PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Tanie młócenie, czyli pozorna oszczędność

Tanie młócenie, czyli pozorna oszczędność Jaki może być poziom strat ziarna w starym kombajnie? fot. kh

Autor: Wojciech Denisiuk

Dodano: 26-07-2016 09:14

Tagi:

Koszt pracy kombajnu przy zbiorze ziarna jest dość istotny w całych nakładach na produkcję roślinną. Najmocniej jest odczuwalny zwłaszcza tam, gdzie plony są niskie. Nie dziwi więc szukanie oszczędności w tym zakresie. Tu pojawia się pytanie: czy lepiej mieć własny kombajn, czy wynająć usługę?



Jedni szukają najtańszych usługodawców, inni za wszelką cenę chcą mieć własny kombajn: wyeksploatowany awaryjny, ale własny, upatrując w tym sposobu na obniżenie kosztów. Czy to rzeczywiście właściwy kierunek?

Właściwie gdyby wziąć pod uwagę tylko aspekt ekonomiczny, to okazuje się, że posiadanie kombajnu na własność nie opłaca się w większości gospodarstw o powierzchni poniżej 100 ha, ale nie tylko. Jeśli dokładnie policzymy wszystkie koszty m.in. zakupu maszyny, eksploatacji (paliwo, oleje, smary, części zamienne), amortyzacji, pracy operatora itp., wyjdzie nam, że w przypadku większości gospodarstw przez przynajmniej 20-30 lat można by zlecać koszenie i mieć „spokojną głowę”.

Nie bez powodu wiele, nawet bardzo dużych gospodarstw (nawet powyżej 1000 ha), korzysta wyłącznie z usług. Jeden z właścicieli takiego gospodarstwa zapytany o powody takich decyzji odpowiedział, że bardziej opłacalne jest dla niego skupienie się na agrotechnice i zadbaniu o jak największe plony.

Oczywiście jest też drugie dno problemu. Często przyczyną podjęcia decyzji o zakupie kombajnu jest słaba dostępność usługodawców. Korzystając z usług, nie zawsze mamy gwarancję, że praca zostanie wykonana na czas. Jeśli zdarzą się mokre żniwa, może być to przyczyną dużych strat finansowych. Na tyle dużych, że inaczej trzeba spojrzeć na wcześniejsze wyliczenia dotyczące ekonomicznego uzasadnienia zakup własnego kombajnu.

Trzeba więc indywidualnie rozważyć czy lepiej kupić, czy wynajmować – wszystko zależy od tego, ile w okolicy pracuje kombajnów na usługach i jakie to są maszyny.

Właśnie doszliśmy do bardzo ważnej kwestii – kombajnu. Niestety, nie każda maszyna zapewni najwyższą jakość młócenia. Dlatego zazwyczaj lepiej zrezygnować z własnego, zużytego kombajnu na rzecz wynajęcia do koszenia nowej maszyny. Co zyskamy? Więcej lepiej doczyszczonego zboża.

Wielu właścicieli starszych kombajnów jest przekonanych o ich doskonałym stanie, ale w rzeczywistości nie są one w stanie uzyskać tak niskiego poziomu strat i czystości zboża. Wiadomo, że zanieczyszczenia to większa wilgotność i problemy z utrzymaniem dobrej jakości. A to wiąże się bezpośrednio z ceną w skupie.

Jaki może być poziom strat w starym kombajnie? Często bywa bardzo wysoki, bo zazwyczaj nie ma on żadnych systemów, które informują operatora o ich wzroście. Straty są największe wtedy, gdy maszyna jest najbardziej obciążona czyli tam gdzie zboże jest najbardziej urodzajne.

Czy warto więc szukać taniego usługodawcy, czy rzeczywiście oszczędzimy wybierając poczciwego Bizona w cenie 350 zł/ha czy na przykład nowego Claasa Tucano 420 za 450 zł/h? Pomijając to, że wykonanie koszenia Bizonem w przeliczeniu na ha na pewno nie będzie tańsze, to na pewno zbierze on mniejszy plon.

O ile? To zależy od wielu czynników: stanu maszyn, plonu zboża itp. Przy plonie pszenicy na poziomie 8 ton może być to nawet 300-500 kg straconego ziarna, czyli od 130 do 200 zł straty finansowej. To straty, które w nowoczesnym kombajnie są od razu monitorowane i operator wie, że musi zmniejszyć np. prędkość jazdy, siłę wentylatora lub inaczej ustawić sita. W starszych kombajnach straty występują nie tylko na wytrząsaczach i sitach, ale też w innych częściach maszyny. Po za tym, zwiększa się ryzyko awarii, a więc i przestojów, na które w tym gorącym okresie nie ma czasu.

Zwróćmy więc uwagę i przeliczmy jeszcze raz, czy oszczędności których chcemy dokonać nie będą tylko pozornymi oszczędnościami.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • ktusinki 2016-07-28 08:28:39
    bizon lepszy bo panstwowy
  • z.. 2016-07-27 07:58:05
    Zaczęło się od tego, że (mimo swojego kombajnu) wjechały dwa najęte kombajny, żeby zdążyć skosić rzepak przed zapowiadanym ciągiem paskudnej pogody.
    W co drugim domu jest nowy kombajn, kręcą się one po małych kawałkach szukając ekonomii.
    Większe pole niż dwa ha jest atrakcyjne.
    Pierwszy rok będę kosić 100% usługowo na razie jest fajnie ...żniwa spokojne, skoszone nowiutkim ustawionym ok. kombajnem, zrobione na porę.Sumaryczna ekonomia, w porównaniu do nowego dwa razy (może trzy)mniej. Zamiast szpanu spokojne żniwa...... kasa na (?) wakacje.
  • mietek 2016-07-27 07:52:49
    QMATY za czasów PGR-w cały pgr opryskali i nie zużyli ani kropli środka chemicznego to się nazywa oszczędność (złodziejstwo wg mnie) pgr opryskali woda a prywatnym z środkiem czysty biznes.. tak samo też kosili wiec nie wyjeżdżaj z PGR bo nie masz o nich zielonego pojęcia. Podobnie działają tez dzisiaj usługodawcy jak jest pogoda niepewna i się im spieszy bo maja umowy spisane na zbiór.. a wiadomo maja za mało sprzętu na to co spisali :)
    Owszem skoszą tylko do wymłóconego zboża to bym tego nie zaliczył. Patologia - autor napisał ze usługodawca kosi nawet tym powyżej 1000ha -> jak by wiedział jak to działa to usługodawca przede wszystkim takim chciałby kosić... Bo jak jest pogoda niepewna to priorytet ma gospodarstwo np 2000 ha a nie 70ha w 50 kawałkach rozrzuconych w promieniu 10km. takiego się olewa bo duży to duże kłopoty a mały mniejsze :)
  • Zbysiu 2016-07-26 23:17:37
    Kupiłem 8 lat wstecz claysona 133 archaizm do kwadratu. Zrobiłem kapitalny jakiś dach nad głową 3 wiatraki żeby kurz odpędzić i smigam. Rocznie kosze 28 ha swojego. Na usługach mnie nie spotka. Pali około 12 litrów on na ha. Nie muszę się spieszyć. Zabiorę 4 przyczepy sam rozładuje. Po prostu jestem niezależny. Tydzień czasu na luzie i zboża zebrane. Słoma uwięziona. Kombajn kupiłem za 15 tysi zwrócił się 3 razy. Pozdrawiam wszystkich.
  • mc67 2016-07-26 21:58:33
    Kombajn tak kosi jak go kombajnista ustawi i obsługuje. A jak zboże wylegnie albo zwierzyna poniszczy to go nawet nawet i nowy kombajn z ziemi nie pozbiera. Bizon cudem techniki nie jest ,ale dobrze mi służy przez wiele lat. Zachodnie stare też się psują ,i wtedy dopiero to bywają problemy.

  • Ekwador 2016-07-26 19:54:57
    @mały hanys 2%? Taka ilość jest nie do przyjęcia. Ale jak ludzie nie umieją liczyć, a jeszcze gorzej pchają się na usługi to mają te 2% nasrane; 7 t/ha pszenicy I 2% start to jest 140 kg ... To jest chlopie type ile norma wysiewu. Ksiazkowe 1,5% przy tym plonie jest nie do przyjecia. Dlatego te stare złomy i kombajnisci z nowych zniwiarek dopuszczajacych takie straty powinni mieć zakaz koszenia. Na szczęście dla nich ludzie nie umieją liczyć
  • demon 2016-07-26 19:43:45
    Bizon. W okolicy znam takich co kupili zachodnie uzywane i jak tylko trzeba było naprawy robić w tyś to sprzedawali,,,i siadaja na Bizona,,,Sam kosze Bizonem i straty mam minimalne,,nowy podsiewacz sita,,,cepy młócące i idzie,, Co do awarii 10kg wiadro smaru,,,posmarowac kazde łozysko,,,dodatkowo powstawialem kalamitki tam gdzie ich nie było,,,i awarie minimalne są,,
  • QMATY 2016-07-26 17:20:04
    Za czasó PGR-ów to komajnisci państwowe obtańcowali i jeszcze na fuchy u sąsiadów prywatnych mieli czas a teraz to co ? Slyszalem z pewnego źrodła, że polski sprzet kup iwony za fundusze unijne to jeździ na prywatna robote na Ukraine. Jak to jest mozliwe, ze taki sprzet przez granicę przechodzi.....
  • Jerro 2016-07-26 14:15:40
    U mnie w okol sieradza nowe biora od hektara to wiecej gubia niz bizon bo musza tych ha jak najwiecej polozyc
  • pipkamisia 2016-07-26 13:25:38
    ja tam wole sobie najac kombajn na moje 17ha zboza ALE moj uslugodawca przyjezdza na czas i nie ze mloce wszystko naraz i przyczepy z calej wsi sprowadzam. 3stowki od hektara.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.68.137
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!