W Polsce zbiory wyniosły 9,5 mln ton i były prawie 700 tys. ton większe niż w 2016 r. Konsekwencja urodzaju były nadwyżki ziemniaków na rynku i spadek ich cen. Rekordowe zbiory skutkujące spadkiem cen były również w Europie Zachodniej.

- Eksport polskich ziemniaków i ich przetworów w 2017 r. wyniósł 35 tys. ton i był większy niż w latach poprzednich. Trafiają one na rynki Mołdawii, Rumunii, Łotwy – powiedział Jacek Bogucki.

Import ziemniaków (w 2017 r. 117 tys. ton) nie ma istotnego wpływu na kształtowanie się cen na krajowym rynku zimniaków. Gdyż towar z importu pojawia się wtedy, gdy nie ma jeszcze krajowych ziemniaków a zanika, gdy pojawiają się ziemniaki krajowe. Ziemniaki importowane są z Niemiec, Holandii, Hiszpanii, Grecji i Szwajcarii, a także z krajów Afryki Północnej: Egiptu, Maroka i Algierii. W imporcie ziemniaków obowiązują wymogi fitosanitarne i jakościowe.

W wyniku ustaleń spotkania w ministerstwie rolnictwa z uczestnikami rynku ziemniaków, MRiRW wystąpiło do Głównego Inspektora, Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Prezesa UOKiK oraz Głównego Inspektora Ochrony Roślin i Nasiennictwa z prośbą o zintensyfikowanie działań kontrolnych dotyczących importowanych do Polski ziemniaków jadalnych. Dotychczasowe badanie nie wskazują na naruszanie wymaganej, jakości i norm dotyczących zawartości niepożądanych składników –poinformował wiceminister Bogucki.

W ramach pomocy dla sektora w tym wsparcia dla producentów ziemniaków kontynuowane są dopłaty obszarowe do ziemniaków skrobiowych (2017 r. 1163,02 zł do hektara) oraz dopłaty do materiału siewnego (sadzeniaki) 462,25 zł do hektara. Wsparcie prowadzono także w zakresie walki z bakterioza pierścieniową. Wprowadzono także obowiązek zawierania umowy na dostarczane płody rolne. Kolejną formą wsparcia jest możliwość zakładania organizacji producentów ziemniaka. Grup producenckich istnieje obecnie 16. Skupiają one 192 rolników. Grupy producenckie nie mogą już korzystać na wsparcie finansowe, które było możliwe do 2015 r. Mały stopień zorganizowania jest jednym z głównych powodów słabej pozycji producentów w negocjacjach cenowych z odbiorcami, którzy oczekują silnego partnera oferującego stałe, duże, jednolite dostawy towaru.

Zyski z obrotu ziemniakami w znacznym stopniu są przechwytywane są przez podmioty handlowe. 40 proc. ceny ziemniaków to koszty produkcji. Pozostałe składniki ceny powstają na etapie dystrybucji i handlu.

Andrzej Chodkowski - główny inspektor ochrony roślin i Nasiennictwa stwierdził, że obowiązuje zakaz importu ziemniaków do UE z krajów trzecich z wyjątkiem Algierii, Maroka, Egiptu i Izraela oraz Szwajcarii.

Zwrócił też uwagę, że niekorzystny wpływ przepisów o obrocie ziemniakami dotyczy także Polski ze względu na występującą bakteriozę pierścieniową.

Andrzej Chodkowski poinformował, że wspólne działania ministerstwa i inspekcji przyniosły pozytywne efekty dotyczące naszego eksportu, m.in. zmniejszono o połowę ilość pobieranych próbek, nie ma obowiązku plombowania każdej przesyłki.

Uzyskano również możliwość ubiegania się o status miejsca produkcji wolnego od bakteriozy.

Główny inspektor ochrony roślin i nasiennictwa poinformował również, że kierowana przez niego instytucja wzmocniła kontrolę importowanych ziemniaków, w tym wszystkich sprowadzanych sadzeniaków.