Zacznijmy od najprostszego płynu jaki można wlać do chłodnicy czyli wody. Oczywiście nie takiej zwykłej a demineralizowanej lub przynajmniej deszczówki – tak radziły instrukcje maszyn z ubiegłego wieku. Dziś to może śmieszyć, jednak wapń zawarty w wodach czy to gruntowych, głębinowych czy pompowanych wodociągami bardzo ochoczo będzie się przyczyniał do zanieczyszczania układu chłodzenia wytrącając się na nagrzanych ściankach bloku silnika oraz chłodnicy bez względu na materiały z jakich są wykonane. Kamień kotłowy, bowiem o nim mowa, jest w głównej mierze odpowiedzialny za drastyczne pogorszenie chłodzenia silnika a także przyśpieszone zużycie pompy.

Czy warto?

Padło wiele słów jednoznacznie świadczących o negatywnym działaniu wody, nawet tej pozbawionej minerałów. Czy zatem warto stosować wodę jako płyn do chłodnicy?

W rozwiązaniach wiekowych, czyli takich dla których woda była dopuszczona przez instrukcję obsługi, nie stanowi to większego problemu, czy wyzwania dla maszyny. Wiele ciągników takich jak Ursus C-330, C-360, Zetor Super czy MTZy, jeździ na wodzie. W zimie do pustej chłodnicy można,  z rana, nalać ciepłej wody, a wówczas nie ma siły aby ciągnik nie odpalił. No tak, tylko czy w latach produkcji owych maszyn, Borygo było łatwo dostępne? I czy faktycznie miało takie właściwości jak dziś?

Warto odpowiedzieć sobie na jeszcze jedno pytanie, czy chcąc prowadzić poprawną eksploatację naszej maszyny, a więc stosować wodę demineralizowaną (1-2 zł za litr), regularne płukanki octem (1,5-3 zł za 500 ml) a także preparatami do chłodnic (7-40 zł za płukanie) będzie to opłacalne? Zwłaszcza, że za 10 l zwykłego Borygo zapłacimy około 70 zł, które będzie skuteczne przez kolejne 5 lat, co przekłada się na roczny koszt 14 zł.

Oczywiście przejście na płyn, nie cofnie lat eksploatacji na wodzie, ale z pewnością nie zaszkodzi. Wybór jak zawsze leży po stronie użytkownika.

Mimo wszystko woda

Jeżeli mimo wszystko upieramy się przy stosowaniu wody, która oprócz kamienia, powoduje również korodowanie układu, warto raz na jakiś czas oczyścić układ. Czynność ta jest stosunkowo prosta i polega na użyciu specjalnego preparatu do czyszczenia układów, postępując zgodnie z instrukcją.