Większość ponad 30-letnich kombajnów zbożowych wciąż licznie używanych przez polskich rolników ma bardzo skromne systemy kontrolne. Jeśli pęknie pas napędzający na przykład wialnię kombajnista dowie się o tym dopiero gdy spojrzy do zbiornika i zobaczy zanieczyszczone zboże. W innych przypadkach smród palonej gumy daje znać, że doszło do zablokowania jakiegoś wału z powodu na przykład uszkodzonego łożyska. Co gorsza, zbyt późno zdiagnozowanie usterki prowadzą nie raz do większych uszkodzeń, a nawet pożarów. Warto więc pomyśleć o małym unowocześnieniu starej maszyny, na przykład przez montaż kontrolera obrotów Kobra firmy Adel. Pozwala on tylko na monitorowanie urządzeń wirujących (wałów, kół pasowych), na których przecież opiera się konstrukcja klasycznego kombajnu.

DO 5 WAŁÓW

Koszt tego urządzenia to 504 zł plus 62 zł za każdy czujnik indukcyjny – maksymalnie można podłączyć pięć czujników czyli kontrolować obroty 5 wałów. Jednak aby urządzenie mogło zacząć działać potrzebna będzie jeszcze praca własna. Czujnik indukcyjny wysyła sygnały pod wpływem zbliżania i oddalania od jego końcówki metalu, najlepiej stali. Trzeba więc na każdym z wałów, którego obroty chcemy kontrolować zamontować specjalną krzywkę. Najlepiej jeśli czas zbliżenia i oddalenia czujnika od metalu był podobny, czyli przypadał na połowę każdego obrotu. Odległość na jaką trzeba zbliżyć czujnik łatwo sprawdzić obserwując zamontowaną z tyłu diodę – zaświeci się podczas zbliżania do metalu. Urządzenie zasilane jest prądem o napięciu 12 V, a przewód jest zakończony wtyczką do zapalniczki.

PROSTA OBSŁUGA

Po zamontowaniu wszystkich czujników trzeba zaprogramować wartości graniczne dla kontrolowanych wałów, po to, aby kontroler wiedział po spadku poniżej jakiej liczby obrotów powinien zostać wszczęty alarm. Podczas normalnej pracy kombajnu, kiedy wszystkie wały pracują jak należy, operator ma możliwość śledzenia ich obrotów. Na jednym wyświetlaczu widoczny jest numer czujnika na drugim obroty danego wału. Aby sprawdzić inny wał trzeba przełączyć na jego numer. W sytuacji gdy jeden z wałów przestanie wirować lub jego obroty spadną poniżej dopuszczalnej wartości kontroler wyświetli jego numer, a wskazanie obrotomierza zacznie migotać, dodatkowo kombajnistę alarmuje dobrze słyszalny sygnał dźwiękowy. Każdy wybrany wał można wyłączyć spod kontroli.

Oczywiście, miejsce montażu czujników należy dobrze przemyśleć. Nie ma sensu montaż na wale, z którego napęd przekazywany jest na inny wał, na którym też ma być czujnik – jeśli pierwszy się zatrzyma, drugi też przestanie się kręcić.