Najpopularniejszym źródłem prądu w silnikach spalinowych, również w ciągnikach rolniczych, jest obecnie alternator. Jego wyższość nad stosowanymi wcześniej prądnicami to przede wszystkim większa moc oraz większy zakres prędkości obrotowej przy których odbywa się skuteczne ładowanie. W przypadku prądnic na biegu jałowym nie płynie prąd ładowania natomiast w alternatorach odbywa się ładowanie w całym zakresie obrotów silnika. Alternator to inaczej prądnica prądu przemiennego (trójfazowa prądnica synchroniczna), w której wirnik jest magneśnicą, a stojan – twornikiem. Zazwyczaj posiada on wbudowany regulator napięcia, dzięki któremu nie przekracza ono 14,5 V. Zasada działania alternatora w skrócie polega na tym, że zasilony prądem stałym wirnik powoduje wytwarzanie w stojanie prądu przemiennego, który później jest prostowany zestawem diod (powstaje prąd stały). Wartość prądu jest tym większa, im większe są obroty wirnika, ale uzależniona jest też od prądu wzbudzenia, który kontroluje właśnie regulator napięcia. Alternator jest zazwyczaj urządzeniem obcowzbudnym, dlatego aby zaczął produkować prąd, musi być zasilony prądem wzbudzenia. W fazie rozruchu podawany jest on po prostu z akumulatora, najczęściej poprzez obwód kontrolki ładowania. Prąd wzbudzenia przekazywany jest na wirnik za pomocą dwóch szczotek i pierścieni ślizgowych. To oprócz łożysk jedyne elementy, podlegające zużyciu mechanicznemu. W razie problemów z ładowaniem, ich stan trzeba sprawdzić w pierwszej kolejności.

PRZYCZYNY NIESPRAWNEGO ALTERNATORA

Zazwyczaj szczotkotrzymacz jest zbudowany w sposób umożliwiający jego demontaż bez rozbierania alternatora. Często jest on też zintegrowany z regulatorem napięcia. Szczotki nie powinny być zbyt mocno starte, w przeciwnym razie mogą mieć tendencję do zawieszania się w prowadnicach, a wtedy źle przylegają do pierścieni ślizgowych. Warto sprawdzić też stan sprężyn dociskających szczotki bo po długim czasie eksploatacji tracą one początkową sprężystość. Jeśli wszystko wygląda na sprawne, a mimo to alternator nie wytwarza prądu, należy sprawdzić czy prąd jest podawany na układ wzbudzenia. Zazwyczaj jest to przewód biegnący od kontrolki ładowania. Należy go więc odłączyć od alternatora i po przekręceniu kluczyka zmierzyć napięcie, które powinno być równe napięciu na akumulatorze. Jeśli napięcie jest właściwe i nadal nie ma prądu ładowania, świadczy to o wewnętrznym uszkodzeniu alternatora. Częstą usterką w takiej sytuacji jest uszkodzenie jednej z diod prostowniczych. Niestety, można je sprawdzić dopiero po wylutowaniu, co lepiej zlecić profesjonalistom – diody są bardzo wrażliwe na przegrzanie.