PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Prosty sposób na dobre wschody

Autor: Grzegorz Borkowski

Dodano: 03-04-2016 08:00

Tagi:

Dobre wschody roślin to cel wszelkich upraw przedsiewnych. Aby go osiągnąć, musimy skorzystać z odpowiednich narzędzi. Przyjrzeliśmy się konstrukcjom biernych agregatów uprawowych. Podpowiadamy, jaki rodzaj zębów i który wał najlepiej przygotuje pole do siewu oraz czy warto decydować się na półzawieszane wersje agregatów.



Producenci maszyn uprawowych nie szczędzą wysiłków, aby stworzyć jak najlepsze rozwiązania do przygotowania pola przed siewem. Dzięki temu każdy znajdzie agregat przedsiewny dopasowany do warunków panujących na polach jego gospodarstwa. Klucz do najlepszych efektów uprawy tkwi w odpowiedniej konfiguracji podstawowych i dodatkowych e lementów roboczych.

POŁĄCZENIE Z CIĄGNIKIEM

Najczęstszym sposobem połączenia agregatu do uprawy przedsiewnej z ciągnikiem jest zawieszenie go na tylnym TUZ traktora. To rozwiązanie ma oczywiste zalety. Po pierwsze, zapewnia bardzo dobrą zwrotność zestawu ciągnik-agregat, co docenimy szczególnie na mniejszych polach. Po drugie, zawieszane agregaty mają prostszą budowę, przez co posiadają po prostu mniej części podlegających zużyciu. Z kolei trzecia zaleta wynika bezpośrednio z drugiej i są nią niższe koszty zakupu narzędzia i eksploatacji - w porównaniu z maszynami zaczepianymi czy półzawieszanymi. Potwierdzają to przykłady. Za wózek transportowy do 5-metrowego agregatu Mandam Flex 5,0 H, czyniący go maszyną półzawieszaną, trzeba dopłacić 19 500 zł. W przypadku modelu Max z Unii Group za podobne rozwiązanie trzeba wyjąć z portfela blisko 22 000 zł. Dotyczy to wersji zarówno 4,5-, jak i 6-metrowej.

Wady wersji zawieszanych to przede wszystkim duże obciążenie układu zawieszenia ciągnika, zwłaszcza w przypadku rozbudowanych agregatów, czy o dużej szerokości roboczej. Problem ten może wystąpić nawet w przypadku narzędzi stosunkowo niezbyt szerokich, ale przeznaczonych na ciężkie gleby. Jest to spowodowane masywną budową i stosowaniem ciężkich wałów uprawowych na tyle konstrukcji. Problemy z podnoszeniem bardzo ciężkich maszyn uprawowych mają też aspekt ekonomiczny. Wynika to z przymusu stosowania niekiedy większego ciągnika, niż wynikałoby to jedynie z koniecznej do pracy siły uciągowej, co także może podnosić koszty wykonania uprawy.

Zaletą agregatów półzawieszanych i przyczepianych jest niewielkie obciążenie TUZ ciągnika, dzięki czemu właściwie jedynym kryterium przy doborze traktora do pracy z agregatem jest jego siła uciągu. Wady to wyższa cena zakupu i pogorszona w porównaniu z narzędziami zawieszanymi zwrotność.

Zwykle maszyny do 6 m szerokości roboczej występują w wersjach zarówno zawieszanych, jak i półzawieszanych. Powyżej podanej wartości standardem jest konstrukcja półzawieszana, a czasami nawet przyczepiana.

SKŁADANIE RAMY

W przypadku agregatów o szerokości do 3 m producenci stosują ramy sztywne. Powyżej tej wartości poza nielicznymi wyjątkami standardem są ramy składane hydraulicznie. Ich składanie może odbywać się na kilka sposobów. Najpopularniejszym jest podniesienie bocznych sekcji agregatu do pozycji pionowej. To proste rozwiązanie, ale ma dwie zasadnicze wady. Złożony w ten sposób agregat przede wszystkim staje się znacznie wyższy. Ma to szczególne znaczenie w przypadku maszyn o dużej szerokości roboczej, w których składane sekcje boczne po podniesieniu do góry mogą przewyższać ciągnik. Może to powodować oczywiste trudności przy garażowaniu czy też przejazdach np. pod nisko wiszącymi gałęziami drzew. Drugim problemem po złożeniu w ten sposób maszyny są jej wystające na boki elementy robocze, które mogą być niebezpieczne dla otoczenia.

Inny sposób składania możemy spotkać m.in. w agregatach Mandam Flex, Expom Wicher i POM Brodnica Lion. W przypadku tych maszyn sekcje robocze są unoszone równolegle do podłoża i w czasie transportu zawisają nad sekcją centralną. Jest to możliwe dzięki wahliwemu ich zamocowaniu do ramy. Poziomowanie tych sekcji następuje dzięki sile grawitacji. Taki sposób połączenia sekcji roboczych z ramą jest także bardzo przydatny na nierównych polach dzięki bardzo dobremu kopiowaniu przez nie terenu.

Wadami tego rozwiązania są większe skomplikowanie konstrukcji oraz słabe wyrównywanie poprzecznych nierówności terenu. Przy bardzo szerokich agregatach zbudowanych w ten sposób podczas składania sekcje boczne są ustawiane piętrowo nad centralną częścią maszyny.

Największe maszyny przyczepiane są składane dwufazowo. Najpierw sekcje robocze unoszone są do góry, a następnie składane wzdłuż głównej ramy. Możemy ten sposób składania zaobserwować w największych modelach Väderstada, Lemkena i Bednara.

ODPOWIEDNIE ZĘBY

Głównymi elementami roboczymi agregatów przedsiewnych są zęby uprawowe, które w modelach przeznaczonych na najtrudniejsze warunki są zastępowane przez tarcze. Zwykle producenci nie ograniczają wyboru zębów w danym modelu agregatu do jednego ich rodzaju. W większości przypadków - zwłaszcza renomowanych producentów - wybór jest bardzo duży. Na gleby zakamienione i ciężkie producenci oferują zęby sztywne. Przed przeciążeniem zabezpieczone są przez śruby ścinane lub poprzez zastosowanie bezpieczników typu non-stop w postaci sprężyn. W maszynach Unii Group takie zęby noszą oznaczenie SZ i są wyposażeniem opcjonalnym w agregatach Max (dopłata 885 zł w przypadku wersji 6-metrowej). Zęby tego typu zakończone są zazwyczaj gęsiostopką.

Do uprawy gleb lekkich i średnich polecane są zęby sprężyste. Nie należy stosować ich jednak na tych glebach, jeśli są silnie zakamienione. Podczas pracy zęby tego rodzaju odznaczają się lekką nierównomiernością głębokości pracy, co jest spowodowane ich drganiami. Nierównomierności te są jednak nieznaczne, a drgania mają też pozytywny efekt w postaci lepszego kruszenia gleby. Zaletą tego rodzaju zębów jest także brak konieczności stosowania dodatkowych zabezpieczeń przeciwprzeciążeniowych. Takie zęby występują w rozmaitych wersjach.

Zęby sprężyste - gdzie redlice są osadzone na spiralnych słupicach o przekroju prostokąta lub kwadratu - wbrew obiegowej opinii mówiącej o przeznaczeniu ich na gleby lekkie i średnie - bardzo dobrze sprawdzają się na glebach ciężkich i zwięzłych. Możemy je spotkać np. w agregatach Väderstad Rexius Twin, w których noszą nazwę Raptor i są ustawione w dwóch rzędach. Dzięki bardzo dużej sztywności zastosowanych zębów oraz połączeniu ich z ciężką włóką Crossboard Heavy oraz solidnym podwójnym wałem zębowym, agregat poradzi sobie nawet na bardzo ciężkich glebach. Podobny rodzaj zębów spotkamy w agregatach Bednar Swifter i Viking XL z Unii Group. W tym ostatnim przypadku zęby noszą oznaczenie SL i są zamocowane w czterech rzędach, przed którymi znajduje się sekcja talerzowa, a na tyle tego agregatu znajdziemy wał typu S-ring.

Unia Group proponuje także zęby typu SX przeznaczone na gleby średnie. Zbudowane są one w nietypowy sposób. Składają się z podwójnej części sprężynującej i dość sztywnej części roboczej wykonanej z grubszego, podobnego do zębów SL profilu stali. U innych producentów spotkamy podobne, ale jednak uproszczone rozwiązanie, tak jak w agregacie Expom Wicher czy Mandam Flex. W tych przypadkach tradycyjny profil zęba sprężynowego jest po prostu wzmocniony w jego górnej, najsilniej sprężynującej części poprzez podwojenie profilu zęba. Dolna część robocza pozostaje jednak bez zwiększonej sztywności.

Najpopularniejsze, tradycyjne zę-by sprężynowe możemy spotkać w ofercie każdego producenta. Sprawdzą się one na glebach zarówno lekkich, jak i średnich. Występują w wersjach prostych i zakrzywionych. Te pierwsze polecane są do pracy wiosną, gdy chcemy ograniczyć straty wilgoci. Mieszają glebę z ograniczonym wynoszeniem głębiej znajdujących się cząstek na powierzchnię. Z kolei zakrzywione zęby intensywniej uprawiają pole, wyciągając jednocześnie bryły na jej powierzchnię, dzięki czemu mogą one być rozdrobnione przez tylne wały. Stosowane są również rozwiązania pośrednie, jak np. w agregacie Kongskilde Vibro Master Super Q wyposażonym standardowo w zęby SQ o kącie pracy 60 stopni. Zdaniem producenta takie zęby bezproblemowo zagłębiają się i nie wynoszą na powierzchnię wilgotnej warstwy gleby, ale dobrze ją mieszają.

Podczas pracy zęby rozrzucają wokół siebie glebę, dlatego na styku przejazdów pojawia się zagrożenie tworzenia się garbów. Aby temu zapobiec, niektórzy producenci stosują specjalne osłony w postaci pasów blachy przymocowanych z boków kultywatora. Do takich producentów należą m.in. Lemken, B ednar i Kverneland.

WAŁ - PODPIERA, KRUSZY, ZAGĘSZCZA

Dokładna praca agregatu zależy przede wszystkim od możliwości utrzymania równej głębokości roboczej. Najlepiej radzą sobie z tym agregaty oparte zarówno z przodu, jak i z tyłu na wałach uprawowych. Tylny wał jest prawie standardem we wszystkich maszynach do uprawy przedsiewnej. Większość modeli posiada go także z przodu, przed główną sekcją uprawową.

Zamiast wału z przodu spotykane są czasami koła podporowe. Takie rozwiązanie możemy spotkać m.in. w agregacie Unia Group Viking czy Expom Wektor. Całkowicie pozbawiony wałów jest natomiast agregat Väderstad NZ Aggressive. Za utrzymanie równej głębokości pracy odpowiadają w nim duże koła podporowe tworzące naprzemienny układ tandem. Za wyrównywanie pola poza zębami kultywatora odpowiadają przednia i tylna włóka Crossboard.

Najczęściej spotykanym rodzajem wałów są wały strunowe. Wynika to z ich uniwersalności, dzięki której sprawdzą się na prawie wszystkich typach gleb poza tymi z dużą ilością kamieni. Mają dobre właściwości kruszące, ale słabo zagęszczają glebę. Mają też tę zaletę, że są tanie.

Wały zębowe, zwane również cambridge, sprawdzą się przy uprawie gleb ciężkich. Zbudowane są z naprzemiennych tarcz zębatych i gładkich pierścieni, które obracając się niezależnie, czyszczą się wzajemnie. Wały te bardzo intensywnie kruszą i ugniatają glebę, ale powierzchnię pola pozostawiają lekko spulchnioną, co należy podkreślić jako zaletę.

Zarówno na gleby ciężkie, jak i średnie przeznaczone są z kolei wały kołeczkowe (croskill). Składają się one z klinowatych pierścieni z rozmieszczonymi na ich obwodzie, po bokach, małymi żebrami. Ich działanie jest płytsze od wałów zębowych. Są one bardziej skoncentrowane na kruszeniu brył, chociaż ich efekt zagęszczający także jest dość znaczny.

Ciekawym, a stosunkowo rzadko stosowanym rodzajem wału jest tzw. s-ring. Składa się on z łukowato wygiętych płaskowników, które tworzą swojego rodzaju pierścienie. Elementy tworzące te "pierścienie" drgają, dzięki czemu nie ma problemów z oblepianiem się takiego wału. S-ring ma właściwości krusząco-ugniatające i może być stosowany n a wszystkich typach gleb.

PODSUMOWANIE

Przy wyborze agregatu przedsiewnego do pracy w gospodarstwie trzeba pamiętać, że najważniejsza nie jest jego marka, a właściwy dobór elementów roboczych do posiadanych gleb. Odpowiednia ich konfiguracja pozwoli na uzyskanie pożądanej dla kiełkujących roślin struktury drobnogruzełkowatej gleby. W związku z powyższym nie należy na glebach lekkich stosować ciężkich narzędzi, które je rozpylają. Podobnie na glebach ciężkich nie warto oszczędzać, kupując lekki agregat, który nie dość, że nie będzie w stanie wystarczająco kruszyć takiej gleby, to ulegnie prawdopodobnie szybkiemu uszkodzeniu lub zużyciu. Przeznaczenie agregatu na dany typ gleb można wywnioskować m.in. po jego masie własnej - narzędzia przeznaczone na ciężkie gleby muszą być po prostu solidnie zbudowane, ale potrzebują też większej mocy do uciągu i dobrze dociążonego ciągnika do udźwigu, jeśli narzędzie jest zawieszane. Oferta agregatów przedsiewnych jest imponująca zarówno pod względem ilościowym, jak i ich zróżnicowania konstrukcyjnego. Widać to chociażby po ogromnej rozpiętości cen. Niemniej wszystkie agregaty wykorzystują podobne elementy robocze zestawione jedynie w nieco inny sposób.

 

Artykuł ukazał się w numerze 3/2016 miesięcznika "Farmer"

Zamów prenumeratę

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • grzesiekk 2016-04-03 23:35:46
    na lekkie aktywny, daj Ty spokoj
  • _johny 2016-04-03 10:57:56
    Mam lekkie gleby,jednak chwalę sobie agregat aktywny, bardzo dobrze wyrówna pole, uprawa i siew za jednym przejazdem.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.158.24
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!