PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Siew bez ograniczeń – test agregatu Unia FS T Drive 1000/3

Autor: Wojciech Denisiuk

Dodano: 02-09-2017 07:05

Tagi:

Możliwość siewu w systemie półzawieszanym lub zawieszanym, klasycznie, w technologii uproszczonej lub bezorkowo – taką swobodę zastosowania oferuje agregat uprawowo-siewny Unia FS. Przetestowaliśmy go w warunkach średniego polskiego gospodarstwa.



Cechą charakterystyczną agregatów uprawowo-siewnych FS firmy Unia jest mechaniczno-pneumatyczny systemem wysiewu. W ofercie znajdziemy dwie wersje szerokości roboczych, ale możliwości konfiguracji tej maszyny jest znacznie więcej. Przede wszystkim może ona funkcjonować jako wersja zawieszana lub półzawieszana – T Drive.

Taki właśnie egzemplarz FS T Drive 1000/3 otrzymaliśmy do redakcyjnego testu. Pozostałe wartości 1000/3 są dosyć łatwe do rozszyfrowania: 1000 oznacza pojemność skrzyni ładunkowej, a 3 to oczywiście szerokość robocza w metrach. Tylko w przypadku wersji Drive istnieje możliwość zamówienia powiększonego zbiornika na ziarno – do 1500 l. To zrozumiałe, gdyż agregat w standardowej zawieszanej wersji waży od 2350 do 2860 kg, co po dodaniu nawet 750 kg nasion stanowi znaczne wyzwanie dla ciągnika. Aby utrzymać stabilność, wskazany byłby dość ciężki ciągnik o mocy przynajmniej 160 KM. Dlatego dla rolników posiadających nieco mniejsze ciągniki o mocy od 100 KM (wskazywane przez producenta jako wymagane minimum) do 160 KM ciekawą propozycją jest wersja półzawieszana (ciągniona). Istotne jest to, że w tej wersji agregat w razie potrzeby może nadal funkcjonować jako opcja zawieszana, wystarczy tylko zdemontować dyszel.

Na większe pola

Podczas testu okazało się jednak, że wersja ciągniona oprócz zalet stwarza też ograniczenia. Przede wszystkim jest to ograniczona mobilność. Co prawda konstrukcja dyszla pozwala na pracę ciągnika nawet pod kątem 90 stopni w stosunku do siewnika i co za tym idzie - cały zestaw charakteryzuje się bardzo dobrym skrętem, jednak trzeba jasno powiedzieć, że nie jest to odpowiednie rozwiązanie na małe pola. Podczas testu wykonywaliśmy siew zarówno na polach o długości ok. 300 m, jak i 1500 m. W pierwszym przypadku nie da się ukryć, że siew wersją zawieszaną wykonalibyśmy znacznie szybciej. Na drugim polu agregat mógł rozwinąć skrzydła i pokazać swoją wydajność, a jest ona dość wysoka. W optymalnych warunkach można pracować z prędkością do 12 km/h, co przy szerokości roboczej 3 m daje teoretyczną wydajność 3,6 ha/h. Na zasianie takiej powierzchni bez zatrzymania pozwala również duży zbiornik nasienny. Wszystko więc zależy od struktury obszarowej gospodarstwa.

Zastanawiając się nad wyborem wersji ciągnionej, trzeba wziąć pod uwagę jeszcze kilka argumentów, chociażby taki jak obciążenie ciągnika. Wersja Drive praktycznie nie obciąża tylnego TUZ, a co za tym idzie - jazda po nierównych wiejskich drogach czy przejeżdżanie przez bruzdy nie eksploatuje tak bardzo ciągnika jak jazda z 3-tonowym ciężarem zawieszonym na TUZ. W naszym przypadku z agregatem Unia FS T Drive 1000/3 współpracował ciągnik Massey Ferguson 6480 o mocy użytecznej 145 KM (maksymalnej 175 KM) i masie ok. 6 ton. Podczas pracy ciągnik dociążony był przednim agregatem o masie 1200 kg lub obciążnikiem o wadze 900 kg. Taki zestaw bez trudu współpracował z testowym agregatem. Jednak trzeba przyznać, że na ogół warunki nie stanowiły dużego wyzwania – siew w zaoraną glebę. Problem pojawiał się tam, gdzie pole zaczynało być nieco grząskie. W takich warunkach agregat zaczynał stawiać na tyle duży opór, że ciągnikowi brakowało uciągu i trzeba było unosić agregat. Dla porównania - w tych samych warunkach ten sam ciągnik z agregatem zawieszanym radził sobie lepiej. Nie są to zarzuty co do samej maszyny, ale wspominamy o tym, żeby podkreślić konieczność dokładnego przemyślenia wyboru wersji maszyn. Jeśli gospodarstwo ma pola o dużych powierzchniach, wersja Drive jest na pewno dobrym wyborem.

Dokładny wysiew

Przyjrzyjmy się jednak temu, co najważniejsze w agregacie uprawowo-siewnym, czyli systemowi wysiewu. W FS zastosowano system mieszany mechaniczno-pneumatyczny. Nie jest to autorski pomysł firmy Unia, podobne rozwiązania stosowała wcześniej m.in. firma Sulky. Takie rozwiązanie wydaje się niepotrzebną komplikacją, ale pozwala łączyć najlepsze cechy obu systemów. Dzięki mechanicznemu wysiewowi za pomocą kółek kołeczkowych mamy gwarancję wysokiej precyzji podawania nasion na każdą redlicę, natomiast zastosowanie pneumatycznego transportu ziarna do redlic dało swobodę inżynierom w konstruowaniu maszyny (zbiornik nie musi być blisko redlic).

Do regulacji dawki wysiewu wykorzystano olejową przekładnię bezstopniową. Do napędu aparatów wysiewających służy koło ostrogowe, które można wykorzystać też podczas próby kręconej (można to zrobić również za pomocą korby). Pamiętając o zasadzie zerowania bezstopniowej przekładni po każdej próbie (zmianie dawki), udało nam się ustawić tak dawkę wysiewu, że na polu uzyskaliśmy niemal identyczny wynik.

Układ pneumatyczny napędzany jest standardowo wentylatorem zasilanym hydraulicznie (zapotrzebowanie oleju do 24 l/min) bezpośrednio z hydrauliki zewnętrznej ciągnika (opcjonalnie może być za pomocą własnego układu hydraulicznego z pompą hydrauliczną napędzaną wałkiem WOM). Prędkość pracy wentylatora można regulować za pomocą zaworu regulującego natężenie przepływu oleju. Regulacja prędkości wentylatora jest konieczna ze względu na różnice w masie nasion.

Jednym z najważniejszych elementów każdego siewnika są redlice. Testowy egzemplarz wyposażony był w opcjonalne redlice V-Tech charakteryzujące się masywniejszą od standardowych konstrukcją i dociskiem zwiększonym do 40 kg na redlicę (w standardzie 25 kg). Talerzowe redlice o średnicy 300 pracują w układzie V, a do utrzymania oczekiwanej głębokości siewu służą koła kopiujące o średnicy 350 mm i szerokości 78 mm. Służą one nie tylko do utrzymania głębokości siewu, lecz także do zagęszczenia gleby i przykrycia nasion. Na ich powierzchni znajduje się dodatkowy garb, który intensywniej dociska glebę bezpośrednio nad nasionami. Głębokość pracy każdej redlicy można ustawiać indywidualnie, ale w praktyce jest to dość trudne i pracochłonne. Cięgna ze sprężyną służące do zmiany głębokości pracy stawiają duży opór, więc za namową specjalisty z firmy Unia głębokość pracy zmienialiśmy za pomocą centralnego systemu docisku redlic, który również wpływał na głębokość ich pracy. Zarówno w przypadku siewu owsa, jak i łubinu, otrzymaliśmy oczekiwany efekt. Warto podkreślić, że głębokość umieszczenia nasion jest bardzo powtarzalna.

Za zespołem redlic pracuje zespół zębów zagarniających, których głównym zadaniem jest wyrównanie gleby, bo same nasiona wydają się wystarczająco przykryte już po przejściu kół dociskających.

Również do siewu bezpośredniego

Ogromną zaletą całego zestawu jest duża uniwersalność zastosowania. FS T Drive można wykorzystać do siewu w bardzo różnych warunkach, zarówno do siewu w uprawioną glebę, jak i do siewu w technologii uproszczonej. Możliwe jest to dzięki sekcji uprawowej złożonej z dwóch rzędów talerzy o średnicy 460 mm z amortyzacją gumową. Efektywność ich pracy jest wysoka nawet w trudnych warunkach ze względu na możliwość dociążenia masą całego zestawu. Opcjonalnie przed sekcją uprawową można zamontować dodatkowo włókę sprężynową wyrównującą pole, a także wał oponowy dogniatający glebę między kołami ciągnika – sprawdza się to dobrze w przypadku siewu w nieuleżałą glebę, np. bezpośrednio po orce. Za sekcją uprawową gleba dogniatana jest za pomocą zestawu kół z oponami diagonalnymi o średnicy 800 mm. Koła są zawieszone parami (mają amortyzację gumową), dzięki czemu dobrze dopasowują się do poprzecznego kształtu uprawianej powierzchni. Efekt takiego rozwiązania jest taki, że na całej szerokości gleba jest dociśnięta z jednakową siłą. Po uniesieniu agregatu koła pełnią również funkcję jezdną.

Praca

Dzięki zastosowaniu ekranów bocznych między kolejnymi przejazdami agregatu nie pozostają na polu żadne nierówności. Plusem jest też dość łatwa obsługa podczas pracy. W standardzie otrzymujemy znaczniki hydrauliczne sterowane z kabiny ciągnika i podstawowy komputer Unia R-14. Za jego pomocą możemy śledzić kilka podstawowych wartości, takich jak np. wydajność pracy, obsiana powierzchnia, obroty wentylatora. Jednak komputer wykorzystuje się przede wszystkim do kontroli załączania ścieżek technologicznych. Po właściwym ustawieniu funkcjonuje to bez zastrzeżeń, ale pierwsze uruchomienie, nawet z pomocą instrukcji, nastręcza trochę niejasności.

W opcji dla bardziej wymagających producent przewidział rozbudowane sterowniki i wyposażenie siewnika. Przykładem jest komputer Superior z kolorowym wyświetlaczem o przekątnej 5,7 cala i portem USB do przenoszenia danych. W tej wersji użytkownik może pozwolić sobie dodatkowo m.in. na bieżącą kontrolę dawki wysiewu, elektroniczną kontrolę nad „próbą kręconą”, kontrolę napełnienia zbiornika nasion, ewidencję pracy dla 10 niezależnych pól.

 Podsumowanie

Nasze wrażenia z testu agregatu uprawowo-siewnego Unia ST T Drive 1000/3 są dość pozytywne. Maszyna ma duży potencjał ze względu na szerokie możliwości zastosowania i gwarantuje wysoką wydajność i precyzję siewu. Jednak zalety wersji półzawieszanej Drive docenią przede wszystkim właściciele gospodarstw z polami o dość dużej powierzchni. Na kilkuhektarowych działkach mimo wszystko bardziej efektywne będą wersje zawieszane, ale warto zauważyć, że testowanego Focusa można w prosty sposób „przezbroić” do pracy na TUZ ciągnika. Zestaw warto polecić zwłaszcza gospodarstwom, które prowadzą lub planują wprowadzenie siewu w technologii uproszczonej.

Artykuł ukazał się w wydaniu sierpniowym miesięcznika "Farmer"

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • Aaa 2018-01-31 13:51:07
    A dlaczego nikt nie mówi tego że redlice o lepszym docisku mają aż 15 cm rozstaw ??? Dlaczego nie można kupić tych lepszych ale o normalnym rozstawie 12,5 cm ???? To duża wada, chyba że już producent myśli nad wprowadzeniem lepszych redlic w rozstawie 12,5cm? Ktoś coś wie ???
  • Jurek 2017-09-03 21:41:13
    Nie zrobią tego nigdy bo nigdy nie zastosują materiałów jakości lemkena lub chorscha a gdyby zastosowali to kosztowałby podobne pieniądze
  • Małorolny 2017-09-03 18:53:21
    Czy kiedyś wyprodukują coś dobrze działającego a nie tylko ładnego bo mam dość tego badziewia z uni
  • P. 2017-09-03 14:26:44
    Dajcie sobie spokój z fsami jak i fenixami. Mam tego drugiego i łożyska na talerzach wysiewających padają jak muchy a zasiał może 400 ha. Nie będę nic mówił i kole ostrogowym i całym mechanizmie i drągu który się urwał razem z poprzeczką od redlic... Jednym słowem porażka
  • nn 2017-09-03 12:27:53
    Zawiedziony a z czym jest największy problem, bo zastanawiam się nad takim siewnikiem?
  • Zawiedziony 2017-09-03 07:43:14
    Użytkuje taki od trzech lat na około 70-80 ha rocznie
    Jak wytrzyma jeszcze trzy
    to będzie cud
  • mmm 2017-09-02 13:38:42
    niezła kopia zachodnich rozwiązań, ciekawe jak z trwałością
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.196.38.114
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!