Powodem jest obawa przed wprowadzeniem pryszczycy (FMD), która po raz pierwszy została wykryta po raz pierwszy w tym kraju w maju, a niedawno rozprzestrzeniła się na Bali.

120-dniowy zakaz podróży

Istnieje obawa, że ​​turyści lub inni podróżnicy mogą przywieźć chorobę do Australii za pośrednictwem odzieży, butów lub pamiątek, powodując warte miliardy dolarów szkody w rolnictwie i przemyśle spożywczym. Organizator protestów i hodowca bydła mlecznego Peter Delahunty powiedział: uważamy, że niezwykle rozsądne byłoby nałożenie 120-dniowego zakazu mniej istotnych podróży.

To pozwoliłoby Australii i Indonezji na poprawę ich systemów bezpieczeństwa biologicznego. Ale rząd nie chce o tym rozmawiać, aby nie narazić na szwank stosunków handlowych między dwoma krajami, które są warte miliardy. Minister rolnictwa Australii Murray Watt powiedział, że rząd poważnie potraktował zagrożenie, ale nie rozważał zamknięcia granicy. Według ministra, rząd wprowadził najsurowsze środki bezpieczeństwa biologicznego, jakie kiedykolwiek wdrożono w Australii, w tym bezprecedensowe środki, takie jak dezynfekujące maty podłogowe i strefy bezpieczeństwa biologicznego na lotniskach.

Nie wszyscy są za zamknięciem granicy

Obecnie obowiązują wielopoziomowe środki ochronne, w tym oceny ryzyka dla wszystkich mieszkańców Indonezji powracających pasażerów, wzmożone rozmowy i kontrole bagażu na lotniskach. Dodatkowo sprawdzana jest każda przesyłka pocztowa z Indonezji, a także z Chin.

Narodowa Federacja Rolników (NFF) oraz różne stowarzyszenia eksportowe i mięsne również wypowiedziały się przeciwko zamknięciu granicy. Minister rolnictwa Nowej Południowej Walii, Dugald Saunders, wezwał do wprowadzenia dodatkowego środka bezpieczeństwa, polegającego na tym, że cały bagaż podróżnych powracających z Bali musi zostać sprawdzony, aby zapobiec wprowadzeniu pryszczycy.

Fragmenty wirusa FMD zostały niedawno odkryte w Australii w importowanych produktach wieprzowych z Chin oraz w niezgłoszonej wołowinie przez podróżującego z Indonezji.