Przewodniczący Copa, powiedział, że zadowoleniem przyjął informację o planie komisarza Oettingera polegającym na zwiększeniu budżetu unijnego do poziomu 1,1 lub 1,2 proc. dochodu narodowego brutto (PKB) Unii Europejskiej. Dochody rolników plasują się na poziomie 40 proc. średnich zarobków, a ponadto muszą oni zmagać się z coraz to trudniejszymi wyzwaniami, takimi jak skrajna niestabilność rynku lub niekorzystne warunki pogodowe.

Jednak to właśnie rolnicy i leśnicy dbają o trzy czwarte terytorium UE stanowiące obszary wiejskie, na których nie istnieje żaden inny rodzaj zatrudnienia. Rolnictwo i leśnictwo to również jedyne sektory zdolne do rozwiązywania problemów związanych ze zmianami klimatycznymi. Co więcej konsumenci także odnieśli ogromne korzyści dzięki wprowadzeniu WPR - ich wydatki na artykuły spożywcze spadły z poziomu 30 proc. ich dochodów w 1960 r. do poziomu 15 proc. Należy utrzymać ten pozytywny wpływ. Przewodniczący Cogeca, podkreślił, że oczekuje się, iż światowe zapotrzebowanie na pożywienie wzrośnie o 60 proc. do roku 2050. Rolnicy i ich spółdzielnie będą zmuszeni produkować większe ilości żywności, w sposób bardziej wydajny.

W kontekście wielu zalet rolnictwa i WPR - żywności w przystępnych cenach, środowiska, wzrostu, tworzenia miejsc pracy – Copa-Cogeca wezwały ministrów do zapewnienia w przyszłej WPR odpowiedniego poziomu wydatków, tj. nie niższego niż obecny. Rolnicy nie powinni płacić ceny za Brexit.