W piątek na światowych giełdach taniały kontrakty na oleiste. Rzepak po nieudanej próbie pobicia szczytu notowań z połowy grudnia ub.r. nieznacznie potaniał w czwartek i piątek (do 415,25 euro/t), ale w ujęciu tygodniowym cena wzrosła o 1,7 proc. Negatywnie na piątkowe notowania rzepaku wpływała amerykańska soja, która po bardzo słabych danych o tygodniowych zamówieniach eksportowych potaniała o 1,7 proc. i w pierwszym tygodniu nowego roku jej cena spadła w sumie o 1,1 proc. Podobnie kanadyjska canola przez tydzień straciła 0,9 proc.

Właśnie rynek soi i innych oleistych jest największym zagrożeniem dla panującego trendu wzrostowego na rzepaku i najwyższych od blisko trzech lat poziomów jego cen. We wtorkowym- pierwszym z cyklu poświęconym rynkowi rzepaku- komentarzu pisałem o niższej produkcji, szczególnie w Unii Europejskiej i spadku zapasów końcowych, które to w dużym stopniu determinowały dotychczasowy wzrost cen rzepaku na giełdzie Matif i w Polsce. Jednak rynek rzepaku nie funkcjonuje w oderwaniu od szeroko rozumianego rynku globalnego oleistych.

Udział rzepaku w światowej produkcji nasion oleistych jest dość skromny, chociaż znajduje się na drugiej pozycji. Według grudniowych prognoz USDA w sezonie 2016/17 globalna produkcja nasion oleistych wyniesie 554,7 mln t. Największe zbiory- tradycyjnie od szeregu lat- dotyczą soi i wyniosą 338,0 mln t, co stanowi 60,9 proc. światowej produkcji. Na drugim miejscu jest rzepak- 67,8 mln t z 12,2 proc. udziałem w strukturze produkcji. Kolejne pozycje zajmują: słonecznik- 44,3 mln t (8,0 proc.), orzeszki ziemne 42,5 mln t (7,7 proc.) i nasiona bawełny- 39,4 mln t (7,1 proc.).

Zupełnie inaczej wygląda struktura produkcji oleju roślinnego (186,5 mln t, USDA). Na pierwszy miejscu jest olej palmowy- 64,5 mln t, co stanowi 34,6 proc. światowej produkcji. Kolejną pozycje zajmuje olej sojowy- 54,0 mln t (28,1 proc.), olej rzepakowy- 26,9 mln t (14,4 proc.) i olej słonecznikowy- 16,9 mln t (9,1 proc.).

Z powyższych zestawień widać, że największym „konkurentem” dla rzepaku jest soja i olej palmowy. O oleju palmowym i jego wpływie na ceny rzepaku pisałem w środowym komentarzu. Dzisiaj więcej o rynku soi. Dlaczego rynek soi znacząco wpływa na ceny rzepaku? Odpowiedz jest prosta. Najwięcej jej się produkuje. Największym światowym producentem są Stany Zjednoczone. Na jej notowania na największej giełdzie CBoT w Chicago zwrócone są oczy całego świata. Na jej kontraktach terminowych spekulują największe fundusze inwestycyjne wpływając na ceny nie tylko soi, ale i pozostałych oleistych, w tym i rzepaku.

Przykład. Wiosną/ latem 2012 r. w wyniku suszy w USA (ucierpiały kukurydza i soja) silnie zdrożała cena soi na CBoT do rekordowych historycznie poziomów 650 USD/t. Ceny soi rosły już od dwóch lat- powód spadek produkcji soi w USA z 91 mln t w sezonie 2010/2011 do 84 mln t w 11/12 i 82,5 mln t w 12/13. W tym czasie również cena rzepaku notowała historycznie wysokie ceny- latem 2012 r. notowania utrzymywały się na poziomie powyżej 500 euro/t, w wszystko to odbywało się przy biciu historycznych rekordów produkcji (na tamten czas). Globalne zbiory rzepaku wyniosły 61,0 mln t w sezonie 2010/11- 61,1 mln t w 11/12 i 64,0 mln t i 12/13.

W obecnym sezonie zbiory soi w USA są na rekordowym poziomie 118,7 mln t (po 106,9 mln t w również rekordowych dwóch poprzednich sezonach), rekordowa jest również produkcja światowa soi, a cena na giełdzie CBoT jest w trendzie spadkowym od jesieni 2012 r. i bliska poziomom z lat 2009-10. Z kolei cena rzepaku w wyniku słabego drugiego z rzędu sezonu zbiorów na świecie, (w UE najsłabszego od czterech lat) rośnie, ale do szczytu ceny sprzed 4,5 roku brakuje jeszcze ponad 100 euro/t (prawdopodobnie brakowało by znacznie więcej gdyby nie umocnienie dolara wobec euro o którym pisałem w poprzednim komentarzu).

Słabe notowania soi na giełdzie w Chicago są czynnikiem zagrażającym kontynuacji trendu wzrostowego cen rzepaku na giełdzie w Paryżu i w Polsce. W następnym komentarzu-w najbliższy wtorek- postaram się podsumować dotychczasowe rozważania, gdyż trend zmian cen rzepaku nie zależy od jednego czynnika, a jest wypadkowa wielu elementów, w tym szeregu o których w ciągu minionych kilku dni nie wspomniałem.

Rzepak Matif, kontrakt lutowy- cena spadła o 0,66 proc. (414,25 euro/t- 1817 zł/t).


Notowania lutowych kontraktów terminowych na rzepak wyrażone w złotych przedstawia poniższy wykres:

Na poniższym wykresie kontynuacyjnym kontraktów na rzepak notowanych na Matif dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy jest wzrostowy i krótkoterminowy wzrostowy.

Soja CBOT, kontrakt styczniowy- cena spadła o 1,74 proc. (362,29 USD/t- 1510 zł/t).

Na giełdzie w Chicago na soi dominuje trend spadkowy- długoterminowy, średnioterminowy jest wzrostowy, krótkoterminowy spadkowy.

Canola WCE, kontrakt styczniowy- cena spadła o 1,13 proc. (492,10 CAD/t- 1542 zł/t).

W Winnipeg na canoli dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy wzrostowy i krótkoterminowy wzrostowy.