Jednym z bohaterów artykułu był ciągnik z Sokółki Farmer F4-6258 z silnikiem John Deera o fabrycznej mocy 61 KM. Niestety, fabryczna charakterystyka jednostki napędowej pozostawiała wiele do życzenia i w parze z szybką skrzynią (40 km/h) oraz małą liczbą biegów (tylko 8 przełożeń) powodowała, że ciągnikowi brakowało mocy na niskich obrotach. Nawet przy stosunkowo małych obciążeniach trzeba było korzystać z wysokich obrotów, czego efektem było bardzo wysokie zużycie paliwa. To jeden z powodów, dla których właściciel chciał się już właściwie pozbyć tego ciągnika.

 Postanowił jednak dać mu ostatnią szansę i spróbować jeszcze zmiany charakterystyki silnika za pomocą chipptuningu. Zabieg nie był łatwy, gdyż jednostka napędowa dość opornie poddawała się zmianom – największy przyrost momentu i mocy następował przy wysokich obrotach. Jednak ostatecznie udało się zwiększyć moc do 71 KM i poprawić również wartość momentu obrotowego przy niskich obrotach o około 20 proc. Efekt było czuć właściwie od razu – ciągnik stał się „żywszy” i po przełączeniu na wyższy bieg nie było już takiego zadławienia. Jak już wspomnieliśmy od tamtego czasu minęło już ponad 2 miesiące.

Jesteście ciekawi co słychać u naszego bohatera?

Właściciel Farmera F4-6258 jest nadal zadowolony z przeprowadzonego tuningu. Ciągnik jest mocniejszy, a przy tym nie pali więcej, a w niektórych przypadkach wręcz mniej. Wcześniej np. podjazd z załadowaną 6 tonową przyczepą na kilkumetrowe wzniesienie na najwyższym biegu był niemożliwy, po tuningu  można tego dokonać bez redukowania przełożeń. Najlepsze jest jednak to, że przy zmianie biegu na wyższy nie ma już takiej dziury w osiągach. Przed modyfikacją charakterystyki po zmianie biegu na wyższy obroty spadały do poziomu w którym występował drastyczny brak mocy. Obecnie przy tych samych obrotach silnik jest znacznie elastyczniejszy. Nie zmusza to użytkownika do ciągłego korzystania z wysokich obrotów, oszczędza sprzęgło i przede wszystkim pozwoliło zmniejszyć zużycie paliwa.

Przy okazji mamy dla was radę: jeśli wybieracie nowy ciągnik o stosunkowo niedużej mocy, dopłaćcie do wersji z większą liczbą przełożeń skrzyni biegów. To naprawdę się opłaci: zyskacie na zużyciu paliwa i większym komforcie pracy.