Według serwisu ministerstwa rolnictwa USA (FAS), oczekuje się, że w przyszłym roku Chiny będą importować więcej mleka i produktów mlecznych. Wskazuje na to rosnące spożycie mleka ze względu na zmieniające się nawyki konsumenckie w wyniku urbanizacji oraz 1 procentowy (do 34,7 mln ton) spadek krajowej produkcji mleka.

Do 2019 r. oczekuje się, że całkowite chińskie spożycie mleka płynnego wzrośnie w wyniku ogólnego wzrostu popytu na produkty mleczne. Ponieważ importowane mleko odtłuszczone w proszku jest bardzo konkurencyjne, FAS spodziewa się, że zużycie chińskiego płynnego mleka spadnie w tym samym czasie z 39 do 37 mln ton, a import wzrośnie o 13 proc. do 850 tys. ton.

Chiny głównie importują mleko UHT i jogurt, a jego wzrost wynika głównie z rosnącego zapotrzebowania na jogurt. UE pokrywa ponad 50 proc. zapotrzebowania na import płynnego mleka do Chin. Udział Niemiec w chińskim imporcie jogurtów wynosi 68 proc., a drugiej wśród eksporterów Nowej Zelandii 13 proc. Ponad 30 proc. importu mleka UHT pochodzi już z Nowej Zelandii, a udział ten prawdopodobnie wzrośnie.

Oczekuje się, że chińska produkcja pełnotłustego mleka w proszku spadnie o 3 proc. do 1,26 mln ton. Produkcja w Chinach zwykle nie jest opłacalnym przedsięwzięciem, ponieważ jego koszty produkcji są wysokie. Ceny chińskiego mleka nie są konkurencyjne w stosunku do pełnego mleka w proszku dostępnego na rynku światowym. Konsumpcja tego produktu powinna jednak pozostać niezmieniona na poziomie około 1,87 mln ton. W 2019 roku oczekuje się, że import wzrośnie o 15 proc. do 600 tys. ton i stanowić będzie jedną trzecią całej konsumpcji mleka w proszku w Chinach, w porównaniu do 27 proc. w 2018 roku. Obecnie import tego produktu pochodzi w ponad 90 proc. z Nowej Zelandii.

W przypadku odtłuszczonego mleka w proszku, produkcja chińska prawdopodobnie spadnie o 25 proc. do 15 tys. t w 2019 roku. Natomiast oczekuje się, że zużycie wzrośnie o 8,5 proc. do 320 tys. ton. W rezultacie oczekuje się, że import wzrośnie o 11 proc. do 305 tys. ton.