Najważniejsze podczas siewu kukurydzy jest precyzyjne rozmieszczenie nasion w glebie, co do niedawna oznaczało jedynie równe odległości między nasionami, brak przepustów i wysiewu podwójnych nasion. Najnowsze konstrukcje siewników potrafią o wiele więcej. Między innymi pozwalają na wyłączanie sekcji według wskazań GPS, a nawet na gęstość rozmieszczenia nasion według jego wytycznych. Dokładając do tego systemy wysiewu, które umożliwiają pracę z coraz większą prędkością, otrzymujemy maszyny, dzięki którym można zaoszczędzić pieniądze i czas. Jak działają te systemy i co oferują różni producenci, sprawdziliśmy na przykładzie maszyn takich marek, jak: Amazone, Horsch, Pöttinger, Kuhn, Kverneland, Mashio-Gaspardo, Vaderstad oraz Becker (Kongskilde)

GPS TO PODSTAWA

Podstawą rolnictwa precyzyjnego jest system nawigacji satelitarnej na czele z najpopularniejszym do tej pory systemem GPS. Wykorzystują go również producenci siewników do kukurydzy w systemach automatycznie zarządzających pracą sekcji roboczych. Maszyny korzystają z odbiorników sygnału satelitarnego w ciągnikach lub z własnych anten. Przykładowo Amazone umożliwia sterowanie sekcjami wysiewającymi z wykorzystaniem terminalu Amatron 3, na dokupienie którego do podstawowej ceny siewnika trzeba przeznaczyć ok. 7800 zł. Do automatycznego zarządzania sekcjami konieczne jest jednak uzupełnienie wyposażenia siewnika o kilka innych elementów. Po pierwsze, konieczna jest licencja na funkcję GPS-Switch, która może być uruchomiona w terminalu Amatron 3 – to właśnie ona odpowiada za zarządzanie sekcjami. Nie ma jednak konieczności wykupywania jej od razu – producent umożliwia bezpłatne przetestowanie tej funkcjonalności przez 50 godzin – kontynuacja oznacza jednorazowy wydatek 6300 zł. Jeśli ciągnik nie ma okablowania ISOBUS, to konieczne jest jego uzupełnienie, co stanowi koszt blisko 2300 zł. Niezbędna jest również antena do odbioru sygnału satelitarnego, na którą trzeba przeznaczyć prawie 7200 zł.

Kuhn również oferuje podobną funkcjonalność dzięki terminalowi Kuhn+. Oprócz monitorowania parametrów maszyny ma on możliwość sterowania sekcjami z wykorzystaniem sygnału GPS. Dzięki temu wyłącza w odpowiednim momencie poszczególne sekcje na uwrociach i podczas pracy na klinach, przeciwdziałając nakładaniu się rzędów roślin. Rozwiązania tego typu oferują również inni producenci, np. Väderstad, Pöttinger czy Horsch.