Jak poinformowało FAO w swoim raporcie, w 2017 roku 821 milionów ludzi, czyli jeden człowiek na dziewięciu miał, za mało żywności.  W 2016 r. było to około 804 mln osób.

Od lat liczba głodujących spada, a do roku 2030 Organizacja Narodów Zjednoczonych chce całkowicie wyeliminować głód na świecie.

Jednak według raportu, osiągnięcie tego celu nie jest realistyczne, biorąc pod uwagę obecną sytuację. Światowy głód zwiększył się w ciągu ostatnich trzech lat i powraca do poziomów sprzed dekady. Przez to 22 procent wszystkich dzieci poniżej piątego roku życia - w sumie 151 mln - ma opóźnienia we wzroście.

Według ONZ, sytuacja pogarsza się przede wszystkim w wielu regionach Afryki i Ameryki Południowej. Prócz wojen i kryzysów gospodarczych, zmiany klimatyczne również silnie przyczyniają się do kryzysu żywnościowego.

Liczba i odsetek osób niedożywionych jest znacznie wyższa w krajach o ekstremalnym klimacie. Również głód jest gorszy w krajach, w których rolnictwo jest bardzo wrażliwe na zmiany opadów i temperatur. Tak jest w Afryce Wschodniej, gdzie wielu ludzi jest rolnikami lub pasterzami. Według raportu prawie, co trzecia osoba (31,4 proc.) jest tam niedożywiona.

W ostatnich latach region ten przeżywał niezwykle wysoką liczbę okresów suszy. Na przykład rolnicy przez wiele lat mieli problemy ze zbieraniem plonów, a pasterze często tracili swoje zwierzęta. W krajach takich jak Somalia i Sudan Południowy problem pogłębiają wojny.

Walka z głodem będzie z pewnością bardziej skomplikowana i trudniejsza w związku ze zmianami klimatycznymi.