Szereg badań udowadnia, że źle skalibrowany rozsiewacz, może być przyczyną zniżek plonu sięgających 10 proc. Spadek ten powoduje nierównomierna ilość nawozu dostarczona do gleby.

Aby sprawdzić równomierność rozkładu granów nawozu, nie potrzebujemy skomplikowanych urządzeń. Większość czołowych producentów rozsiewaczy ma w swojej ofercie zestawy do polowej kontroli wysiewu nawozu. Jedni dodają je w zestawie do zakupionych maszyn, u innych wyposażenie tego rodzaju występuje to jako opcja. Średni koszt takiego zestawu to 1500 zł.

W komplecie zestawu do polowej kontroli wysiewu nawozu otrzymujemy specjalne tace z przegródkami. Jak wykonać próbę ? Otóż tace rozkładamy w równych odległościach od ścieżki do ścieżki, przejeżdżamy nad nimi rozsiewaczem tam i z powrotem ścieżką obok (tace znajdują się między tymi ścieżkami). To pozwoli na nałożenie się nawozu z równoległych przejazdów i uzyskanie obrazu wysiewu.

Na koniec zsypujemy zawartość tac do menzurek. Menzurki są oznaczone skalą, dzięki której możemy skontrolować ilość nawozu, która została dostarczona w dane miejsce. Otrzymujemy w ten sposób w miarę dokładny obraz rozkładu poprzecznego. Jeżeli we wszystkich naczyniach znajdzie się zbliżona ilość nawozu, mamy pewność, że dobrze ustawiliśmy rozsiewacz. Jeżeli nie, trzeba zmienić nastawy oraz powtórzyć próbę aż do uzyskania poprawnego wyniku.

W zależności od producenta rozsiewacza i modelu, sposoby kalibracji mogą się różnić. Przykładowo, w modelu ZA-M firmy Amazone ustawienia zmieniamy przez regulację kąta łopatek, natomiast już dla rozsiewaczy Rauch Axis, zmianie ulega położenie otworu wysypowego względem tarcz.

Metoda jest bardzo prostym sposobem na to aby w dobie coraz to wyższych kosztów produkcji rolnej poszukać oszczędności. Jeśli dla niektórych gospodarstw koszt takiego zestawu jest zbyt wysoki, radzimy nabyć go w grupie. Na pewno warto jest poświecić kilka chwil na pomiar aby sprawdzić teorię (ustawienia podane przez producenta) z praktyką.

Różnice mogą wynikać choćby ze zmiany stopnia granulacji. Nawet ten sam nawóz ulega różnego rodzaju przemieszczeniom podczas swojej drogi od producenta na pole. Traci on wtedy pierwotną granulację, która uniemożliwia jego równomierne rozłożenie. Jeżeli jednak włożymy trochę własnego czasu na zbadanie zabiegu nawożenia wcześniej wspomnianą metodą, możemy mieć duży wpływ na to aby znalazł się on na powierzchni naszego pola w odpowiedniej, równomiernie rozłożonej dawce.

Podobał się artykuł? Podziel się!