Jak co roku kilkudziesięciu rolników, zazwyczaj właścicieli dużych gospodarstw, miało okazję zapoznać się z nowościami, poznać bliżej już funkcjonujące urządzenia, ale przede wszystkim usłyszeć od innych rolników, jakie korzyści daje w praktyce wykorzystanie narzędzi rolnictwa precyzyjnego.

OD NAUKI DO PRAKTYKI

Organizatorzy, firmy Agrocom i Claas, zadbali o to, by prezentacje miały charakter kompleksowy i obrazowo pokazywały praktyczne korzyści. W programie znalazły się więc: prezentacje urządzeń do jazdy automatycznej, m.in. Claas GPS Pilot S10, oprzyrządowanie do zmiennego nawożenia azotowego Crop Sensor Isaria, możliwości urządzeń satelitarnych przydatne podczas szacowania szkód spowodowanych przez zwierzynę leśną (większość urządzeń prezentowanych podczas konferencji była już przez nas opisywana wcześniej). Podczas konferencji można było również zapoznać się z nowościami w dziedzinie uprawy roślin, m.in. dr inż. Grzegorz Kulczycki oraz dr inż. Adam Michalski z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu przedstawili program 20:20 Wheat prowadzony w Wielkiej Brytanii, który zakłada osiągnięcie wydajności pszenicy przekraczające 20 ton/ha w ciągu 20 lat trwania programu (zakończenie planowane jest na 2032 rok). Jak obliczono, wzrost plonu tylko o 1t/h przyniesie Wielkiej Brytanii zysk roczny w wysokości 1,75 mld zł, poprawienie efektywności wykorzystania składników pokarmowych o 20 proc. to oszczędność 374 mln zł rocznie, a ograniczenie o 12 proc. spadku plonów z powodu chorób roślin pozwoli zaoszczędzić 3,85 mld zł. Plany są ambitne, ale też nakłady na działalność badawczo-naukową są imponujące. Rothamsted Research, w którym prowadzone są prace, otrzymało na ten cel w ciągu 5 ostatnich lat ponad 100 mln zł (m.in. od Syngenty) - w Polsce naukowcy, niestety, nie mogą liczyć na takie wsparcie.