Na samym początku, jeszcze w wieku pary, gdy powstawały pierwsze ciągniki parowe, nie istniała potrzeba stosowania przekładni o wielu przełożeniach. Silniki parowe zapewniały bowiem wysoki moment obrotowy już od chwili wprawienia w ruch. A zatem w pionierskich rozwiązaniach wystarczała przekładnia o jednym, stałym przełożeniu - cięgnowa lub cierna, później także łańcuchowa oraz zębata.

POGOŃ ZA MOMENTEM OBROTOWYM

Sytuacja uległa zmianie, gdy zaczęło rosnąć zapotrzebowanie na moc i moment obrotowy. Użytkownicy maszyn zaczęli domagać się bardziej wydajnych i ekonomicznych rozwiązań. Cenę XIX-wiecznych ciągników parowych można było ówcześnie porównać do ceny sporej posiadłości, dlatego użytkownicy chcieli, by ich "mechaniczni pomocnicy" mogli pracować dłużej i wydajniej na każdej łopacie węgla i wiadrze wody.

Nic więc dziwnego, że w dość niedługim czasie od wprowadzenia do użytku pierwszych ciągników rolniczych, koncepcja zmienności przełożenia przybrała namacalną formę - najpierw pod postacią przekładni ciernej o zmiennym przełożeniu, a następnie w latach 90. XIX w., za sprawą dwóch francuskich konstruktorów René Panharda i Émile Levassora, pod postacią przekładni łańcuchowych i kilku przełożeniach.

Historia przekładni, jakie znamy dziś, czyli zębatych, była mocno związana z początkiem współczesnej motoryzacji, a więc z Fordem model T. To właśnie Henry Ford, zainteresowany mechanizacją rolnictwa, za pomocą "maszyny do orki" wyposażonej w skrzynię z kołami zębatymi pochodzącą z Forda T, która później przerodziła się w ciągnik rolniczy, doprowadził do powstania pierwszego seryjnie produkowanego ciągnika Fordson (od Ford and Son), o którym pisaliśmy n a portalu Farmer.pl.

PIERWSZE "SKRZYNIE TRZASKÓW"

Crash box, czyli dosłownie skrzynia trzasków, to pierwsza nazwa, która towarzyszyła zębatym przekładniom. Jak łatwo się domyślić, nazwa wzięła się stąd, że prawie każdej zmianie biegu towarzyszył charakterystyczny, metaliczny trzask. Oczywiście, wraz z doświadczeniem traktorzysty ów zgryźliwy przydomek tracił na słuszności.