W lutym odnotowano już wzrost cen o 8,4 proc. Wzrost w marcu wynika głównie z wyższych cen zbóż o 25,2 proc. Już w lutym zboże było droższe o 20,8 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku. Cena rzepaku wzrosła o 40,9 proc., najwięcej od dziesięciu lat, bo magazyny są prawie puste. Według statystyk jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest wysoki popyt importowy przy ograniczonych dostawach.

Według Destatis producenci warzyw i produktów ogrodniczych mogli spodziewać się wzrostu cen o 17,3 proc. w porównaniu z marcem 2020 r., przy wzroście cen kwiatów o 22,2 proc., a szparagów i sałaty o 30,9 proc. Ponadto, według statystyk, ceny sprzedaży owoców w rolnictwie wzrosły o 28,9 proc. w porównaniu z marcem 2020 r.

Przegranymi byli jednak plantatorzy ziemniaków, którzy otrzymywali za swoje towary mniej pieniędzy niż rok temu. Ceny ziemniaków jadalnych w marcu były o 53,4 proc. niższe niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Według Destatis częściowo wynikało to z obfitych zbiorów, które ze względu na koronawirusa spotkały się z brakiem popytu ze strony gastronomii i dużych stołówek.

Jednak ceny producenta na produkty zwierzęce były nadal poniżej poziomu z poprzedniego roku w analizowanym miesiącu. W porównaniu do marca 2020 roku ich odnotowano spadek o 7,7 proc.. Dużą rolę odegrała w tym cena żywca wieprzowego, która spadła o 24,9 proc.. Z kolei ceny wołowiny wzrosły o 7,6 proc., a mesa owiec i kóz aż o 18,6 proc. Ceny producenta mleka były w marcu na poziomie ubiegłorocznym.