PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zdążyć z silosami na żniwa

Autor: Wojciech Denisiuk

Dodano: 14-02-2016 09:20

Tagi:

Do początku żniw pozostało jeszcze 5 miesięcy. To dość czasu, by zbudować silosy zbożowe, ale trzeba zacząć już teraz.



Czas od momentu podpisania umowy z producentem silosu do jego montażu w gospodarstwie to zazwyczaj 3-4 tygodnie. Może się więc wydawać, że z tą inwestycją można poczekać - do żniw jeszcze dużo czasu. Niestety, im bliżej lipca, tym więcej zleceń i czas od zamówienia do montażu silosów może się znacznie przedłużyć. Ponadto trzeba pamiętać o tym, że praktycznie każdy większy silos zbożowy wymaga uzyskania pozwolenia na budowę wydanego przez wydział budownictwa właściwy dla danego starostwa powiatowego. Z konieczności uzyskania pozwolenia na budowę zwolnione są tylko silosy o pojemności nie większej niż 30 m3 i wysokości do 4,5 m - w ich wypadku wystarczy zgłoszenie właściwemu organowi. Uogólniając, można przyjąć, że każdy silos powyżej ładowności ok. 25 ton (dla pszenicy) wymaga uzyskania pozwolenia na budowę. Uzyskanie go zajmuje zazwyczaj od dwóch do kilku tygodni, ale zdarzają się sytuacje, że trwa to znacznie dłużej. Dlatego nie można tego zostawiać na ostatnią chwilę.

OFERTA SILOSÓW JEST BOGATA

Dobrze też zastawić sobie czas na spokojne przeanalizowanie oferty silosów i wybranie optymalnego rozwiązania. A jest nad czym się zastanawiać: typ silosów, ich liczba, lokalizacja na terenie gospodarstwa, systemy załadunku i rozładunku. Sam silos w przyszłości można dość łatwo przenieść w inne miejsce czy powiększyć jego ładowność (dodając kolejne kręgi), ale ich podstawą są solidne płyty fundamentowe, których nie da się przemieszczać. Na początku warto określić ładowność, jaką powinny mieć silosy zbożowe, oraz ich liczbę. Koniecznie trzeba uwzględnić przy tym plany na przyszłość i różnorodność magazynowanych zbóż. Ważny jest również czas, przez jaki planujemy je przechowywać. Na ogół większa liczba mniejszych silosów jest korzystniejsza. Przykładowo: jeśli w gospodarstwie uprawiamy dwa gatunki zbóż, a zbiory każdego z nich są na poziomie 180 ton, to wydaje się, że dwa silosy po 200 ton byłyby właściwym rozwiązaniem. Tak byłoby, gdyby pogoda w żniwa była zawsze idealna, a jakość ziarna identyczna na wszystkich polach, ale tak zazwyczaj nie jest. Trzeba mieć więc na uwadze konieczność oddzielenia np. 40 ton pszenicy od reszty zebranego ziarna. Ponadto planując długie przechowywanie ziarna (powyżej 3-4 miesięcy), trzeba wziąć pod uwagę konieczność przesypania go. Oczywiście, zależy to od wielu czynników, m.in. wilgotności, czystości czy wielkości silosów, niemniej wielu użytkowników silosów twierdzi, że zboże raz na kilka miesięcy trzeba poruszyć, przesypując do innego silosu - mimo stosowania systemów przewietrzania. Podsumowując warto zaznaczyć, że jeden duży silos przeznaczony na jeden gatunek ziarna to ryzykowne rozwiązanie.

PŁASKODENNY CZY LEJOWY?

Jeśli określimy już potrzeby odnośnie tonażu i liczby silosów, trzeba podjąć kluczową decyzję, czy zastosować silos płaskodenny czy lejowy, a także jaki system załadunku dopasować do nich. W tym przypadku o decyzji najczęściej decyduje cena. Wybór między silosem płaskodennym a lejowym właściwie byłby oczywisty, gdyby nie różnica cenowa. Ze względów funkcjonalnych silos lejowy jest zdecydowanie lepszy. Przede wszystkim dlatego, że opróżnia się do końca bez konieczności wykonania dodatkowej pracy. Nie występuje tu problem podsiąkania wody od fundamentów (dotyczy źle uszczelnionych konstrukcji), a przedostawanie się gryzoni do wnętrza jest również mniej intensywne. Większość przedstawicieli firm sprzedających silosy zazwyczaj poleca wybór silosów lejowych. Rolnicy, którzy zdecydowali się na taki wybór, na ogół go nie żałują. Niektórzy zmieniliby tylko niektóre wybory dotyczące systemów załadunku i rozładunku silosów.

Natomiast duża część rolników, która zdecydowała się na silosy płaskodenne po kilku latach ich użytkowania, decydując się po raz drugi, wybrałaby silosy lejowe. Powody? Przede wszystkim uciążliwość ich opróżniania. W sposób grawitacyjny można rozładować tylko część zboża. W zależności od szerokości i ładowności silosu w jego wnętrzu może na koniec pozostawać jeszcze od kilku do nawet kilkunastu ton zboża, które trzeba ręcznie przesunąć do podajnika. Oczywiście, w liczbach brzmi to strasznie, ale w praktyce przesunięcie kilku ton zboża do środka silosu nie zawsze jest aż tak dużym wyzwaniem. Użytkownicy podkreślają jednak, że w rozładowywanym po kilku miesiącach silosie warunki pracy są bardzo trudne - zanieczyszczone powietrze. W przypadku większych silosów można zastosować przenośniki krążące, które pomogą w opróżnieniu silosu płaskodennego (dodatkowy wydatek 3-5 tys. zł). Jednak w tym przypadku na koniec potrzebna jest również praca ludzka - na dnie silosu zawsze pozostanie kilkucentymetrowa warstwa zboża. W silosach płaskodennych większe jest też ryzyko, że przy samej podłodze lub przy jej krawędziach na skutek przedostawania się wilgoci zostanie jakaś część zepsutego zboża (niewielka w stosunku do całej pojemności silosu).

Wszystko przemawia więc na korzyść silosów lejowych, jednak jeśli weźmiemy pod uwagę ich około dwukrotnie wyższą cenę, okazuje się, że w przypadku małych i średnich gospodarstw często mimo wszystko racjonalny będzie wybór silosów płaskodennych, na co wpływa również możliwość ich załadunku za pomocą prostszych i znacznie tańszych urządzeń.

ILE KOSZTUJĄ SILOSY?

Za płaskodenny silos z blachy płaskiej o pojemności ok. 60 ton (w zależność od producenta) należy zapłacić zazwyczaj od 10 do 13 tys. zł. Silos 100-tonowy to wydatek od 16 do 20 tys. zł, a na silosy o ładowności ok. 130- 150 ton trzeba wydać od 19 do 24 tys. zł. Silosy z blach falistej są zazwyczaj nieco droższe (różnica na ogół tylko kilku procent), ale w przypadku niektórych producentów mogą być też nieco tańsze.

W przypadku silosów lejowych ceny są znacznie wyższe. Na zbiornik o ładowności ok. 60 ton trzeba wydać od 20 do 25 tys. zł. Silosy lejowe o ładowności ok. 100 ton kosztują od ok. 26 do 35 tys. zł, a o ładowności ok. 130-150 ton odpowiednio: od 40 do 50 tys. zł. Podane ceny dotyczą popularnych na rynku silosów, m.in. takich firm jak BIN, Michał,  Araj, POLnet czy Agremo. Oczywiście, trzeba uwzględnić jeszcze koszt montażu i dojazdu ekipy monterskiej - za sam montaż na ogół zapłacimy 1-3 tys. zł za silos (w zależności od wielkości).

W ofercie niektórych producentów znajdziemy też rozwiązanie pośrednie, czyli tzw. silosy z lejem wewnętrznym. Z zewnątrz wyglądają, jak silosy płaskodenne, ale wewnątrz mają lejową podłogę, która umożliwia łatwe opróżnianie jak w przypadku typowych silosów lejowych. Jeśli chodzi o cenę, to na ogół plasuje się ona gdzieś w połowie między ceną silosu płaskodennego i lejowego.

Niestety, cena silosu to nie koniec. Trzeba go postawić na solidnym fundamencie, a to koszt od kilku do kilkunastu tys. zł (w zależności od wielkości i sposobu wykonania - gospodarski czy zlecony).

KLUCZOWY ZAŁADUNEK I ROZŁADUNEK

Na ostateczne wybory ma jednak duży wpływ sposób załadunku. Najbardziej funkcjonalne są kompleksowe zestawy silosów z przenośnikami pionowymi, koszami przyjęciowymi. Niestety, ten cały osprzęt jest bardzo kosztowny i w przypadku małych silosów nieracjonalny.

Dla przykładu podajemy kilka kalkulacji. Zestaw składający się z dwóch silosów płaskodennych, o pojemności 90 ton każdy, system zasypu podajnikiem kubełkowym o wydajności 30 t/ha został wyceniony na 102 tys. zł brutto, gdzie koszt samych silosów to tylko 32 tys. zł, a wykonanie kosza zostało po stronie inwestora.

Kolejny przykład. Zestaw 4 silosów płaskodennych o ładowności 132 ton każdy, zsyp do kosza przyjęciowego (wykonanie w zakresie inwestora), transport podajnikiem kubełkowym. Koszt takiego zestawu to ok. 180 tys. zł.

Podobny zestaw, ale z silosami lejowymi został wyceniony na ok. 290 tys. zł, a koszt samych silosów wyniósł ok. 190 tys. zł. W podanych kalkulacjach uwzględniona jest cena montażu, ale nie obejmuje ona kosztu wykonania fundamentów, dojazdu ekip monterskich (liczone od kilometra), zapewnienia im noclegu i wyżywienia na 3-4 dni oraz wynajmu dźwigu, co jest niezbędne do montażu.

Jak widać, dużą część kosztów inwestycji w postaci zestawu silosów pochłania ich oprzyrządowanie: podajniki, rury, złącza, konstrukcje wsporcze. Dlatego wybierając niższe i znacznie tańsze silosy płaskodenne, możemy oszczędzić również na ich załadunku. Przy małych pojemnościach i wysokościach do załadunku można wykorzystać przenośniki pneumatyczne do ziarna. Przy większych - zdecydować się na zakup bardzo wydajnych żmijek o dużej mocy. Znajdziemy je w ofercie m.in. firmy POM Augustów. Ich wydajność sięga 40 t/h i umożliwiają one zasyp od góry nawet silosów o wysokości 12 m. Przykładowo silos płaskodenny o średnicy 4,5 m i ładowności 80 ton ma wysokość całkowitą tylko nieco ponad 8 m. Przy średnicy około 6 m i wysokości 8,5 m silos płaskodenny będzie miał ładowność prawie 150 ton i nadal da się go zasypać żmijką kosztującą kilkanaście tysięcy zł. Można ją również wykorzystać do rozładunku tego silosu, ponadto jest ona mobilna, więc może być wykorzystywana w innym miejscu, np. magazynie. Oczywiście, takie rozwiązanie ma też minusy, np. wysoki pobór energii (nawet 11 kW). Każdy rolnik powinien ostateczny kształt bazy dopasować do warunków własnego gospodarstwa, uwzględniając nie tylko oszczędności, ale też czas, jaki trzeba poświęcić na jej obsługę.

Dużą trudnością jest też wybór producenta silosu. Jeśli określiliśmy typ silosu, to trzeba jeszcze wybrać blachę płaską lub falistą, typ podłogi itp. Radzimy zasięgnąć opinii znajomych i jako jeden z najważniejszych punktów przyjąć ocenę odporności antykorozyjnej. Zazwyczaj firmy stosują blachę ocynkowaną. Warto dopytać, jaka jest grubość ocynku (na ogół 250-400 mikronów) - im grubsza, tym na dłużej zapewniona jest ochrona. Niektóre firmy oferują ponadstandardową ochronę, np. w silosach firmy Araj stosowana jest specjalna powłoka Galfan będąca połączeniem cynku, aluminium i metali ziem rzadkich. Producent deklaruje, że warstwa ta odpowiada 600 mikronom klasycznego ocynku. Wiadomo jednak, że korozja najszybciej pojawia się na połączeniach, zwłaszcza w miejscach wykonania otworów montażowych. Dlatego warto zwrócić uwagę na detale, takie jak chociażby rodzaj podkładek (uszczelek) śrub.

 

Artykuł pochodzi z wydania 2/2016 miesięcznika "Farmer"

Zamów prenumeratę już dziś

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • caza 2016-02-15 20:24:42
    a co gorsze w przypadku sprzedaży rozebranie i ponowny montaz przerasta koszt nowych silosów, no chyba że wynajmniemy helikopter
  • ukasz 2016-02-14 12:27:27
    postawic silosy potem trzymać pół roku i jeszcze taniej sprzedać niz w żniwa
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.7.173
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!