Słysząc nazwę McCormick, raczej nie skojarzymy jej z ojczyzną makaronów, wina i dolce vita, a jednak. Myli się jednak ten, kto będzie chciał utożsamić ciągniki tej firmy z produktami należącego do Fiata koncernu CNH. Jak to? Przecież we Włoszech niemal wszystko należy do Fiata.

Okazuje się, że jednak nie wszystko i choć pod koniec XX wieku CNH faktycznie składał się między innymi z marek New Holland, Case IH w tym McCormick, to już w roku 2000, McCormick wraz z fabryką w Doncaster oraz częścią technologii musiał zostać sprzedany. A wszystko przez troskę urzędu antymonopolowego UE o to by na rynku pozostały jakiekolwiek firmy zdolne do konkurowania. 

Czy przeszkodziło to producentom w „organizowaniu konkurencji” we własnym zakresie? Tego nie wiemy. Na pewno firma McCormick, wraz ze swoją historią sięgającą XIX wieku zdołała przetrwać na trudnym rynku, z nową siedzibą we włoskim Fabbrico.

W ostatnim czasie McCormick udowodnił, że ma ambitne plany co do produkcji ciągników. Nie tak dawno mogliśmy zobaczyć pierwszy ciągnik tej marki o mocy 300 KM, a także model wyposażony w bezstopniową skrzynię biegów. My jednak postanowiliśmy przyjrzeć się serii GM, a konkretnie modelowi GM 55 o mocy 54 KM.

Miks różnych rozwiązań

Produkty McCormick bronią się pod względem jakości, znajdziemy tu wiele jednostek napędowych produkowanych przez producentów z całego świata. W przypadku najmniejszych ciągników, jak opisywany GM55, napęd stanowi czterocylindrowy turbodoładowany chłodzony cieczą silnik Yanmar o pojemności 2 litrów (bez chłodnicy powietrza turbodoładowania). W większych modelach znajdziemy silniki Perkinsa, zaś w największych jednostki Beta Power, Iveco czy Cumminsa.

W przypadku serii GM, warto zwrócić uwagę na model GM50, słabszy o 7 KM, ale za to wyposażony w silnik bez doładowania, co w dłuższej perspektywie może przełożyć się na łatwiejszą i tańszą eksploatację. Słabszy brat zasługuje na uwagę także ze względu na zastosowanie tej samej transmisji co w przypadku GM55.