PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nie wiemy ile sprowadzamy tuczników

Nie wiemy ile sprowadzamy tuczników

Nie jesteśmy samowystarczalni w produkcji wieprzowiny. My zwijamy produkcję, Niemcy ją rozbudowują. Importujemy coraz więcej. „Nie kontrolujemy” importu.



- Wraz ze spadkiem produkcji w Polsce staliśmy się bardzo dużym importerem. W minionym roku sprowadziliśmy do Polski 560 tys. ton wieprzowiny, a została ona wytworzona głównie w zakładach mięsnych w Niemczech. Ta wieprzowina była ubijana głównie przez polskich pracowników tam zatrudnionych - powiedział prof. Zygmunt Pejsak, podczas XVIII Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Zdrowie świń = konkurencyjna produkcja", która odbyła się w Puławach, od 4 do 5 czerwca br.

Importowaliśmy warchlaki. W 2012 roku było to ok. 3,5 mln. Zaimportowaliśmy także nieznaną ilość tuczników.

- Nikt w Polsce nie wie, nikogo w Polsce nie interesuje, ile importowaliśmy i importujemy tuczników. Jedni mówią, że 500 tys. sztuk, inni, że 1,5 mln. My wiemy ile transportów wjechało do Polski, ale nikt nie policzył, a może nie miał czasu policzyć ile tam było tuczników. Importujemy więcej niż eksportujemy. Wywieźliśmy z kraju 320 tys. ton wieprzowiny - powiedział prof. Pejsak.

Jeżeli popatrzymy na zestawienie mówiące o imporcie i eksporcie, to jeszcze w 2007 roku byliśmy per saldo eksporterem wieprzowiny. Od tego momentu zaczął się dramat w produkcji trzody. Mięso importujemy głównie z Niemiec, a warchlaki sprowadzamy z Danii, z Holandii, a także z takich krajów jak Litwa i Estonia.

Jedyna pocieszająca informacja brzmi: jesteśmy coraz większym eksporterem produktów przetworzonych, co może świadczyć o dobrej marce naszego przemysłu, jednakże produkcja trafiająca do przerobu, nie jest oparta na polskich warchlakach i tucznikach.

Wstępne dane za 2012 rok pokazują, że z Niemiec przywieziono do Polski 160 tys. ton mięsa wieprzowego. Nasi zachodni sąsiedzi inwestują w hodowlę, bo zdają sobie sprawę z tego, że Polska jest i będzie dla nich ogromnym rynkiem zbytu.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (15)

  • Vader 2013-06-10 10:42:29
    Polak i przed komuną nie za bardzo umiał współpracować. Myślisz, że w Niemczech jest takie cudowne prawo? Jest podobne do naszego i tamtejszy prezes spółdzielni też przed nikim nie odpowiada w razie niepowodzenia. Jedynie karnie jeżeli popełnił przestępstwo. Przypomina, że prezesa spółdzielni wybierają jej udziałowcy czyli... rolnicy. Jeżeli 3/4 rolników olewa sprawy spółdzielni a prezesa wybiera tylko garstka, której musi się później odwdzięczyć za to wiadomo dlaczego później są problemy. Niestety ale jeszcze minię trochę czasu zanim polscy rolnicy nauczą się właśnie takiej spółdzielczości jak to jest w Niemczech i prawo na pewno temu nie przeszkadza.
  • jarki 2013-06-10 09:26:36
    bo prezes powinien zarabiać nawet krocie ale to musi być ułamek procenta od dochodu wtedy zacznie myśleć przyszłościowo ;)
    a nie stała pensja plus dodatki
  • stary 2013-06-10 07:54:58
    A gdzie Polak miał się nauczyć współpracy- w komunie?. Teraz nie dano mu też szansy zabierając to ,co budowali . Prawo też nie pomaga ,bo mamy przykłady prezesów spółdzielni np. mleczarskich,czy mieszkaniowych ,,którzy mają w nosie właściciela publicznego i robią z jego majątkiem co chcą a odpowiedzialności żadnej. Byłem w Niemczech na wycieczce w spółdzelni rolniczej gdzie oprowadzał nas prezes i wszyscy pracownicy koło niego tańczyli. Przeżyliśmy szok jak przyjechał rolnik-udziałowiec który nas zaprosił. To prezes zrobił się malutki i skakał w koło swego pracodawcy.U nas załóż spółdzielnię zatrudnij prezesa on zapuści zadłuży i sprzeniewierzy twój majątek niegospodarnością i nic mu nie zrobisz -bo tak stosuje się (może nawet dobre) prawo,
  • Vader 2013-06-09 22:58:27
    Taa... Już widzę jak na początku lat 90 rolnicy współpracują będąc właścicielami zakładów. Mimo upływu ponad 20 lat i tak na wsi można bardzo często zobaczyć jak sąsiad z sąsiadem tylko w sądzie rozmawia a maszyny kupione przez wieś stoją rozwalone w krzakach bo jeden zepsuł a reszta nie chce naprawiać.
  • jarki 2013-06-09 22:39:08
    @stary wyjaśnił to bardzo dobrze dlaczego nie jesteśmy konkurencyjni gdy cena jest na krawędzi opłacalności
    wina oczywiście jest po stronie rządzących wszystkich z prawa lewa i środka
    bo zakłady wokół rolnictwa budowaliśmy my i nasi rodzice ale trzeba było je dokapitalizować a stan państwa wtedy był taki jak zdrowie Mazowieckiego więc szukano inwestorów bo jaki rolnik w tamtych czasach miał pieniądze na udziały
    na zachodzie ta sytuacja trwała wiele lat a u nas zrobiono to bardzo szybko i oczywiście byle jak
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.51.151
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.