Najprostszym narzędziem do odśnieżania przeznaczonym do współpracy z ciągnikiem rolniczym jest pług. Ale pług pługowi nie równy. Najprościej można je podzielić na jednoczęściowe i dwuczęściowe. Tego rodzaju konstrukcja jest stosowana przede wszystkim przy większych szerokościach roboczych. Dwuczęściowa daje większe możliwości pracy dzięki różnej kombinacji ustawień odkładni, pozwalające na uzyskanie czterech pozycji roboczych: dwóch skośnych z tarczami ustawionymi w linii prostej oraz dwóch ustawionych w kształcie litery V. Cena takiego narzędzia też jest wyższa. Przykładowo, w ofercie firmy Samasz znajdziemy pług dwuczęściowy City 150 (maks. szer. robocza 150 cm) kosztuje 5100 zł, a jednoczęściowy Smart 150 w tej samej szerokości - 3700 zł (ceny netto). Dla potrzeb samego gospodarstwa, tj. przede wszystkim odśnieżania placów, dróg dojazdowych, wystarczającym rozwiązaniem jest pierwsza opcja, a więc narzędzie z odkładnią jednoczęściową. Jeśli myślimy o bardziej intensywnej pracy, warto zainwestować w cięższy pług dwuczęściowy.

Sprzedawane pługi śnieżne, przystosowane do współpracy z ciągnikami rolniczymi, mają zazwyczaj standardowy zaczep dostosowany do trzypunktowego układu zawieszenia ciągnika. Ale raczej każdy producent dołącza - często w standardzie - ramkę mocującą urządzenie z przodu ciągnika pozwalającą na podczepienie narzędzia bez udziału podnośnika. Sterowanie hydrauliczne podłącza się wtedy po prostu długimi przewodami do szybkozłączy umieszczonych na przykład z tyłu ciągnika. Takie rozwiązanie, w połączeniu z lekkimi pługami typu City lub Smart z Samaszu lub Kacper firmy Pronar, pozwoli na współprace narzędzia nawet z niewielkimi ciągnikami jak: Ursus C-330, C-360, MF 2812, czy T-25. - Przykładowo, do pługów z serii PSV mamy około 40 ramek, żeby być jak najbardziej uniwersalnym, dopasować się do różnego rodzaju pojazdów - mówi Arkadiusz Bobran z Samaszu.

Ciekawą opcją są też pługi uniwersalne, zaczepiane z tyłu ciągnika (Samasz Niwo, Pronar Pu T-20, Pomarol T 429/1). Mogą one służyć nie tylko do walki ze śniegiem, ale również do lekkich prac ziemnych, czy formowania pryzm kiszonkowych.