PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Woda czy płyn chłodniczy?

Woda czy płyn chłodniczy? Odwieczny dylemat użytkowników starszych maszyn: woda czy płyn? fot. GS

Autor: Grzegorz Szularz

Dodano: 09-07-2016 07:10

Tagi:

W poprzednim artykule zahaczyliśmy o podział i rodzaje dostępnych płynów do chłodnic oraz o zasady dotyczące właściwego doboru. Warto pójść o krok dalej i przyjrzeć się samej eksploatacji układu chłodzenia oraz zagadnieniu stosowania wody.



Zacznijmy od najprostszego płynu jaki można wlać do chłodnicy czyli wody. Oczywiście nie takiej zwykłej a demineralizowanej lub przynajmniej deszczówki – tak radziły instrukcje maszyn z ubiegłego wieku. Dziś to może śmieszyć, jednak wapń zawarty w wodach czy to gruntowych, głębinowych czy pompowanych wodociągami bardzo ochoczo będzie się przyczyniał do zanieczyszczania układu chłodzenia wytrącając się na nagrzanych ściankach bloku silnika oraz chłodnicy bez względu na materiały z jakich są wykonane. Kamień kotłowy, bowiem o nim mowa, jest w głównej mierze odpowiedzialny za drastyczne pogorszenie chłodzenia silnika a także przyśpieszone zużycie pompy.

Czy warto?

Padło wiele słów jednoznacznie świadczących o negatywnym działaniu wody, nawet tej pozbawionej minerałów. Czy zatem warto stosować wodę jako płyn do chłodnicy?

W rozwiązaniach wiekowych, czyli takich dla których woda była dopuszczona przez instrukcję obsługi, nie stanowi to większego problemu, czy wyzwania dla maszyny. Wiele ciągników takich jak Ursus C-330, C-360, Zetor Super czy MTZy, jeździ na wodzie. W zimie do pustej chłodnicy można,  z rana, nalać ciepłej wody, a wówczas nie ma siły aby ciągnik nie odpalił. No tak, tylko czy w latach produkcji owych maszyn, Borygo było łatwo dostępne? I czy faktycznie miało takie właściwości jak dziś?

Warto odpowiedzieć sobie na jeszcze jedno pytanie, czy chcąc prowadzić poprawną eksploatację naszej maszyny, a więc stosować wodę demineralizowaną (1-2 zł za litr), regularne płukanki octem (1,5-3 zł za 500 ml) a także preparatami do chłodnic (7-40 zł za płukanie) będzie to opłacalne? Zwłaszcza, że za 10 l zwykłego Borygo zapłacimy około 70 zł, które będzie skuteczne przez kolejne 5 lat, co przekłada się na roczny koszt 14 zł.

Oczywiście przejście na płyn, nie cofnie lat eksploatacji na wodzie, ale z pewnością nie zaszkodzi. Wybór jak zawsze leży po stronie użytkownika.

Mimo wszystko woda

Jeżeli mimo wszystko upieramy się przy stosowaniu wody, która oprócz kamienia, powoduje również korodowanie układu, warto raz na jakiś czas oczyścić układ. Czynność ta jest stosunkowo prosta i polega na użyciu specjalnego preparatu do czyszczenia układów, postępując zgodnie z instrukcją.

Tańszą alternatywą, która jednak umożliwia tylko usunięcie kamienia, jest płukanie za pomocą octu. Nie polecamy za to stosowania chemii gospodarczej w postaci środków typu „kret” czy samodzielnego sporządzania mikstur z kwasu solnego, lub wodorotlenków. Takie specyficzne kuracje mogą tylko pozornie dać zadziwiająco dobre rezultaty, za którymi pójdą kosztowne konsekwencje: rozszczelnienia słabszych punktów chłodnicy, węży gumowych, uszczelek czy uszkodzenia nagrzewnicy jeżeli takową posiadamy.

Czyszczenie układu za pomocą octu jest raczej tanie (nie licząc wielu litrów wody zużytej do płukania, a która winna być oszczędzana), to nie pozwoli nam na pełne oczyszczenie układu. Zaś specjalne preparaty swoje kosztują (od 7 do ponad 40 zł za butelkę na jedno płukanie), a przeciąganie zabiegów czyszczenia może spowodować, że pod dłuższym czasie okaże się, że maszyna zaczyna mocno przeciekać. A to za sprawą rozpuszczenia takich narostów z kamienia, które przez cały ten czas stanowiły "uszczelnienie" układu w miejscu przepracowanej uszczelki.

Nie zapominajmy także o korozji, która głucha na wszelkie płukanki, postępuje wedle swojej natury.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.233.99
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!