Jak powiedział wiceminister rolnictwa, interwencja może zacząć się „w razie potrzeby i zaplanowanych ramach finansowych”. Nie nastąpi to jednak przed początkiem 2018 r.

Wcześniej ministerstwo rolnictwa nie wykluczało rozpoczęcia regionalnej interwencji w grudniu. Miała ono dotyczyć wschodniej części kraju gdzie ceny zbóż spadły poniżej kosztów produkcji.

Rząd rosyjski zamierza też zmniejszyć koszty transportu zboża z rejonów produkcji bardzo oddalonych od portów eksportowych, co jest stosunkowo tanim sposobem wsparcia rynku.

Nie istnieją jednak plany rezygnacji z tradycyjnej interwencji na rynku zbóż i zlikwidowania funduszu interwencyjnego.