Jedni szukają najtańszych usługodawców, inni za wszelką cenę chcą mieć własny kombajn: wyeksploatowany awaryjny, ale własny, upatrując w tym sposobu na obniżenie kosztów. Czy to rzeczywiście właściwy kierunek?

Właściwie gdyby wziąć pod uwagę tylko aspekt ekonomiczny, to okazuje się, że posiadanie kombajnu na własność nie opłaca się w większości gospodarstw o powierzchni poniżej 100 ha, ale nie tylko. Jeśli dokładnie policzymy wszystkie koszty m.in. zakupu maszyny, eksploatacji (paliwo, oleje, smary, części zamienne), amortyzacji, pracy operatora itp., wyjdzie nam, że w przypadku większości gospodarstw przez przynajmniej 20-30 lat można by zlecać koszenie i mieć „spokojną głowę”.

Nie bez powodu wiele, nawet bardzo dużych gospodarstw (nawet powyżej 1000 ha), korzysta wyłącznie z usług. Jeden z właścicieli takiego gospodarstwa zapytany o powody takich decyzji odpowiedział, że bardziej opłacalne jest dla niego skupienie się na agrotechnice i zadbaniu o jak największe plony.

Oczywiście jest też drugie dno problemu. Często przyczyną podjęcia decyzji o zakupie kombajnu jest słaba dostępność usługodawców. Korzystając z usług, nie zawsze mamy gwarancję, że praca zostanie wykonana na czas. Jeśli zdarzą się mokre żniwa, może być to przyczyną dużych strat finansowych. Na tyle dużych, że inaczej trzeba spojrzeć na wcześniejsze wyliczenia dotyczące ekonomicznego uzasadnienia zakup własnego kombajnu.

Trzeba więc indywidualnie rozważyć czy lepiej kupić, czy wynajmować – wszystko zależy od tego, ile w okolicy pracuje kombajnów na usługach i jakie to są maszyny.

Właśnie doszliśmy do bardzo ważnej kwestii – kombajnu. Niestety, nie każda maszyna zapewni najwyższą jakość młócenia. Dlatego zazwyczaj lepiej zrezygnować z własnego, zużytego kombajnu na rzecz wynajęcia do koszenia nowej maszyny. Co zyskamy? Więcej lepiej doczyszczonego zboża.

Wielu właścicieli starszych kombajnów jest przekonanych o ich doskonałym stanie, ale w rzeczywistości nie są one w stanie uzyskać tak niskiego poziomu strat i czystości zboża. Wiadomo, że zanieczyszczenia to większa wilgotność i problemy z utrzymaniem dobrej jakości. A to wiąże się bezpośrednio z ceną w skupie.