOD działacza jest popsuta głowa, ale tego nie sposób, ot tak wymienić, tutaj potrzeba kompleksowego czyszczenia, by KOD wski zasyfiony łeb, przywrócić do sprawności funkcjonowania :D
  • rtyu 2017-03-11 18:31:29
    A wszyscy mówią, że Dżona Diry i Fenoty się nie psują.
  • mirak 2017-03-11 17:04:14
    racja gdyby kupił jumza albo dobrego MTZ to niemiałby takich problemów jak tu w tym zielonym wynalasku...
  • ursus 2017-03-11 11:22:02
    Mam 328 co jakies 200 ha oprysków albo nawozenia czyli lekka robota trzeba reperować, Prawdopodonnie niedługo kupie nowy ciagnik a ten pojdzie na sprzedaż. Juz mam dość takiej roboty
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.212.30
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!