PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Przez wirusa grypy ptaków w Polsce znów liczymy straty

Przez wirusa grypy ptaków w Polsce znów liczymy straty Dla lidera unijnego rynku drobiu, jakim jesteśmy, epidemia grypy ptaków oznacza również zamknięcie wielu istotnych zagranicznych rynków zbytu, fot. Shutterstock

Autor: Grzegorz Tomczyk

Dodano: 23-02-2020 07:25

Tagi:

Gdy wydawało się, że nic gorszego od ASF naszych rolników spotkać już nie może, nagle wraca do nas zmora grypy ptaków. Kolejne dni przynoszą doniesienia o kolejnych ogniskach wirusa na fermach i o kolejnych zagranicznych rynkach, które wstrzymują import drobiu i jaj z Polski. Ta choroba to z pewnością cios nie tylko dla branży drobiarskiej, ale ogólnie dla rolnictwa i całej gospodarki.



W chwili, gdy oddawaliśmy do druku lutowe wydanie "Farmera", w kraju potwierdzono już dziewiąte ognisko grypy ptaków. Wskutek choroby padło lub zostało zlikwidowanych ok. 200 tys. sztuk drobiu. Wirus nie wybiera - dziesiątkuje stada kur, perlic, kaczek, indyków. Dla przypomnienia - dzieje się to w kraju, który jest największym producentem drobiu w Unii Europejskiej i jednym z czołowych eksporterów drobiu na świecie. Tymczasem wskutek ujawnienia wirusa H5N8 kolejne zagraniczne rynki zbytu zamykają dostęp dla polskiego mięsa drobiowego i jaj.

ZŁEGO POCZĄTKI

Wszystko zaczęło się ostatniego dnia 2019 r., gdy na fermie indyków w gminie Uścimów w powiecie lubartowskim na Lubelszczyźnie potwierdzono wystąpienie wysoce zjadliwej odmiany grypy ptaków H5N8. Do 8 stycznia br. liczba ognisk choroby wzrosła do dziewięciu, z czego osiem odnotowano w województwie lubelskim, a jedno w Wielkopolsce.

W gospodarstwie w gminie Uścimów zlikwidować trzeba było 12 tys. indyków, w Topoli Osiedlu w woj. wielkopolskim - 65 tys. kur niosek. Ogółem do 8 stycznia br. ofiarą wirusa padło ok. 200 tys. sztuk drobiu. Zarówno w przypadku powiatu parczewskiego na Lubelszczyźnie, jak i powiatu ostrowskiego w Wielkopolsce, wirus pojawił się w prawdziwych drobiarskich zagłębiach. Na fermach w Starym Uścimowie, gdzie wirus pojawił się po raz pierwszy, jest łącznie 100 tys. indyków, a w powiecie ostrowskim - ok. miliona kur. Fakt ten nie pozostawia zbyt wiele miejsca na optymizm w rokowaniach na przyszłość.

BILANS STRAT

Jak przypomniał w medialnych wypowiedziach wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński, wirus grypy ptaków zaatakował w Polsce po trzech latach przerwy. Branża zmagała się z nim poprzednim razem na przełomie 2016 i 2017 r. Wówczas w 65 ogniskach epidemii zutylizować musieliśmy łącznie 5,5 mln sztuk drobiu. Ile ferm opustoszeje tym razem? To pytanie na razie bez odpowiedzi. Branża drobiarska liczy jednak straty nie tylko w pustych kurnikach.

Dla lidera unijnego rynku drobiu, jakim jesteśmy, epidemia grypy ptaków oznacza również zamknięcie wielu istotnych zagranicznych rynków zbytu, które wcześniej z mozołem zdobywaliśmy. Tuż przed zamknięciem niniejszego wydania naszego miesięcznika resort rolnictwa informował o wstrzymaniu bądź ograniczeniu importu polskiego drobiu przez Hongkong, Singapur, Koreę Południową, Ukrainę, Białoruś, Armenię. W niektórych przypadkach restrykcje odnosiły się też do jaj i jaj wylęgowych. Pewnym pocieszeniem jest tylko fakt, że niektórzy odbiorcy, jak np. Ukraina, wprowadzając ograniczenia, zastosowali zasadę regionalizacji - zakaz obejmował jedynie drób z województw, w których wykryto wirusa.

90 proc. polskiego drobiu trafia na rynek UE, a nasz udział w tym rynku stanowi 17 proc. Większość tej produkcji znajduje zbyt w Niemczech. Polska plasuje się również w dziesiątce największych producentów i eksporterów drobiu na świecie, wśród takich potęg jak Stany Zjednoczone, Chiny i Brazylia. Największym pozaunijnym odbiorcą polskiego drobiu są Ukraina i Hongkong. Czy kolejna epidemia ptasiej grypy nie zagrozi tej z trudem zbudowanej marce i pozycji?

PŁONNE NADZIEJE?

W 2018 r. wyprodukowaliśmy 2,9 mln t mięsa drobiowego (dane według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej) i było to o 4,3 proc. więcej niż w roku poprzednim. Zbyt poza granicami kraju znalazło 1,4 mln t - o 13,5 proc. więcej niż w 2017 r. Rokowano, że w 2019 r. wyprodukujemy nawet 3,2 mln t, a eksport zwiększymy o kolejne 10 proc. i będzie on stanowił nawet 44 proc. produkcji tego sektora rolnictwa.

Konsekwencji powrotu grypy ptaków doświadczy nie tylko branża drobiarska, ale całe nasze rolnictwo i cała polska gospodarka, która stanowi przecież system naczyń połączonych. Produkty rolne i artykuły spożywcze od lat stanowią o wartości całego polskiego eksportu, a polski drób to prawdziwy hit na ich liście.

Załamanie czy kryzys tej branży odczuje też wreszcie wielu rolników czy przedsiębiorców, którzy dziś pośrednio czy bezpośrednio są powiązani z drobiarstwem. Stracą choćby dostawcy zbóż, wytwórcy pasz, firmy budowlane, transportowe, ubojnie i przetwórnie. W mniejszym lub większym stopniu stracimy wszyscy. Pytanie tylko: ile?

SKĄD I DLACZEGO?

Trudno zakładać jakikolwiek scenariusz rozwoju wypadków, bo póki co zbyt wiele jest pytań bez odpowiedzi. Wiceminister Szymon Giżyński przyznał, że w 2016 r. wiadomo było, że źródłem epidemii były dzikie ptaki, a potem drogą naturalną wirusem zaraziło się ptactwo hodowlane. Odpowiedź na pytanie, w jaki sposób doszło do zarażenia drobiu tym razem, nie jest prosta. Zjadliwa grypa nie pojawiła się w okresie okresowych przelotów ptactwa. Czy źródłem zarazy są dzikie ptaki, czy wektorem roznoszenia wirusa był człowiek?

Resort rolnictwa zapewnił, że kwestia sposobu zarażenia wirusem drobiu zostanie gruntownie zbadana, bo wyjaśnienie tej sprawy może znacznie ułatwić i przyspieszyć likwidację choroby.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • czytelnik 2020-02-24 16:04:44
    Z opisu artykułu prawie wygląda na celowe stosowanie jako środka masowego rażenia broni biologicznej w nieczystej grze wojny ekonomicznej, ...a może się mylę?
  • Hodowca 2020-02-23 09:31:53
    Ptasia grypa dobila hodowcow tam gdzie wystapila na fermach, a w calej polsce dobija nas ukrainska grypa wraz z rzadem ktory dokreca srube przez zmiany przepisow nie informujac nikogo nawet powiatowych lekarzy a wszczegolnosci hodowcow chodzi oczywiscie o badanie sallmoneli i wiecie co jest najgorsza prawda to ze sp Lepper juz nie zyje ten ktorego kazdy uwazal za wariata a okazuje sie ze wiedzial jakie czasy na nas przyjda gdyby dzisiaj zyl to polskie autostrady i reszta drog by byla widac z kosmosu na czerwono

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.234.244.18
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.