Ponad 110 mm deszczu, które spadło na strzeleckie pola we wrześniu spowodowało, że ziemia była dosłownie przesiąknięta wodą co znacznie utrudniało zbiór kukurydzy. Ciągniki odbierające ściętą kukurydzę niejednokrotnie grzęzły na polu i konieczne było ich wyciąganie. Podobnie mogło stać się z sieczkarnią New Holland FR 550, jednakże napęd na 4 koła skutecznie ratował ją z wszelkich polowych opresji.

Sercem pokazowej maszyny jest rzędowy, 6 cylindrowy silnik FPT Cursor o pojemności 12,9 l oraz mocy maksymalnej 544 KM, który jest ustawiony wzdłużnie. Takie rozwiązanie przyczyniać się ma do zapewnienia lepszego chłodzenia i łatwiejszego dostępu serwisowego. Ponad 540 KM, którymi dysponuje sieczkarnia było optymalną mocą w połączeniu z bezrzędową przystawką o szerokości roboczej 6 m. Taki zestaw był w stanie skosić w godzinę ponad 100 ton kukurydzy. Wydajność ta mogła by być bez problemu większa gdyby nie chwilowe przestoje na wyciąganie z błota ciągników z przyczepami odbierającymi skoszoną masę.

Za tak dużą wydajność odpowiadała również szeroka, bo mająca 710 mm, głowica tnąca wyposażona w 32 noże. Tak duża szerokość głowicy zapewnia odpowiednio dużą bezwładność, a w połączeniu z mającą 900 mm komorą cięcia pozwala oprócz wysokiej wydajności na bardzo dokładne rozdrobnienie zbieranego materiału. Ważnym elementem przyczyniającym się do osiągania dużego przepływu masy jest również system ActiveLOC automatycznie dopasowujący długość cięcia do rzeczywistej wydajności zbiorów. Taka automatyczna regulacja pozwala osiągać wysoką skuteczność cięcia, a w połączeniu z dobra jakością rozdrabniania ziaren, uzyskiwaną dzięki wydajnemu i precyzyjnemu zgniataczowi, zapewnia najwyższą jakość pasz i biomasy, co osobiście mogliśmy sprawdzić w silosach do których była przywożona ścięta kukurydza.

Ważnym elementem na który zwracali uwagę przedstawiciele firmy New Holland jak i sami operatorzy, którzy pracowali sieczkarnią FR 550 jest zmodernizowana rura wyrzutowa, która została wyposażona udoskonalony system prowadzenia wyrzutnika Intellifill, który prowadzi plon precyzyjnie do przyczepy niezależnie od warunków meteorologicznych, pory dnia lub typu przyczepy. System potrzebuje tylko kilku sekund na wykrycie nowej przyczepy, a jeśli została ona już wcześniej zapamiętana to odbywa się to w ułamku sekundy. Takie rozwiązanie znacząco odciąża operatora i pozwala mu na skupienie się wyłącznie na kierowaniu maszyną, co zwłaszcza w trudnych warunkach jest bardzo pożądane.

Dodatkowo rura wyładowcza została wyposażona w pełnowymiarowe, wymienne wkłady górne i boczne oraz nową, wytrzymałą końcówkę i mocniejszy siłownik klapy wyrzutnika a także udoskonalone smarowanie podstawy rury wyrzutowej.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!