Jak ogłosiło w Brukseli Europejskie Stowarzyszenie Przemysłu Warzywniczego (PROFEL), obecna sytuacja plantatorów i przetwórców jest najgorsza w ciągu ostatnich 40 lat. Przede wszystkim dotyczy to sektora warzyw do mrożenia i puszkowania.

Tak, więc utrata dochodów doprowadziła do spadku liczby regularnych dostaw świeżych warzyw do zakładów przetwórczych. W rezultacie wzrosły koszty produkcji i zmniejszyła się jej wielkość.

W przypadku grochu stowarzyszenie odnotowało spadek dochodu w wysokości od 20 do 50 proc. Podobna sytuacja ma miejsce w uprawie fasoli. W niektórych regionach produkcyjnych w południowej Europie, pierwsze zbiory warzyw zostały zniszczone burzami, powodziami i gradobiciem.

W przypadku cebuli spadek wydajności powinna wynieść od 15 do 50 proc. Również dla cukinii i szpinaku sytuacja wygląda źle. Zasiewy szpinaku, fasoli i kalafiora z powodu suszy są obecnie niemożliwe na wielu obszarach.

W wypadku ciągłej suszy, PROFEL obawia się, że warzywa, które mają być zbierane jesienią i zimą, takie jak kapusta zielona, ​​czerwona i biała, brukselka i pory, również mogą znacznie ucierpieć.