Przyczepa, którą otrzymaliśmy do testu, to dwuosiowy model D-737-10 firmy Zasław z Andrychowa.

Następca "autosanki"

Ładowność testowanej przyczepy to 10 000 kg, a dopuszczalna masa całkowita 14 200 kg. Konstrukcja umożliwia wywrót na trzy strony, przy czym dolne burty można uchylić dołem lub całkowicie otworzyć. Zanim jednak przejdziemy do dokładnego opisu wrażeń z testu, warto nieco przybliżyć historię firmy Zasław.

Nie wszyscy wiedzą, ale ma ona już blisko 60-letnie doświadczenie w produkcji przyczep rolniczych. Obecna nazwa pojawiła się w 1996 r. wraz z przekształceniem firmy w spółkę z o.o. Wcześniej, od 1953 r., produkowano w niej dobrze znane polskim rolnikom "autosanki".

Obecnie Zasław dysponuje m.in. nowoczesną (uruchomioną w 2008 r.) fabryką w Andrychowie i oferuje obszerną gamę produktów dla transportu samochodowego i rolnictwa, do których powrócił po krótkiej przerwie.

Firma dysponuje profesjonalnym zapleczem technologicznym, czego efektem jest m.in. własna produkcja burt - inni producenci najczęściej korzystają z gotowych burt, np. włoskich.

Do wyboru do koloru

Oferta przyczep rolniczych firmy Zasław obejmuje modele jednoosiowe, dwuosiowe, tandemowe o ładownościach od 5 do 14 ton. Jak wspomnieliśmy na wstępie, testowana przyczepa D-737-10 o ładowności 10 ton należy do najchętniej wybieranych z przedziału 10-14 ton.

Jej standardowa cena wynosi 61 254 zł (brutto). My testowaliśmy wersję wyposażoną w liczne dodatki i m.in. dlatego jesteśmy przekonani, że aby funkcjonalność bazowej wersji osiągnęła satysfakcjonujący poziom, trzeba ją wyposażyć w kilka dodatków. Bardzo przydatny wydaje się nam na przykład podest roboczy na ścianie przedniej. Bez niego trudno jest nawet zajrzeć do środka skrzyni ładunkowej - przyczepa jest wysoka na 2,58 m. Podest to wydatek tylko 677 zł, a ułatwia on również rozkładanie plandeki, która wraz ze stelażem kosztuje dodatkowe 3075 zł (warto się zastanowić na tym wyposażeniem).

Jeśli chodzi o możliwość dostania się na platformę przyczepy, to wystarczy aluminiowa drabinka i stopnie od wewnętrznej strony. Te elementy są w wyposażeniu standardowym. Zainteresowani zakupem przyczep Zasław mogą wybierać nie tylko z długiej listy opcji, ale też zażyczyć sobie kolor dopasowany na przykład do barwy ciągnika - w naszym przypadku dostarczono przyczepę pod kolor testowanego w tym samym czasie John Deere’a.