PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wąskie skrzynie górą czyli 10-tonowe rozrzutniki do obornika

10-tonowe rozrzutniki do obornika cieszą się bardzo dużą popularnością w kilkudziesięciohektarowych gospodarstwach prowadzących produkcję zwierzęcą. Wybór tych maszyn jest niezwykle szeroki – sporo jest różnic nie tylko w wyposażeniu pojazdów, lecz także w samej ich konstrukcji. Przyglądamy się 13 modelom od polskich i zagranicznych producentów.



Ze względu na ciężkie warunki pracy maszyn do nawożenia organicznego powinny być przede wszystkim solidnie wykonane. Bardzo ważne są również parametry wydajnościowe i jakościowe pracy, takie jak szerokość i równomierność rozrzutu. Przyjrzeliśmy się 13 modelom rozrzutników do obornika o ładowności 10 ton oferowanych przez 9 firm: A-Limy-Bis, Brocharda, Joskina, Metal-Fachu, Metaltechu, Pronaru, Sipmy, Unii Group i Ursusa.

Rama? Niekoniecznie...

Kluczowe znaczenie dla trwałości większości maszyn ma rama. W rozrzutnikach obornika jest ona zwykle wykonana z profili prostokątnych. Co ciekawe, nie wszystkie maszyny są jednak wyposażone w ten wydawałoby się kluczowy element. Coraz powszechniejsze stają się skrzynie samonośne, do których mocuje się elementy układu jezdnego i zaczepowego. Pozwala to obniżyć dno skrzyni ładunkowej, ale w przyszłości może znacznie utrudnić ewentualny remont maszyny. Konstrukcje samonośne kojarzą się również z obniżoną masą, jednak porównując masy własne różnych modeli, można odnieść wręcz odwrotne wrażenie.

Skrzynie samonośne spotkamy m.in. w modelu Metal-Fach N-274, Metaltech RO10, Joskin Siroko, Brochard Junior oraz Unia Group Tytan premium.

Duże koła lub tandem

Producenci w maszynach 10-tonowych stosują dwa rodzaje układów jezdnych: typu tandem oraz z pojedynczą osią wyposażoną w duże koła. Bardziej tradycyjny, pierwszy rodzaj spotkamy w rozrzutniku N162/2 w barwach Pronaru, w modelu N280/2 z Metal-Fachu, N-265 z fabryki Ursusa oraz Tytan premium 13 z Unii Group. Zaletą tego rozwiązania jest stosunkowo niewielka średnica kół, dzięki czemu mieszczą się pod skrzynię ładunkową i nie ograniczają jej szerokość, co z kolei pozwala na bardziej uniwersalne zastosowanie rozrzutnika. Modele tandemowe wyposażone są w amortyzację kół, co nie jest spotykane w przypadku osi pojedynczej. Wadą układu tandem jest przede wszystkim utrudnione manewrowanie odczuwalne zwłaszcza przy wykorzystaniu pełnej pojemności skrzyni ładunkowej. Nie mniej ważne są także zwiększone opory toczenia w porównaniu z rozrzutnikami jednoosiowymi wyposażonymi w koła o dużej średnicy. Wspomniane, ostatnie rozwiązanie według niektórych producentów pozwala obniżyć opory toczenia nawet o 20 proc., co jest wartością godną uwagi. Duże koła ułatwiają także pracę na terenach podmokłych, gdzie rozrzutnikiem z małymi kołami często trudno byłoby w ogóle wjechać.

Producenci zwykle pozwalają na wybranie rozmiaru ogumienia, np. Metaltech oferuje opony w czterech rozmiarach i jednocześnie o zróżnicowanych wzorach bieżnika. Stosowany do niedawna bieżnik rolniczy jest obecnie coraz częściej zastępowany przez inne, mniej agresywne wzory.

W przypadku prawie wszystkich marek dwie powyższe wersje układu jezdnego stosowane są w dwóch zupełnie różnych seriach rozrzutników. Wyjątkiem jest Ursus, którego rozrzutniki N-265 i N-265A to ta sama maszyna oferowana z dwoma rodzajami układu jezdnego. Dlatego też pierwsza z wymienionych wersji ma nietypową jak na układ jezdny typu tandem dość wąską skrzynię ładunkową i koła znacznie wystające spod niej na boki.

Bardzo ciekawym rozwiązaniem proponowanym przez Metaltech jest przestawna oś jezdna, co polega na zmianie miejsca przykręcenia osi układu jezdnego do skrzyni ładunkowej. Jest to możliwe dzięki licznym otworom znajdujących się pod skrzynią i przeznaczonym do tego celu. Dzięki przesunięciu osi kół do przodu lub do tyłu możemy regulować siłę nacisku na zaczep, co pozwala dopasować ją do posiadanego ciągnika.

Zaczep warto amortyzować

Rozrzutniki obornika zazwyczaj wyposażone są w zaczep dolny typu „hitch”. W naszym zestawieniu znalazły się tylko dwa modele wyłamujące się z tego schematu – są nimi N280/2 z Metal-Fachu i Tytan premium 13 TD z Unii Group, wyposażone w zaczep górny. Nabywca drugiego z nich za dopłatą 98 zł może jednak wybrać zaczep dolny (w artykule podajemy wszystkie ceny brutto).

Niezależnie od wysokości mocowania dyszla większość maszyn ma sztywny zaczep. Tylko niektóre modele wyposażono w amortyzator. Do takich maszyn należy RO 10 z Metaltechu, którego dyszel ma regulację wysokości oraz jest wyposażony w poprzeczny resor paraboliczny zmniejszający przeciążenia działające na ciągnik. Podobne rozwiązanie znajdziemy w rozrzutniku N274 z Metal-Fachu i Joskin Siroko. W modelu Apollo z Unii Group i Dragon Junior w barwach Brocharda producenci poszli nieco inną drogą. Do tłumienia nierówności wykorzystali resor piórowy ustawiony wzdłużenie i dodatkowo pozbawiony typowego łukowatego wygięcia – jest on całkowicie prosty. To sprawia, że może wyginać się swobodnie zarówno w górę, jak i w dół i jest mniej wrażliwy na zmianę obciążenia, co zdaniem przedstawicieli firm pozwala lepiej realizować postawione przed nim zadanie.

Producenci stosują również odmienne sposoby rozkładania stopy podporowej. Najczęściej jest to stopa wysuwana mechanicznie – za pomocą korby. Niektórzy producenci stosują jednak rozwiązanie hydrauliczne. Jest ono znacznie wygodniejsze, ale komplikuje dodatkowo konstrukcję i wymaga zaangażowania kolejnego przyłącza hydraulicznego. Kompromisem jest hydrauliczna stopa podporowa sterowana ręcznie. Wymaga to wyposażenia maszyny w małą pompę hydrauliczną, którą napędza się siłą mięśni, za pomocą specjalnej dźwigni. Zmniejsza to konieczną ilość wyjść hydraulicznych ciągnika i pozwala na zmianę wysokości zaczepu nawet wtedy, gdy maszyna jest odłączona od ciągnika. Niestety, zwiększa to koszty i stopień komplikacji maszyny. Rozwiązanie standardowo stosowane jest w rozrzutnikach Brocharda, a za dopłatą w Metaltechu (1587 zł).

Skrzynia

Podział skrzyń ładunkowych jest zdeterminowany przez rodzaj układu jezdnego. Nad układem tandem montowane są skrzynie szerokie i stosunkowo niskie, poza wyjątkiem w postaci wspomnianego wcześniej rozrzutnika Ursusa. Z kolei w maszynach wyposażonych w układ jezdny z pojedynczą osią i dużymi kołami skrzynia ładunkowa jest wąska (nawet o 0,5 m węższa od skrzyń w rozrzutnikach typu tandem) i umiejscowiona pomiędzy nimi. Jej pozostałe dwa wymiary, tj. długość i przede wszystkim głębokość, są znacznie większe niż w odpowiadającej jej skrzyni szerokiej (dokładne dane w tabeli 1). Jest to podyktowane koniecznością skompensowania małej szerokości skrzyni i dopasowaniem jej do wymogów powszechnie stosowanego pionowego adaptera dwuwalcowego.

Skrzynie ładunkowe możemy podzielić także na skorupowe i burtowe. Do tej pierwszej kategorii należą wszystkie rozrzutniki z wąskimi skrzyniami mieszczącymi się między kołami. W przypadku szerokich skrzyń producenci stosują różne konstrukcje. Konstrukcję burtową spotkamy w rozrzutniku Metal-Fachu N280/2. Jej podstawową zaletą jest uniwersalność związana z możliwością otwarcia boków skrzyni. Do najważniejszych zalet wersji skorupowej należą: większa wytrzymałość i szczelność, a także ograniczenie zakamarków, które są trudniejsze do oczyszczenia, a tym samym bardziej podatne na powstawanie korozji. W celu ograniczenia ryzyka powstawania korozji Metal-Fach we wspomnianym burtowym rozrzutniku zastosował podłogę z drewna, które według niego jest odporniejsze na kontakt z obornikiem niż stal.

Uniwersalność to cecha, którą producenci próbują przyciągnąć nabywców. Najczęściej jest ona realizowana za pomocą nadstawek i demontowalnego adapteru, dzięki czemu pojazd może służyć również jako przyczepa do zwózki na przykład kukurydzy na kiszonkę. Demontowalny adapter to standard we wszystkich opisywanych modelach, ale za nadstawki trzeba zwykle dopłacić. Dodatkowo część producentów rozrzutników z wąskimi skrzyniami w ogóle nie oferuje fabrycznych nadstawek. Dostępne są one w ofercie firm: A-Lima-Bis, Brochard, Joskin, Metal-Fach oraz Unia Group i pozwalają zwiększyć pojemność skrzyni z 1,9 do 4,5 m3. Większe możliwości w tym zakresie dają skrzynie szerokie ze względu na ich mniejszą wysokość. Część producentów jednak także w ich wypadku nie przewidziała montażu nadstawek. Proponują je jedynie Unia Group w modelu Tytan premium 13TD, Metal-Fach w modelu N280/2 i Joskin w modelu Ferti-Cap. Ten ostatni ma w opcji 25 cm nadstawki, które mogą być wykonane ze stali, drewna lub tworzywa sztucznego. Z kolei Unia Group oferuje w modelu Tytan nadstawki w połączeniu z przystawką objętościową. Element ten jest montowany zamiast adaptera rozrzucającego i pozwala dodatkowo zwiększyć pojemność skrzyni ładunkowej (fot. 7). Niestety, koszt doposażenia rozrzutnika w ten element jest dość znaczny. W przypadku Tytana trzeba uszczuplić portfel o 12 546 zł. W Apollo przystawka montowana jest bez nadstawek, a na jej zakup wystarczy kwota prawie o połowę mniejsza – 6888 zł.

Przy wyborze rozrzutnika warto również zwrócić uwagę na materiały, z jakich został wykonany. Jednym z łatwo mierzalnych wskaźników jakości jest grubość zastosowanej blachy, z której zbudowane są ściany i podłoga skrzyni ładunkowej. W rozrzutnikach Metaltechu jest to odpowiednio: 4 i 6 mm, w Pronarze oba elementy mają 3 mm grubości, w Brochardzie 3 i 4 mm, ale przedstawiciele francuskiej firmy podkreślają, że cała skrzynia została wykonana ze szwedzkiej stali specjalnej Domex. Podobnie przedstawiciele Joskina zwracają uwagę na zastosowanie stali wysokiej jakości HLE. Dzięki temu, jak twierdzą, możliwe jest zastosowanie mniejszej liczby wzmocnień bocznych, a to wpływa na obniżenie masy rozrzutników wykonanych z tego materiału.

Bardzo przydatnym elementem wewnątrz skrzyni ładunkowej, a obecnym zazwyczaj na listach wyposażenia dodatkowego, jest zasuwa odgradzająca podczas transportu wnętrze skrzyni ładunkowej od adaptera. Spełnia ona dwie funkcje: zabezpiecza przewożony materiał przed gubieniem i chroni adapter przed przeciążeniem podczas jego uruchamiania. Przy braku zasuwy opierający się o walce obornik powoduje czasami nawet uruchomienie zabezpieczenia przeciwprzeciążeniowego, co wpływa niekorzystnie na trwałość mechanizmów adaptera.

Innym przydatnym, a nawet niezbędnym podczas poruszania się po drogach publicznych elementem jest osłona adaptera. Niektóre jej wersje, np. w rozrzutniku Metaltechu, zabezpieczają otoczenie przed zabrudzeniem resztkami obornika opadającymi z wirników podczas transportu i służą jako ogranicznik rozrzutu podczas pracy na polu. Niekiedy jednak, np. w rozrzutniku N280/2 z Metal-Fachu, osłona ma za zadanie jedynie chronić otoczenie przed bezpośrednim kontaktem z wirnikami. Osłona ma formę siatki i zasłania w części wirniki.
Spośród dostępnego w różnych rozrzutnikach wyposażenia dodatkowego na uwagę zasługuje także mechanizm zabezpieczający światła w trakcie pracy, dzięki czemu są one chronione przed zabrudzeniem. Taka opcja znajduje się m.in. na liście wyposażenia dodatkowego rozrzutnika Metaltechu (1167 zł).

Opróżnianie skrzyni

We wszystkich prezentowanych maszynach za przesuw materiału odpowiada przenośnik łańcuchowo-listwowy. Zwykle w 10-tonowych maszynach z wąskimi skrzyniami ładunkowymi pracuje jeden szeroki przenośnik, a w rozrzutnikach wyposażonych w szerokie skrzynie – dwa węższe. Standardem jest ich hydrauliczny napęd, dzięki czemu możliwa jest bezstopniowa regulacja szybkości przesuwu materiału, a tym samym bezstopniowa regulacja dawki nawożenia obornikiem lub innym materiałem.

Kluczowym elementem każdego rozrzutnika odpowiadającym za jakość i wydajność jego pracy jest adapter rozrzutu. Najpowszechniej stosowana jest wersja z dwoma pionowymi walcami. Wiąże się to również z przewagą wśród „dziesięciotonówek” maszyn z wąskimi skrzyniami ładunkowymi, z którymi te adaptery najlepiej współpracują. Niemniej ze względu na swoje zalety adaptery te stosowane są także w połączeniu z szerokimi skrzyniami np. standardowo w rozrzutniku Joskin Ferti-Cap czy też w Tytanie premium 13 TD z Unii Group. Zaletą tego rodzaju adapterów jest przede wszystkim wysoka uniwersalność, dzięki której mogą one rozrzucać nie tylko obornik, lecz także inne materiały, takie jak kompost, torf czy wapno. Dodatkowo dzięki dwóm dość dużym wirnikom można uzyskać stosunkowo dużą szerokość roboczą dochodzącą nawet do 16 m. Większość producentów maszyn wyposażonych w pionowy adapter dwuwalcowy deklaruje jednak możliwość rozrzutu w pasie o szerokości 8-12 m.

Przydatnym elementem wpływającym na bardziej równomierny rozrzut jest stół adaptera. To płaski element, który zabezpiecza rozprowadzany materiał przed rozsypywaniem i utrzymuje go w odpowiednim miejscu do momentu pochwycenia przez wirniki.

W przypadku rozrzutników z szerokimi skrzyniami, jak Pronar N162/2 i Metal-Fach N280/2, w standardowym wyposażeniu znajdują się adaptery pionowe z czterema wirnikami. Szerokość ich pracy jest o połowę mniejsza niż wersji dwuwalcowych. Adaptery te sprawdzają się bardzo dobrze podczas rozrzucania obornika – także słomiastego, ale gorzej radzą sobie z innymi materiałami, takimi jak wapno, kompost czy pomiot. Rozrzutnik z Pronaru opcjonalnie może być wyposażony w adapter dwuwalcowy.

Wśród 10-tonowych rozrzutników dostępna jest jeszcze jedna wersja adaptera – najbardziej skomplikowana. To adapter złożony z dwóch poziomych walców, które rozluźniają materiał i z pomocą ich obudowy kierują go na tarcze rozrzucające, które potrafią rozprowadzić różnorodny materiał na szerokość od 12 do 24 m. Głównym ograniczeniem jest stosowanie materiału o niezbyt dużych frakcjach, dlatego adapter tego typu nie nadaje się do rozrzucania słomiastego obornika. Adapter ten dostępny jest m.in. w rozrzutnikach Unii Group (6400 zł) i Ursusa (8315 zł).

Sterowanie

Standardem jest sterowanie mechanizmami rozrzutników za pomocą hydrauliki ciągnika. Metaltech oferuje jednak znacznie bardziej zaawansowane rozwiązanie pod nazwą Geospreader. Prostsza jego wersja Basic zwiększa komfort użytkowania maszyny dzięki panelowi, za pomocą którego sterujemy jej funkcjami. Dzięki odpowiednim czujnikom odczytuje również masę załadowanego materiału i prędkość jazdy, podpowiadając operatorowi właściwą szybkość poruszania się ciągnika z rozrzutnikiem. System pozwala również ograniczyć konieczną liczbę wyjść hydrauliki ciągnika z trzech par do jednej. Bardziej rozbudowana wersja umożliwia pełną kontrolę i automatyzację nawożenia. Liczne czujniki kontrolują masę materiału, prędkość posuwu taśmy oraz prędkość adaptera. W trybie automatycznym system sam kontroluje prędkość posuwu taśmy, regulując dawkę obornika lub innego nawozu. Wersję tę można doposażyć także w transfer danych i panel GPS do tworzenia map pól. Podobne rozwiązanie dostępne jest m.in. w maszynach Unii Group oraz Joskina.

Podsumowanie

Różnorodność rozwiązań wśród 10-tonowych rozrzutników obornika jest dość duża, ale widać wyraźną przewagę konstrukcji z wąskimi skrzyniami i dużymi kołami. Przy wykorzystaniu rozrzutnika jedynie do rozprowadzania po polach nawozów organicznych wybór takiego rozwiązania sprawdzi się najlepiej. Jeśli jednak planujemy wykorzystać rozrzutnik także jako przyczepę objętościową, należy głębiej zastanowić się nad szerokimi skrzyniami.
Wybierając rozrzutnik, trzeba również koniecznie wziąć pod uwagę możliwości maszyny używanej do napełniania skrzyni ładunkowej rozrzutnika i dlatego powinniśmy zwrócić uwagę na wysokość jego krawędzi załadunku. Tutaj na czołówkę wysuwa się zdecydowanie rozrzutnik A-Lima-Bis (tylko 2,10 m). Dość dobrze w tej kategorii wypadają także maszyny Joskina i Pronaru. Pod względem bogactwa dostępnego wyposażenia, za które niestety trzeba dodatkowo zapłacić, wyróżniają się maszyny Metaltechu i Unii Group.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.159.91.117
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!