Dotychczas gama rozsiewaczy przyczepianych RCW ograniczała się do modeli, których największa dostępna pojemność wynosiła 10 tys. l. (model RCW 10000). Obecnie za sprawą nowego modelu gama wzbogaciła się o maszynę o pojemności 12 tys. l.

Tym co na pierwszy rzut oka odróżnia nowy rozsiewacz od największego do tej pory modelu RCW 10000 jest czerwony lakier, który stanowi zapowiedź ujednolicenia kolorystycznego wszystkich maszyn Unii Group.

Kolejną rzeczą wyróżniającą maszynę jest układ jezdny oparty na dużych kołach w rozmiarze 650/75 R32, które powinny zapewnić lżejszą pracę na polu w porównaniu do układu tandemowego z mniejszym ogumieniem.

Nowy rozsiewacz został również wyposażony we  wzdłużnie resorowany dyszel. Rozwiązanie to zaczerpnięto z rozrzutników obornika i ma ono poprawiać komfort jazdy po nierównym terenie.

Do napędu tarcz wysiewających nawozy (rozsiew 15-48 m) i wapno ( max. 16 m) służy silnik hydrauliczny. Podobnie jest z napędem przenośnika podłogowego (gumowa taśma) choć producent przewidział również możliwość zamówienia maszyny z napędem taśmy od koła ostrogowego.

 W przypadku wyboru maszyny z napędami hydraulicznymi tarcz i taśmy standardowym wyposażeniem jest także komputer sterujący dawką wysiewu oraz monitorujący wszystkie parametry pracy maszyny. Dodatkowo za jego pomocą sterować można zasuwą dozującą (może być ona zamykana oddzielnie dla lewej i prawej strony), plandeką zakrywaną hydraulicznie, czy też limiterem.

Ponadto, jak zdradził Piotr Stanek, dyrektor ds. marketingu Unii Group, przygotowywana jest już wersja rozsiewacza, z pomocą której będzie można aplikować nawozy w oparciu o mapy zasobności gleby. Obecnie trwają testy polowe tak aby w III kwartale br. móc zaprezentować gotową maszynę.

Należy w tym miejscu powiedzieć również o zapotrzebowaniu na moc, która jest wymagana od ciągnika współpracującego z RCW 120. Tą producent określił na 130-170 KM w zależności od warunków w jakich przyjdzie pracować.

I wreszcie rzecz chyba dla wielu najważniejsza czyli cena. Podstawowa wersja maszyny została wyceniona na 99 tys. zł netto, co na tle konkurencji - zwłaszcza tej zachodniej - wydaję się być ciekawą ofertą.