Padają kolejne bariery notowań rzepaku na paryskiej giełdzie. Cena rośnie w niesamowitym tempie. Często nasi czytelnicy pytają o to, co robić: czy cena rzepaku wzrośnie i trzymać go w nadziei na jeszcze wyższą, czy może warto sprzedawać go już teraz, bo przyjdzie załamanie na światowych giełdach. Niestety, sytuacja na rynku jest dynamiczna, i co tu ukrywać, trudna dla nas do przewidzenia: ceny mogą niewyobrażalnie poszybować, ale również mogą spaść do zaskakująco niskiego poziomu. Póki co, ci co jeszcze mają rzepak, mogą otwierać szampana. 

Wczoraj notowania rzepaku na MATIF w kontrakcie z dostawą w lutym wzrosły o 3,7 proc. do 779,75 euro/t (3605) zł/t ) i są o 88,1 proc. wyższe niż o tej porze przed rokiem. Jest to kolejny w ostatnich dniach historyczny rekord ceny. Amerykańska soja wczoraj podrożała o 2,3 proc. do 500,62 USD/t i jest o 7,8 proc. droższa niż o tej porze przed rokiem. Osiągnięta wczoraj cena jest najwyższa od 17 sierpnia br.

Rzepak MATIF, kontrakt lutowy - cena wzrosła o 3,72 proc. (779,75 euro/t- 3605 zł/t).

Notowania lutowych kontraktów terminowych na rzepak wyrażone w złotych przedstawia poniższy wykres:

Na poniższym wykresie kontynuacyjnym kontraktów na rzepak notowanych na MATIF dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy jest wzrostowy i krótkoterminowy wzrostowy.

Soja CBOT, kontrakt styczniowy - cena wzrosła o 2,29 proc. (500,62 USD/t - 2047 zł/t).

Na giełdzie w Chicago na soi dominuje trend wzrostowy- długoterminowy, średnioterminowy jest wzrostowy, krótkoterminowy wzrostowy.

Canola WCE, kontrakt styczniowy - cena spadła o 0,37 proc. (1018,80 CAD/t - 3235 zł/t).

W Winnipeg na canoli dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy wzrostowy i krótkoterminowy wzrostowy.