- To bardzo dobry wynik, który potwierdza fakt, że ciągniki Ursusa są dostosowane technologicznie i cenowo do oczekiwań polskich rolników. Atutów przemawiających za zakupem ciągników jest więcej, na przykład nasi klienci doceniają niskie koszty obsługi serwisowej. Co więcej, Ursus wprowadza atrakcyjne oferty kredytowe dla rolników na zakup nowych maszyn - zachwala Mariusz Lewandowski, rzecznik prasowy Ursusa.

Wzrost popytu na ciągniki to w dużej mierze efekt wprowadzonej na początku roku ciekawej oferty sprzedażowej. Ursus podpisał umowę z Bankiem Polskiej Spółdzielczości, na podstawie której BPS i inne banki należące do tej grupy udzielają klientom kredytów fabrycznych. Rolnik od stycznia może zakupić ciągnik bez wnoszenia wkładu własnego, a harmonogram spłat ratalnych jest ustalany zgodnie z jego indywidualnym preferencjami. Okres kredytowania sprzętu wynosi maksymalnie do 15 lat.

Producent twierdzi, że kolejne miesiące mogą przynieść jeszcze większe wzrosty sprzedażowe. Wielkie nadzieje wiąże nie tylko z rynkiem wewnętrznym. W tym roku zamierzają wejść m.in. na rynek francuski. Sprzedaż ma być także jeszcze bardziej rozwinięta w Niemczech. U naszych zachodnich sąsiadów mimo początkowych problemów z jej uruchomieniem zapotrzebowanie na polskie maszyny rośnie w bardzo szybkim tempie.

- Na pewno będziemy kontynuować kierunek afrykański, bo tutaj widzimy bardzo duży potencjał i możliwości rozwoju firmy. Chcemy też mocniej wejść w Europę, myślę tutaj o Bałkanach, ale również o Niemczech i Francji. Na tych dwóch rynkach zależy nam szczególnie - kończy Lewandowski.