Nowiutki Ursus od kilku dni można zobaczyć na terenie... Jasnej Góry. Producent polskich traktorów przekazał model z serii C, z której w końcu najbardziej słynie. Dokładnie jest to model C-350 wraz z osprzętem tzn. pługiem odśnieżnym, piaskarką i zamiatarką - kilka dni temu ciągnik został przekazany ojcu przeorowi Marianowi Waligórze.

Duchowni nie kryli zadowolenia, w podziękowaniu napisali, że będzie on wykorzystywany przez cały rok. Zarówno do utrzymania zieleni, kwiatów i parku oraz odśnieżania i oczyszczania terenu. Rzecznik prasowy spółki Ursus, Mariusz Lewandowski, przybliżył nam okoliczności w jakich doszło do przekazania maszyny:

- Ojcowie zgłosili się do nas jakiś czas temu prosząc o pomoc. Poprzedni sprzęt przestał spełniać swoje podstawowe zadania. Duchownym zależało by teren był odpowiednio zadbany a przede wszystkim bezpieczny, m.in. zimą. W czym pomoże im. pług do odśnieżania.

 W liście do prezesa firmy, przeor Jasnej Góry złożył także życzenia na rok 2016. Jaki to będzie rok dla Ursusa? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do Mariusza Lewandowskiego, który nie ma wątpliwości, że przyniesie on kolejne duże sukcesy:

- Mamy 40 procentowy wzrost sprzedaży krajowej w stosunku do roku ubiegłego. Liczymy, że spowoduje to dalszy wzrost nie tylko na rynku krajowym ale i na rynkach europejskich. Warto tu zaznaczyć, że mamy homologację europejską na wszystkie nasze produkty. Traktory produkowane w lubelskiej fabryce coraz odważniej wchodzą na zagraniczne rynki. Ursusy są już  dostępne w takich krajach jak Czechy, Słowacja, Węgry, Belgia, Holandia, Słowenia, Chorwacja oraz na rynkach skandynawskich i wschodnich. Poza tym marka nie jest już tylko kojarzona z działem agro. Coraz szerzej rozwija się gama produktów dla branży komunalnej, leśnej i budowlanej - mówi Lewandowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!