Wspomniane 6 zł za godzinę pracy to bardzo optymistyczna i nieuwzględniająca pozostałych kosztów eksploatacyjnych kwota, jednak wcale nie niemożliwa do osiągnięcia, jeżeli właściwie wykorzystamy elektryczną ładowarkę.

Choć wielu może kręcić nosem na buczący motor elektryczny, który na papierze wcale do siebie nie przekonuje, to warto jednak mieć na uwadze, że 1 kW produkowany przez silnik elektryczny, to moc uzyskana w sposób znacznie efektywniejszy, a co ważniejsze, stoi za nią wysoki moment obrotowy dostępny niemal w całym zakresie obrotowym. A w przypadku maszyny pracującej w zamkniętym pomieszczeniu nie można nie wspomnieć o najważniejszej korzyści, czyli braku spalin.

Skoro już jesteśmy przy maszynach pracujących w zamkniętych pomieszczeniach, spójrzmy pod pokrywy silników chociażby wózków widłowych. W ogromnej ilości tych maszyn znajdziemy właśnie silniki elektryczne, nie można więc odmówić temu rozwiązaniu lat doświadczenia i obecności na rynku.

Wróćmy więc do Weidemanna i elektrycznego Hoftraca, którego obecność powinna dziwić tylko ze względu na stwierdzenie: dlaczego tak późno w rolnictwie?

Szybkie porównanie wersji konwencjonalnej i elektrycznej i już możemy dostrzec pierwszy atut maszyny pozbawionej warkotu diesla. Spalinowa ładowarka waży 1910 kg, podczas gdy model elektryczny 2350 kg. W przypadku samochodu osobowego, byłby to minus ale dla maszyny, którą i tak chętnie obciążamy dodatkowymi kilogramami to czysta zaleta, która przekłada się na znacznie większą stateczność. Model 1160 z  utraci ją gdy w czerpaku znajdzie się więcej niż 905 kg (718 kg z paletą) zaś 1160e dopiero po przekroczeniu 1348 kg (1089 kg w przypadku podnoszenia palety).

Drugą, słyszalną różnicą będzie hałas. W przypadku maszyny z silnikiem spalinowym, gwarantowany poziom ciśnienia akustycznego będzie wynosił 101 dB(A), zaś w przypadku maszyny elektrycznej 92 dB(A). Różnica 9 dB będzie bardzo dobrze wyczuwalna, już 6 dB jest odczuwalne jako dwukrotnie cichsza praca.

Oczywiście, gdy przejdziemy do napędu, okaże się, że najsłabszy wariant 1160e jest wolniejszy od spalinowych kuzynów o 5 km/h (15 km/h, jeżeli porównywać do wariantów ze zwiększonymi prędkościami jazdy). Nie jest to jednak kluczowy parametr dla ładowarki, a porównanie możliwości podnoszenia, wypada jednoznacznie korzystnie dla modelu elektrycznego.