Zimowy olej napędowy w stosunku do tego, który obecnie jest oferowany na stacjach paliwowych, cechuje się przede wszystkim nieco innym składem frakcyjnym i zawartością depresatorów, których zadaniem jest eliminowanie zjawiska wytrącania się parafin. Takie zjawisko może mieś miejsce przy ujemnych temperaturach.  

Patrząc na parametry paliw zimowych i letnich uwagę zwraca przede wszystkim różnica w temperaturze tzw. blokady zimnego filtra. Jest to temperatura przy której następuje wydzielenie się na tyle dużej ilości kryształów parafin, że powodują one zatykanie wkładu filtra paliwowego. Parametr ten w przypadku paliw zimowych jest zgodnie z polską normą określony na -20 stopni C (są oczywiście oleje napędowe dodatkowo uszlachetniane przez producentów obniżające temperatury krzepnięcia paliwa nawet do -30 stopni i więcej), podczas gdy letni olej napędowy może sprawiać problemy już w temperaturze około 0 stopni C.

Wszystko te wartości ściśle określa tzw. norma paliwowa o oznaczeniu PN – EN 590. 

Jak podają specjaliści z branży paliwowej, zastosowanie zimowego oleju napędowego w okresie letnim jest możliwe. Zawarte w zimowym oleju napędowym depresatory i dodatkowe frakcje nie mają żadnego znaczenia dla pracy jednostek napędowych maszyn.

Inaczej byłoby w przypadku zastosowania paliw letnich zimą. Ryzyko zapchania filtra i przerwy w dostarczaniu paliw do układu wtryskowego jest wówczas bardzo duże.

Możliwość zastosowania paliw zimowych latem potwierdzają również przedstawiciele firm produkujących maszyny rolnicze.

- Nie ma żadnych przeciwskazań do wykorzystania zimowego paliwa latem. Ważne żeby paliwo było dobrej jakości.  W przypadku okresu letniego nasze instrukcje obsługi nie zakazują używania paliw zimowych – mówi Łukasz Chęciński, specjalista ds. ciągników rolniczych New Holland.