Od kosiarki po kombajn

Ze względu na swoje właściwości konopie są dość wymagającą rośliną jeżeli chodzi o zbiór. Łodyga bez problemu dorasta do wysokości znacznie przekraczających 1,5 metra np. odmiana Glyana potrafi wyrosnąć ponad 2 metry. Drugą równie istotną kwestią jest duża zawartość oleju oraz budowa łodygi, która uniemożliwia zbiór całych roślin za pomocą zwykłego kombajnu.

– W trakcie zdobywania doświadczeń związanych ze zbiorem konopi miałyśmy okazję zobaczyć ,jak nowoczesny kombajn zbożowy kończy swój żywot ujechawszy zaledwie kilkadziesiąt metrów. Młocarnia zwyczajnie zapychała się roślinami, które okręciły się wokół bębna i powodowały jego zakleszczenie – wyjaśnia Pani Zofia Wahlberg z firmy Olimax.

Zbiór w istocie nie jest łatwy i często bywa przedmiotem ściśle chronionej tajemnicy – tak jak to ma miejsce w przypadku rolników i firm z Francji, gdzie uprawia się tej rośliny stosunkowo dużo. Najprostszą, ale zarazem najbardziej praco- i czasochłonną metodą jest zbiór ręczny, przy pomocy kosiarki listwowej. Po przejeździe trzeba ręcznie powiązać rośliny w snopki i załadować na przyczepę.

Nie wymaga to wielkich nakładów pieniężnych, lecz należy zapomnieć o wielohektarowych plantacjach, gdyż taki zbiór zajmuje dużo czasu. Są oczywiście wyspecjalizowane maszyny np. Claas Xerion 4000 czy Jaguar 850 ze specjalnym osprzętem, jest to jednak niemały wydatek, w dodatku trudno osiągalny w naszym kraju. Swojego rodzaju złotym środkiem są konstrukcje zawieszane na ciągniku i właśnie taką maszyną dysponuje firma Olimax.

Olimax Hemp Cut

Maszyna wykonana na zamówienie w Holandii przypomina mocno przebudowaną snopowiązałkę. W oczy od razu rzuca się sporych rozmiarów motowidła, napędzane silnikiem hydraulicznym, pod którymi tak jak w hederze kombajnu znajdziemy listwę tnącą. Za listwą znajduje się przenośnik transportujący ścięte wiechy na bok. Ten również jest napędzany hydraulicznie. Klasa ciągnika odgrywa tu kluczową rolę, gdyż cała maszyna jest zawieszana na ładowaczu czołowym, uzbrojonym w zwykłe widły do palet. Dlaczego tak?

– Wynika to konieczność uzyskania znacznej wysokości, tak aby móc ścinać jedynie wiechy. A co za tym idzie nie bez znaczenia będzie udźwig ładowacza oraz masa ciągnika. Ten powinien legitymować się mocą co najmniej 150 KM – wyjaśnia Zofia Wahlberg.