Zawiść, zazdrość, a może chuligańskie wybryki? Jakikolwiek jest motyw działania sprawcy, efekt tego jest dla właściciela sprzętu przykry i zazwyczaj kosztowny, dobrze jeszcze, jeśli nic nikomu się przy tym nie stanie. Ostre elementy na polu lub drodze umieszczane po to, by uszkodzić koło, metalowe przedmioty umieszczane w zbożu lub kukurydzy, aby zniszczyć drogą maszynę… Niezbyt często zdarzają się takie rzeczy, ale jednak. Słyszymy o nich od naszych czytelników.

Ostatnio na taki przypadek trafiliśmy na Podlasiu. Pan Janusz (pragnący zachować anonimowość), mówi o tym, jak zbierał sieczkarnią kukurydzę na kiszonkę.

- Byłem w szoku, aż wyskoczyłem z siedzenia sieczkarni taki był łomot, nie wiedziałem co się dzieje. Huk był taki, że ludzie słyszeli hałas z kilku kilometrów – mówi rolnik, a jego żona dodaje: - Do przyczepy w którą zbierana była zielonka wpadły z ogromnym impetem z rury wyrzutowej sieczkarni różnego rodzaju kawałki metalu, m.in. wyłamane noże z bębna tnącego i inne elementy.

Zielonka z przyczepy została usunięta. Wśród różnego rodzaju odłamków maszyny, w paszy znalazła się obca część: pokaźny kawałek stali w kształcie sworznia z kawałkami zielonej taśmy izolacyjnej, którą widocznie został przytwierdzony do łodygi kukurydzy. Materiał był tak przygotowany, że detektor go nie wykrył.

- To był pierwszy przejazd na polu. Z boku była droga, więc teść jechał ciągnikiem z przyczepą tą drogą. Normalnie zaczynamy w ten sposób, że traktor jedzie z tyłu sieczkarni po polu. Aż strach pomyśleć co mogłoby się wtedy stać, gdyby te odłamki trafiły w kabinę – wspomina z przerażeniem Pan Janusz.

Sieczkarnia trafiła do serwisu. Koszt naprawy został wyceniony na około 70 tys. zł. Całe szczęście, że maszyna była ubezpieczona, ale ubezpieczyciel nie pokryje całości, a jedynie większą część naprawy. Sprawa została również zgłoszona na policję. Na razie sprawcy jednak nie ujęto.

- To strasznie przykra dla nas sytuacja. Całe szczęście że nikogo nie zabiło – podsumowuje żona pana Janusza.

Ludzka zawiść bywa nie tylko kosztowna, ale i niebezpieczna.

Podobał się artykuł? Podziel się!