PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Montaż stołu to za mało - ustawienia kombajnu do zbioru rzepaku

Autor: Wojciech Denisiuk

Dodano: 23-07-2017 04:17

Tagi:

Rzepak jest rośliną znacznie różniącą się od popularnych zbóż. Dlatego jego efektywny zbiór wymaga odpowiedniego przygotowania kombajnu. Zamontowanie stołu i kosy bocznej na standardowym przyrządzie żniwnym to zaledwie początek drogi.



Podczas przystosowania kombajnu zbożowego do zbioru rzepaku niezbędne będzie sięgnięcie do instrukcji obsługi konkretnego modelu, ale też warto posłuchać rad doświadczonych kombajnistów. Ci wiedzą, że koszenie rzepaku może nastręczyć więcej problemów niż w przypadku zbóż. Można to łatwo zauważyć na pierwszym etapie, czyli już na przyrządzie żniwnym, gdzie mogą pojawić się problemy m.in. z osypywaniem ziaren rzepaku i pobieraniem koszonej masy. Da się temu dość łatwo przeciwdziałać, jednak na kolejnych etapach pracy kombajnu pojawiają się kolejne problemy.

Na szczęście, większości kłopotów można uniknąć dzięki właściwym ustawieniom. W najtrudniejszej sytuacji są właściciele kombajnów kupionych z rynku wtórnego, którzy nie zawsze mogą liczyć na to, co właściciele nowych maszyn, czyli łatwy dostęp do instrukcji i szkoleń ze strony producenta. Użytkownicy nowych i kilkuletnich maszyn mają jeszcze dodatkową przewagę. Bardzo często w ich kombajnach po wybraniu na komputerze pokładowym konkretnej rośliny, którą zamierzamy młócić, maszyna automatycznie ustawi właściwe parametry pracy najważniejszych zespołów, a nawet jeśli nie ma takiej możliwości, to przynajmniej wyświetli wskazówki do ręcznego ustawienia.

Właściciele używanych maszyn też zazwyczaj nie są na straconej pozycji, choć w dotarciu do informacji muszą być bardziej kreatywni. Najpierw warto zapytać o instrukcję w autoryzowanym serwisie - na ogół są tam dostępne, nawet dla kilkunastoletnich modeli (nie zawsze w języku polskim). Korzystanie z instrukcji jest ważne ze względu na specyfikę konkretnego modelu. Niektóre kluczowe ustawienia mogą być podobne u różnych producentów, ale pamiętajmy, że "diabeł tkwi w szczegółach". Jeśli nie u autoryzowanego dealera, właściwej dokumentacji warto poszukać w Internecie - instrukcje, często przetłumaczone, osiągalne są m.in. n a portalach aukcyjnych.

PIERWSZY KROK - OKREŚLIĆ WYSOKOŚĆ CIĘCIA

Przystępując do ustawień kombajnu do zbioru rzepak, warto pamiętać, że jest to roślina inna niż zboże, wymaga więc innego podejścia. Według doświadczonych operatorów zanim zaczniemy regulacje kombajnu, trzeba sobie odpowiedzieć na kluczowe pytanie: jak wysoko chcemy kosić? Niskie koszenie często jest preferowane w gospodarstwach prowadzących uprawę uproszczoną, ale pogarsza wydajność i czystość zebranego plonu. Wynika to m.in. z większego udziału grubych części łodyg, które nie tylko zwiększają masę zanieczyszczeń, lecz także często mają wewnątrz soki, które mogą przyczyniać się do przyklejania nasion do słomy rzepaczanej. W przypadku wysokiego koszenia łatwiej uzyskać wysoką wydajność i pogodzić to z czystszym ziarnem w zbiorniku. Niestety, skutek uboczny to pozostające wysokie łodygi. Można sobie z nimi poradzić np. za pomocą mulczerów lub specjalnych wałów nożowych, które tną łodygi na mniejsze części, a jednocześnie lekko uprawiają glebę, przyspieszając wschody chwastów i samosiewów rzepaku.

Koszenie rzepaku bez stołu jest możliwe, ale grozi bardzo wysokim poziomem strat plonu. Podczas koszenia ziarna rzepaku bardzo łatwo się osypują. Bez odpowiedniego wysunięcia kosy do przodu przyrządu żniwnego ziarna spadają bezpośrednio na glebę. Przy zastosowaniu stołu do rzepaku problem ten jest minimalizowany. Niestety, montaż stołu do rzepaku może zająć nawet 2 godziny, co znacznie ogranicza funkcjonalność kombajnu. Obecnie coraz częściej okres zbioru rzepaku ozimego zazębia się z koszeniem zbóż i sposobność szybkiego przestawienia maszyny z rzepaku na zboża jest dużym atutem. Taką możliwość stwarzają specjalne przyrządy żniwne np.: Vario firmy Claas, 600X w John Deere, 3050 w Case IH czy Varifeed w New Holland. Mają one możliwość wysunięcia kosy (stołu) do przodu nawet o 60 cm. Ten problem rozwiązują również hedery z taśmą podającą, takie jak np. przyrządy żniwne Power Flow stosowane w kombajnach grupy AGCO. Konieczność zamontowania specjalnego stołu jest dość oczywista, podobnie jak montaż kosy bocznej (jednej lub dwóch w zależności od sposobu koszenia). Kosa boczna minimalizuje straty związane z rozdzieleniem łanu, a także umożliwia płynny przepływ materiału. Dzięki temu podczas koszenia rzepaku praktycznie nie trzeba używać górnego nagarniacza, który zazwyczaj powoduje większe straty związane z osypywaniem. Jeśli zachodzi konieczność użycia go, należy pamiętać, aby go maksymalnie cofnąć, a prędkość obrotową ustawić tak, żeby prędkość obwodowa była tylko minimalnie wyższa od prędkości jazdy kombajnu.

Bardzo ważny jest też wybór kosy o właściwym napędzie z punktu widzenia możliwości sposobu jej podłączenia w konkretnym kombajnie. To zagadnienie wymagające większej uwagi, jednak ze względy na ograniczoną objętość tego artykułu nie będziemy go tutaj rozwijać (odsyłamy do innych publikacji "Farmera" na ten temat). Przypomnijmy tylko, że niewłaściwe podłączenie kosy elektrycznej może skutkować nawet pożarem kombajnu (kosy pobierają dużo prądu), a w przypadku kos hydraulicznych trzeba odpowiednio przebudować układ hydrauliczny.

TRUDNIEJSZY PRZEPŁYW MATERIAŁU

W przypadku rzepaku w przyrządzie żniwnym może pojawić się problem z pobieraniem dużej masy, zwłaszcza gdy nie dokonamy regulacji wysokości przenośnika ślimakowego. Szczelina pod ślimakiem musi być większa niż w przypadku ustawień do zboża. Najlepiej zwiększać ją stopniowo, np. o 5 mm, i obserwować przepływ koszonej masy. Bardzo ważne, aby szczelina nie była też zbyt duża. Zbyt duże otwarcie spowoduje ryzyko łatwego zapychania się kombajnu na dalszych etapach młócenia. O ile w nowszych maszynach można wtedy skorzystać chociażby z elektrycznych rewersów, to w starszych urządzeniach zazwyczaj wiąże się to z dość uciążliwymi czynnościami i kosztownym przestojem.

Niezwykle istotne są też regulacja i przegląd przenośnika pochyłego. Przede wszystkim musi być on kompletny. O ile w przypadku zbóż brak pojedynczych listew może nie sprawiać kłopotu, o tyle przy rzepaku jest to niedopuszczalne. Listwy muszą być kompletne i proste. Ważne jest też odpowiednie napięcie łańcucha i wysokość taśmy na wejściu. Specjaliści radzą, żeby utrzymać ją na tym samym poziomie, jak przy zbożach. W tym przypadku również zbyt duże otwarcie może spowodować zwiększenie ryzyka zapychania się maszyny na bębnie młócącym. Instrukcję warto czytać ze względu na detale, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nieistotne. Przykład: w kombajnach Claasa co 6.-7. listwa przenośnika pochyłego może być przykręcona za pomocą dłuższych śrub. To nie przypadek ani efekt jakiejś naprawy (akurat pod ręką były dłuższe śruby). To celowy zabieg konstruktorów. Dodatkową funkcją dłuższych śrub jest oczyszczanie z nawiniętego materiału osi prowadzących.

Warto zauważyć, że w przypadku rzepaku już na etapie przyrządu żniwnego i przenośnika pochyłego następuje główny proces omłotu ziaren. Gdy masa wchodzi na etap młocarni, nawet 60-70 proc. ziaren jest już wymłócone. W związku z tym ustawienie klepiska młocarni może być trochę luźniejsze niż przy zbożach. Szczelina na wejściu powinna mieć zazwyczaj ok. 30 mm, a na wyjściu ok. 20 mm. Te informacje warto potwierdzić w instrukcji danego modelu kombajnu. W instrukcji warto też sprawdzić wartość obrotów zalecanych dla rzepaku. Pamiętajmy, że zbyt duża prędkość na obwodzie powoduje wzrost liczby uszkodzonych ziaren. Jednak na ogół prędkość obrotowa bębna w przypadku rzepaku jest nieco niższa do zalecanej przy zbożach. W przypadku nowszych systemów z tzw. wstępnym bębnem młócącym pierwsze klepisko należy maksymalnie otworzyć. W przypadku już wspomnianego bębna głównego nie należy maksymalnie opuszczać klepiska chociażby po to, żeby w sytuacji zapchania móc je nieco opuścić, ułatwiając usunięcie zgromadzonego materiału. Warto pamiętać też o zamknięciu chwytacza kamieni - w kombajnach, które były czyszczone na koniec sezonu może pozostawać on w pozycji otwartej. Oczywiście, elementem przeglądu musi być też sprawdzenie stopnia zużycia cepów bębna młócącego i stanu klepiska - krawędzie powinny być ostre, a druty proste i kompletne. W polskich warunkach zazwyczaj zbyt długo zwlekamy z wymianą elementów młocarni, a na ogół taki remont powinien być wykonany co 6-8 tys. godzin pracy. Oczywiście, zależy to od roślin, które najczęściej były koszone - wg specjalistów do roślin najbardziej wycierających elementy kombajnu należą ryż i słonecznik (warto więc uważać na maszyny sprowadzane np. zWęgier i Włoch).

WYBÓR MIĘDZY CZYSTOŚCIĄ I STRATAMI

W niektórych konstrukcjach słoma rzepakowa po przejściu przez młocarnię przechodzi jeszcze przez separator. W tym przypadku też należy maksymalnie otworzyć przestrzeń między bębnem a klepiskiem. Jeśli chodzi o zboża, to rola separatora polega na przyspieszeniu oddzielenia pozostałych w słomie ziaren - w przypadku rzepaku nie jest to aż tak istotne. Za separatorem często znajdują się kurtyny spowalniające przepływ materiału, je również należy maksymalnie unieść. W wielu markach spotkamy też indywidualne rozwiązania przetrząsaczy, które podnoszą separację ziaren ze słomy na wytrząsaczach - zazwyczaj one również wymagają nieco innych ustawień dla rzepaku. W kombajnach z rotorowym systemem omłotu specjaliści zalecają zamknięcie części klepisk. Wynika to z tego, że na ogół ziarna rzepaku na tym etapie są już odseparowane, a przez otwarte klepiska na sekcję sit spada zbyt dużo zanieczyszczeń. Pogarsza to możliwość doczyszczenia - na górnym sicie łatwo tworzy się tzw. poduszka z zanieczyszczeń.

W przypadku rzepaku dość trudne jest osiągnięcie równowagi między czystością ziarna a małymi stratami. Żeby to osiągnąć, trzeba zadbać o szczegóły. Niezwykle ważna jest chociażby czystość podsiewacza - utrzymanie go w nienagannym stanie jest ważniejsze niż w przypadku zbóż i czyszczenie go musi bezwzględnie należeć do codziennych czynności obsługowych. "Zaklejony" podsiewacz będzie przyczyniał się do gorszego procesu czyszczenia nasion.

Kolejny ważny etap to ustawienia sit. Warto też zastanowić się, czy je wymieniać na przeznaczone do rzepaku. W przypadku większości kombajnów mamy użyte uniwersalne sita lamelkowe. Nie są one idealne w przypadku rzepaku, ale właściwie je ustawiając, można uzyskać przyzwoity poziom czystości. Lepsze czyszczenie można uzyskać, stosując na dole sito otworowe, ale ma ono również wady. Przede wszystkim to dodatkowy koszt i czas potrzebny do wymiany. Ponadto czyszczenie go nie jest tak łatwe i szybkie jak w przypadku sit lamelkowych, które wystarczy kilkakrotnie otworzyć, aby usunąć śmieci. W przypadku rzepaku dużą skutecznością odznaczają się sita TM6 o charakterystycznych półokrągłych lamelkach. Zapewniają one bardzo dobrą wydajność i skuteczność czyszczenia. Niestety, nie są uniwersalne i np. nie sprawdzają się przy koszeniu kukurydzy. Co do dokładnych ustawień, to również trzeba sięgnąć do instrukcji kombajnu, ale można przyjąć za punkt wyjścia ustawienie dolnego sita na 6-7 mm i górnego na 12-13 mm.

WENTYLATOR KONTRA STRATY

Kluczowe dla wielkości strat jest ustawienie "wiatru na sitach". Tu należy kierować się wyczuciem. Zbyt wolne obroty wentylatora szybko skutkują utworzeniem "pierzyny" na górnym sicie. Z kolei zbyt mocny strumień powietrza na sitach zwiększy straty ziarna. Dlatego niezwykle istotne przy pierwszych ustawieniach jest kontrolowanie strat w oparciu nie tylko o czujnik strat, lecz także częste zatrzymanie się i skontrolowanie pola. Przy okazji warto pamiętać, że czujnik strat musi być okresowo kalibrowany również pod kątem określonego gatunku rośliny. Jeśli tego nie zrobimy, możemy narazić się na znaczne przekłamania, a przecież zaledwie jeden procent strat oznacza stratę w wysokości kilkudziesięciu złotych na hektar.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na siekacz słomy, w którym przeciwnoże powinny być właściwie całkowicie cofnięte. Specjaliści zalecają też kontrolę i wymianę zużytych noży na nowe, zaznaczając, że wybiórcze ostrzenie jest niedopuszczalne, gdyż zakłóca wyrównoważenie wału siekacza. Obroty siekacza mogą być nieco niższe niż w przypadku zbóż.

Pamiętając o tym, że nasiona rzepaku mają małą średnicę, trzeba też przyjrzeć cały kombajn i usunąć nieszczelności. Małe ubytki w uszczelnieniach gumowych czy niewielkie dziury będące wynikiem przetarć spowodują znacznie większe straty niż w przypadku zbóż.

Na koniec warto przypomnieć, że kurz występujący podczas młócenia rzepaku ma niższą temperaturę zapłonu niż w przypadku kurzu zbożowego. Ważne jest więc regularne czyszczenie newralgicznych miejsc, takich jak silnik i jego okolice, a także układ wydechowy.

Artykuł ukazał się w lipcowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • Jurek 2017-07-24 06:51:53
    Żółte !!!
  • milka 2017-07-23 12:53:31
    Jakie macie ustawienia w new hollandach?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.130.157
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!