Dlaczego w ostatnim czasie rolnicy coraz rzadziej wysiewają rośliny motylkowe w zboża? Decydują o tym koszty wysiewu. Z powodu znikomej liczby siewników umożliwiających jednoczesne wykonanie siewu zbóż i wsiewki, konieczny jest oddzielny zabieg. W Instytucie Budownictwa, Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa w Warszawie opracowano przystawkę, którą można wysiać drobne nasiona jednocześnie z siewem zbóż. Pierwotnie przystawka była montowana na opryskiwaczu i napędzana jego pompą, a służyła do wysiewu rzepaku w rosnący łan zboża, jeszcze przed jego skoszeniem, lub roślin poplonowych, np. gorczycy. Po badaniach okazało się, że to samo urządzenie może służyć również do siewu roślin motylkowych drobnonasiennych jako wsiewek w zboża. Montowane jest wówczas na siewniku rzędowym, a napędzane z instalacji pneumatycznej ciągnika. Sprężone powietrze napędza specjalną turbinkę (podobnie jak woda w opryskiwaczowej wersji przystawki), zapobiegającą zawieszaniu się nasion w wąskiej kryzie dozującej. Do gleby nasiona spadają już grawitacyjnie przewodami elastycznymi.

Produkcję przystawek konstrukcji IBMER uruchamia firma Stanimpex w Kaźmierzu koło Poznania. Urządzenie do siewnika o typowej szerokości roboczej 3 m ma kosztować 650 zł. Dzięki zastosowaniu niedrogiej przystawki koszt wsiewki sprowadzi się w zasadzie tylko do kosztu zakupu nasion seradeli czy koniczyny. Tej pierwszej, polecanej w polskich warunkach ze względu na mniejsze wymagania glebowe, wysiewa się około 30 kg/ha, a drugiej – 10 kg/ha. Przy obecnych cenach nasion tych roślin (seradela 4 zł/kg, koniczyna czerwona 8,5 zł/kg) koszt wysiewu wyniesie zaledwie 120 lub 85 zł/ha.

Azot za darmo
Wszystkie fabryki nawozów na świecie produkują rocznie około 74 mln ton nawozów azotowych. Tymczasem bakterie brodawkowe roślin motylkowych przyswajają z powietrza prawie 172 mln ton azotu. Wsiewka seradeli czy koniczyny pozostawia po sobie około 40 kg łatwo dostępnego azotu na hektarze, poprawia strukturę gleby i powiększa zawartość próchnicy w strefie korzeni.

Źródło: "Farmer" 04/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!