Żeby podnieść moc i moment obrotowy silnika w nowoczesnym ciągniku lub innej maszynie rolniczej, wystarczy umiejętna zmiana oprogramowania. Za bezpieczny margines podwyższenia parametrów pracy uważa się zazwyczaj zakres nie wyższy jak 20-25 proc.

Przyjeżdżamy na miejsce z hamownią. Robimy pomiar przed zgraniem mapy, sprawdzamy ile ciągnik ma mocy przed zmianą oprogramowania żeby mieć odniesienie o ile możemy ją podnieść. Następnie zgrywamy oryginalną mapę, przeprowadzamy jej obróbkę, przeprowadzamy ponowny pomiar, robimy wydruk z krzywymi mocy i momentu. Moc jest zazwyczaj podnoszona przez nas w granicy 15-20 proc. - wyjaśnia Tomasz Jakóbski z Agro Eco Power.

Modyfikacje wykonywane przez firmę dotyczą jedynie oprogramowania. Żadne zmiany mechaniczne na pompie wtryskowej lub innych elementach nie są dokonywane.

Klient ma usługę przez 3 tygodnie bezpłatnie. Do miesiąca czasu czekamy na zapłatę. Jeśli w tym czasie się rozmyśli, wracamy i wgrywamy oprogramowanie z ustawieniami fabrycznymi, ale zdarza się to bardzo rzadko Jeśli jest zadowolony, dostaje od nas dodatkowo wydruki z pomiaru przed i po zmianie oprogramowania - mówi Jakóbski.

Koszt takiej usługi to 4,5 tys. zł netto. Nie zależy on od lokalizacji gospodarstwa oraz rodzaju i modelu maszyny. Na usługę udzielana jest dwuletnia gwarancja.

Tuningowanie - w tym przede wszystkim podnoszenie mocy silników - to coraz częściej stosowany zabieg w maszynach rolniczych. Dlaczego rolnicy na to się decydują? Dość często bywają sytuacje, że rolnicy wraz z rozwojem gospodarstwa kupują większe, wydajniejsze maszyny. Do tego potrzebny jest nieznacznie mocniejszy ciągnik. Żeby nie kupować drugiego, wystarczy czasem tuning.