- Copa i Cogeca są zdania, że komunikat KE „Przyszłość rolnictwa i produkcji żywności” stanowi dobry punkt wyjścia do dalszych prac. Potrzebna jednak jest gwarancja, że uproszczenie będzie odczuwalne przez rolników, że WPR pozostanie prawdziwie wspólnotową polityką bez renacjonalizacji i że będzie podparta silnym budżetem - powiedział sekretarz generalny Copa i Cogeca.

Pochwalił też plan komisarza Oettingera dotyczący zwiększenia budżetu UE do 1,1-1,2 proc. dochodu narodowego brutto (PKB) w celu sfinansowania WPR, likwidacji luki, jaka pojawi się po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, a także stawienia czoła coraz poważniejszym wyzwaniom jak migracja i bezpieczeństwo.

Copa i Cogeca cieszy się z utrzymania obydwu filarów WPR. Płatności bezpośrednie muszą pozostać w pierwszym filarze WPR, na aktualnym poziomie, bez współfinansowania. Dochody rolników wynoszą zaledwie 40 proc. średnich zarobków, dopłaty niepowiązane z produkcją ma, więc niesamowite znaczenie ekonomiczne dla uzupełnienia dochodów rolników i wsparcia ich wobec zagrożeń. Dobrowolne wsparcie związane z produkcją jest również ważne dla utrzymania żywotności zagrożonych obszarów wiejskich w UE.

Niepokojący jest nowy model realizacji zaproponowany przez KE. Trzeba upewnić się, że nie sprowadzi się on do renacjonalizacji WPR i przyczyni się do poprawy statusu środowiskowego oraz uproszczenia. Sekretarz generalny wyraził również zadowolenie z faktu, że biogospodarka znalazła się w komunikacie KE, kładąc nacisk na fakt, że unijne sektory rolnictwa i leśnictwa już przyczyniają się do walki ze zmianami klimatu. Potrzeba jednak więcej badań naukowych, innowacji, usług doradczych, transferu wiedzy i inwestycji, by w pełni wykorzystać ich potencjał. Kluczowe znaczenie ma również zwiększenie spójności między różnymi politykami UE, jak np. EFIS. Podsumowując zwrócił uwagę na znaczenie unijnej strategii na rzecz roślin wysokobiałkowych, korzyści środowiskowych wynikających z ich uprawy i konieczność stworzenia wydajniejszych odmian ze względów agronomicznych.